Powiem Wam, że kiedyś medytacja to była bułeczka z masełkiem; w czasach kiedy sobie studiowałem, miałem mniej na głowie, za to więcej nadziei i czasu. Potrafiłem wtedy mieć całkowitą klarowność umysłu, były to piękne stany i moja aura była podświadomie odczuwalna dla innych. Miałem dużo miłych interakcji, wielokrotnie ktoś się do mnie uśmiechał, zwracał na mnie uwagę, zagadywał, a ja nie wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem.

Wszystko to ustało kiedy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lizakkk: aa rozumiem. U mnie problemem było konceptaulizowanie uwaznosci, tzn wraz ze skupieniem pojawiała się lawina komantarzy dla tego stanu. Trwało to długo i było bardzo wyczerpujące. Jedna z największych przeszkód. W końcu zacząłem te komentarze też obserwować i otaczać ciepłym kocem uwaznosci. Z czasem straciły na swej lepkości. Praktyka, cierpliwości i otwarte serce. Wiem, że bardzo się chce, wiem, że szuka się tych najlepszych stanów i bardzo chce je
  • Odpowiedz
jhanas app jako apka timer do medytowania. Na yt polecam sasana pl, a książka to zależy. Obecnie dobre wydaje się The Mind Illuminated jeśli szuka się typowo "technicznych" wskazówek do medytacji, ale są jeszcze książki takie jak "Z każdym oddechem", czy "Sekretne techniki medytacyjne buddyjskiego mnicha" które też są dobre. "Z każdym oddechem" opisuje metodę opartą o skanowanie ciała i relaksowanie ciała, The Mind Illuminated jednopunktową koncentrację, "sekretne techniki" coś trochę podobnego
  • Odpowiedz
The Mind Illuminated


@ChlopakNaMedal: To fajna pozycja, pomoże rozwinąć koncentrację, która jest podstawą w niemal wszystkich innych praktykach. Rób aż poczujesz ciągłą, dużą przyjemność i radość podczas koncentrowania się. Poza tym po angielsku "Awake" Angelo Dilullo, opowiada o celu, czyli wyzwoleniu się z konwencjonalnej identyfikacji. No i jako uzupełnienie dla koncentracji poczytaj coś na necie o metodach otwartej świadomości, takich jak shikantaza, open awareness, effortless presence, do nothing itp. One
  • Odpowiedz
W trakcie mojego drugiego lub trzeciego roku z Ajaanem Fuangiem w Rayong nadeszła pora zimowa. Była to zimniejsza pora niż zazwyczaj w Tajlandii. Dął północy wiatr, a ja zacząłem tęsknić za domem, myśląc o tym, co dzieje się zimą, o śniegu, przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Wspomniałem przypadkiem Ajaanowi Fuangowi, że tęsknię za domem. Odpowiedział: 'Tak, każde społeczeństwo ma swoje głupie zwyczaje, prawda?' Następnie opowiedział o chińskim zwyczaju odwiedzania rodzinnego cmentarza co roku na początku kwietnia. Jeśli nie poszedłbyś w ten konkretny dzień, rodzina bardzo by się zdenerwowała.

Spojrzenie na kulturę z zewnątrz wydaje się naprawdę dziwne, że jeden konkretny dzień różni się od wszystkich innych dni. To dobre, żeby mieć taką perspektywę: stać spojrzeć z boku na swoją kulturę i zobaczyć, jak arbitralnie ustalone jest wiele z jej zwyczajów.

To jedna z rzeczy, które robimy podczas medytacji: staramy się stanąć poza naszą kulturą, mieć trochę czasu tylko dla siebie, gdzie jesteś tylko ty, i możesz zacząć kwestionować myśli, które pojawiają się w umyśle, ponieważ właśnie teraz, podczas medytacji, wszystkie one są traktowane jako rozproszenia. Powinieneś być tu z oddechem, ale znajdziesz różne głosy pojawiające się w umyśle. Niektóre z nich są przypadkowymi głosami, ciągnącymi cię tu i tam. Inne przychodzą i przemawiają bardziej stanowczym tonem, kazać ci coś zrobić lub twierdzić, że musisz coś zrobić. Czasami wiadomość pochodzi od twojej rodziny, czasami od kultury wokół ciebie, od mediów, i musisz nauczyć się mówić "nie" również tym głosom.

Odkryjesz,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: taka wigilia na przykład. Kolacja polegająca na tym że trzeba przygotować dużo więcej jedzenia niż jest to potrzebne, przejedzenie, zmówienie modlitwy i pójście na pasterkę :D z tego wszystkiego to najlepsze dla mnie jest to że rodzina się spotyka. Prezenty to problem a i to jedzenie też problem bo niby matrony gotują, ale marudzą a nikt ich nie zmusza. Ja to bym zjadł chleb z serem, też bym się
  • Odpowiedz
"Podrywasz podświadomość dziewczyny a nie dziewczyne"

Piękny cytat w który wierzę, mieszkam na Dominikanie, w Polsce mam jedno dziecko, chce mieć 4 żony 10 dzieci.
To jest mój cel życiowy, najważniejsze przy podrywie dziewczyny to wytworzenie mega-pozytywnego vibu,
Ostatnio byłem z Dominikańskim diamentem na randce, prezentując się z ultra-dociętym lookiem. Mniej wody, mniej jedzenia, ale za to trening siłowy, bieganie, i ta kąpiel w chłodnym oceanie - a ja pachnący sukcesem.

Medytacja,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sobie tak siedzę i jem twarozek, wiatr n--------a za oknem a przede mną sprzątanie chałupy bo dostałam piękny prezent na święta - wolny piątek aż do wtorku. I nie chodzi że dla jezuska sprzątanie, ale jak człowiek ma tylko weekendy wolne i chce odpoczac to już mu się czasami nic nie chce i sami wiecie. Niektórzy do sprzątania włączają muzykę i chulaj dusza, ja to muszę mieć ciszę i sobie medytuje przy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć. Jaka jest zasadnicza różnica w celu i efektach względem medytacji opartej o "jednopunktową koncentrację", a tą która opiera się o świadomość otwartą? Jakie opinie macie co do tych obu praktyk? Czy bycie dobrym w jednym sposobie szkodzi drugiemu ? #medytacja #buddyzm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dan188: Osobiście jakbym zaczynał to czułbym się totalnie zagubiony praktykując świadomość otwartą. Jednopunktowa koncentracja daje o wiele większy wgląd w działanie umysłu na początku i pokazuje, że można jednocześnie Istnieć i nie być wciągnięty w to co umysł projektuje. Na późniejszym etapie kiedy jest większa przestrzeń między świadomością a jej zawartością, praktykowanie otwartej świadomości ma większy sens.
  • Odpowiedz
@Dan188: Celem jednopunktowości (ekagrata/ ekaggata) jest całkowite ustanie aktywności zmysłowej i mentalnej. Skupiasz umysł na jednej rzeczy i najpierw myśli zwalniają, jest ich coraz mniej, umysł jednoczy się na tym jednym obiekcie i następnie po długim czasie aktywność umysłu ustaje całkowicie. Po co?
- aby oczyścić się z wiążących skaz moralnych i niezdrowych stanów umysłu (porównaj np. Cztery etapy zaawansowania w theravadzie; Five Hindrances)
- aby przygotować umysł do poznania i mądrości (prajna). W Maha-saccaka sutta Budda mówi:

“With the abandoning of pleasure & pain — as with the earlier disappearance of elation & distress — I entered & remained in the fourth jhana: purity of equanimity & mindfulness, neither pleasure nor pain. But the pleasant feeling that arose in this way did not invade my mind or remain.
"When the mind was thus concentrated, purified, bright, unblemished, rid of defilement, pliant, malleable, steady, & attained to imperturbability, I directed it to the knowledge of recollecting my past lives. I recollected my manifold
  • Odpowiedz
Mężczyźni kiedyś: 4 godziny snu, wybrakowana dieta, pół litra na śniadanie i paka szlugów do południa - testosteron over 9000, baba grzmocona kilka razy dziennie, regularne bójki w karczmach

Mężczyźni teraz: 8 godzin snu, zbilansowana dieta, suple, medytacja, zimne prysznice etc. - testosteron poniżej normy, martwy siurek, depresja, płaczliwość, wybrakowany zarost

#testosteron #takaprawda #mikrokoksy #bekazniebieskichpaskow #przegryw #przegrywpo30tce #narkotykizawszespoko
Serpentens - Mężczyźni kiedyś: 4 godziny snu, wybrakowana dieta, pół litra na śniadan...

źródło: Indiana_Jones

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@BratEustachy: Nikogo nie obwiniam, po prostu podaję pewną zależność, nie uważacie że powinien to być problem z pierwszych stron gazet/poratli informacyjnych? Od jakości mężczyzn zależy przyszłość społeczeństwa, a powszechna zniewieściałość facetów jest traktowana po macoszemu, jakby nie miało to żadnego wpływu na cywilizację.
  • Odpowiedz
@Serpentens: mężczyźni kiedyś: alkoholizm, choroby, niekompletne uzębienie 160 cm wzrostu, problemy z sercem i śmierć przed czterdziestką. Nie ma czegoś takiego jak kryzys męskości. Od zawsze się gadało, że kiedyś to były chłopy, teraz nie ma chłopów i tyle. Co do badań chciałbym wiedzieć jak wyglądały grupy badawcze 70 lat temu.
  • Odpowiedz
Jestem w połowie drogi do wyjścia z matrixa.

Cały ten świat mnie denerwował od zawsze, jesteś nastolatkiem masz obowiązek edukacji według całego systemu, jesteś dorosły to musisz się utrzymywać, większość ludzi żyje od do, nie posiada żadnych oszczędności, jest nieporadna.

Ja miałem tego dość już jako nastolatek, zawsze wyróżniałem się umiejętnością: Planowania, Oszczędzania, Samodyscypliny.

Nie
wielkifanrapu - Jestem w połowie drogi do wyjścia z matrixa.

Cały ten świat mnie den...

źródło: 1520044590143

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach