@inko-gnito:

szkoda ze jak golodupce szaleli na zakupach 1-2 lata temu, to premier, z prezesem nbp i moze jeszcze prezesem knf nie wyszli i nie powiedzieli - "no no, uwazajcie, bo promocja na stopy jest chwilowa"...

a przepraszam, honoru broni prezes nbp - on powiedzial, ze NA PEWNO stopy nie wzrosna :)

oczywscie to nie jego wina, on ma glowe do noszenia czapki a nie myslenia, kto to mogl przewidziec?...
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: tak jak wyżej napisał kolega @OlekAleksander banki b2b traktują kiepsko. Jak sam brałem parę lat temu hipoteczny będąc na umowie o pracę to dostałem go błyskawicznie. W tym samym czasie o kredyt starał się mój teamleader który zarabiał sporo więcej niż ja a był na B2B. Miał straszne problemy z bankami, w ogóle liczyły mu jakąś śmieszną zdolność, chyba tylko w jednym czy 2 dostał oferty pozwalające na
  • Odpowiedz
@pastaowujkufoliarzu: ale dostep do kredytow jest, tylko dla ludzi odpowiednio zarabiajacych. Bardzo dobrze ze skonczyly sie czasy golodupcow z wkladem wlasnym na lewarze z kredytu gotowkowego i zarobkami 4k netto.
Przez stan rzeczy ktory mial miejsce, posiadane oszczednosci ulegly deprecjacji i nie byly zadnym argumentem negocjacyjnym, to sie zmienilo i to bardzo dobry kierunek. Jak mawia Warren Buffet "dopiero odplyw pokazuje kto plywa bez gaci". No i teraz mamy odplyw.
  • Odpowiedz
@borjaki: Zarżnięcie kredytów się spodobało? To teraz będziesz miał o 40% mniej mieszkań w budowie. I wtedy dopiero zobaczymy kto pływał bez gaci. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Realnie może paru wykopków na krzyż ma te kilkaset tys. na mieszkanie i się miesiącami, latami czai na zakup za gotówkę licząc na przeceny. Cała reszta potrzebuje kredytu i teraz będą w dupie.
  • Odpowiedz
"Nowe mieszkania od deweloperów - mniej sprzedają, więc mniej budują" (σ ͜ʖσ)

"Z danych opublikowanych przez Rednet Consulting wynika, że w reakcji na słabszą sprzedaż mieszkań deweloperzy masowo wstrzymali się z rozpoczynaniem nowych projektów. Na sześciu największych rynkach nieruchomości (Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Poznań i Łódź) deweloperzy w III kwartale tego roku uruchomili sprzedaż jedynie 6743 mieszkań, podczas gdy jeszcze w II kwartale było ich 14
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytając o pierwszych pozwach sądowych w sprawie wiboru, zastanawiam się, czy to ma w ogóle jakikolwiek sens. Każdy wiedział co podpisywał (a przynajmniej powinien wiedzieć) a banki na pewno informowały klientów o ryzyku zmiennych stóp i było to potwierdzone na piśmie.
#kredythipoteczny
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iroos: ok, ja mam trochę inne wrażenia. Oczywiście temat wiboru nie był poruszany co chwilę ale jednak był na to osobny papier (nie małym druczkiem na 28 stronie). Był wyraźny wykres wiboru od początku notowań. Była spora tabelka z wyliczeniami ile może wynieść rata przy wzroście wiboru. Była podana osobna informacja, że istnieje ryzyko. Wszystko na osobnym druku.
Wiadomo, pracownik banku nie zniechęcał mnie od wzięcia kredytu argumentując ryzykiem wzrostu
  • Odpowiedz
z tym informowaniem to bym banków nie bronił. Sam się tematem mocno interesowałem przed wzięciem kredytu i byłem mocno rozczarowany podejściem banku. Temat stóp i wiboru był co najwyżej napomknięty.


@iroos: czyli nie czytałeś tzw. formularza informacyjnego do umowy, który ma ze 25 stron, tabelki, wykresiki itp. cała rozpiska i symulacja tam się właśnie znajduje
  • Odpowiedz
Lata po 2008 w Polsce (patrzę przez pryzmat pracy na budowie w trojmieście) były jednak nie najgorsze. Teraz już widać koniec zleceń, a spadek nieruchomości to tylko kwestia czasu. Do niektórych jeszcze nie dociera, że nie ma opcji żeby utrzymali ciągły wzrost cen przy nadchodzącym bezrobociu i kilku lat bez tanich kredytów.
  • Odpowiedz