Późne popołudnie, powoli zaczyna się ściemniać, a ja wyjeżdżam rowerem na leśny szlak i udaje się w kierunku miasta - pogoda jest całkiem przyjemna [-7' C, dosyć duża wilgotność powietrza]. Jestem kilkaset metrów od ruchliwej drogi, żwawo pedałuję między drzewami, gdy wtem coś wyskakuje mi przed koła.. [nie rozwinąłem dużej prędkości, więc spokojnie wyhamowałem]patrzę i co widzę? Jelenia z sarną - radosna parka czym prędzej czmychnęła między drzewa i wtedy mogliśmy sobie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@scape: Jeleń mógł wyskoczyć z łanią, z sarną to koziołek. Jeśli było jakieś 2x masywniejsze niz ty to był to był to jeleń, ale raczej w to wątpię. Propsy, marna wymówka, ale mam zbyt łyse opony na jazdę po lodzie ;p
  • Odpowiedz