Kręcę się po Krakowie i przy samej ulicy praktycznie nie da się oddychać. Smród spalin jest momentami tak intensywny, że aż dusi — zwłaszcza teraz przy mrozie. Co ciekawe, kilkanaście–kilkadziesiąt metrów dalej zapach nagle znika, bo zanieczyszczenia wiszą nisko przy ziemi i kumulują się dokładnie przy drogach.
Mróz, brak wiatru i inwersja sprawiają, że spaliny i pyły nie mają gdzie uciec — zostają na wysokości nosa. I to właśnie tu widać prawdziwy
Mróz, brak wiatru i inwersja sprawiają, że spaliny i pyły nie mają gdzie uciec — zostają na wysokości nosa. I to właśnie tu widać prawdziwy






















#sct #krakow
źródło: Screenshot_20260109_122101_WhatsApp
Pobierz