Mirki, mam pytanie - czy ma ktoś do oddania za cebuliony książkę "Dożywocie" Marty Kisiel? Książki już nie można dostać w żadnym sklepie, pozostaje szukanie w antykwariatach ale też ciężko. Wiem, że to skarb, ale może ktoś akurat dostał a nie lubi albo z jakichś względów byłby w stanie się już z nią rozstać. Albo może ktoś gdzieś widział ją w antykwariacie?

Potrzebuję na prezent dla osoby która uwielbia książki i która
Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?”

Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.
Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami
Pobierz
źródło: comment_bidybVeBjDluilJIKGHgFB5cx27UFBcA.jpg
Abstrakcyjne opisywanie rzeczywistości jest o wiele bardziej twórcze


@jesse__pinkman: Ale jest kompletnie nie obiektywne, przez co komunikacja byłaby zupełnie zaburzona. Po to człowiek wymyślił liczby aby łatwiej było się komunikować. Wg tego tekstu opis postaci wyglądał by tak:
Kolor oczu: głęboki.
Wzrost: odpowiedni
Wiek: nie za stary i nie za młody.

Potrafiłbyś wskazać taką osobę? Całe szczęście są liczby i kolory, itd. Dzięki temu jesteśmy na takim etapie rozwoju a nie
A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno - ot, tak sobie, dla przyjemności.

Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy.

Wtedy im powiesz: "Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu". Pomyślą, że zwariowałeś.
Zrobiłem ci brzydki figiel...

(Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę)
Pobierz
źródło: comment_Lzx8nr6JNAAYrSp61WRbpblecHHdFCtu.jpg
@SirMierzej: Lajtowy temacik, przynajmniej się nie dostanie konkretnych pytań od nauczycielki. Ja miałem wpływ mitologii na literaturę tantasy, wziąłem Tolkiena, Pratchetta, i jakiś mały retelling baśni, już nie pamiętam.
"...Prawdziwą trudność miał jednak przed sobą oficer, dowódca zmiany miejskiej straży danego dnia. Długo krążył w ciasnej izbie, klął i złorzeczył. To patrzył na zgromadzone na stole sakiewki, to znowu w okno, szukając natchnienia. Wreszcie wzruszył ramionami, usiadł za stołem, wziął ryzę papieru, inkaust i pióro. Zaczął pisać, z wyraźnym wysiłkiem formułując myśli. Skończył, spocony jak mysz, w jakieś dziesięć modlitw później. Skrzywił się, jakby bolały go zęby i na miękkich nogach
@johanlaidoner: Jakby ktos byl zainteresowany zwiazkami miedzy finskim a estonskim, w jezyku finskim "nainen" to kobieta, bardzo podobnie wiec jak w estonskim. Generalnie duzo slow jest podobna, jesli nie identyczna w wymowie, w kraju baltyckim czesto jednak uproszczona, skrocona, w podobnych slowach czesto bez ostatniej samogloski, co przyczynia sie do tego, ze estonski brzmi troche jak finski slang :) No i finowie sa troche bardziej konserwatywni jesli chodzi o jezyk, estonski