Początek tej ksiązki wygląda tak jak na obrazku poniżej...
Czytać dalej czy olać?
Po pierwszych zdaniach (tekst załączony niżej) nie rozmiem nic.
Jest to da mnie jakiś nie zrozumiały bełkot. Autor niczego nie wyjaśnia. Czuję się jakbym oglądał jakiś serial odostatniego sezonu. Zamrożone słonie? O co w ogóle chodzi.




![Echo pustyni [opowiadanie]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_T4o4puR3U0ZxM2uaVHCBCoEA76KEcM9q,w220h142.jpg)



















Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami -
A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.
Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica
Teraz żyjcie, cierpcie i płaczcie sobie sami...