Kolejne męki w #korpo #pracbaza i #c-----------o. Tym razem akty dwa.
Akt pierwszy
Z zeszłego tygodnia. Klient przywiózł serwer do odratowania. W skrócie ichniejszy technik miał dołożyć pamięci, złamał gniazdo, a cofając rękę wyciągnął kontroler RAID z gniazda i macierz na 320 dysków szlag trafił. Niestety próbowali sami naprawiać, więc mam dwa razy więcej pracy. Rozkładam to ustrojstwo, rozkładam, aż dociera do mnie, że nie rozłożę, bo fizycznie nie mam
Akt pierwszy
Z zeszłego tygodnia. Klient przywiózł serwer do odratowania. W skrócie ichniejszy technik miał dołożyć pamięci, złamał gniazdo, a cofając rękę wyciągnął kontroler RAID z gniazda i macierz na 320 dysków szlag trafił. Niestety próbowali sami naprawiać, więc mam dwa razy więcej pracy. Rozkładam to ustrojstwo, rozkładam, aż dociera do mnie, że nie rozłożę, bo fizycznie nie mam




























Jestem nowym pracownikiem sporej korporacji, typowa praca biurowa. Przez całe życie (gimnazjum, liceum, studia) byłem wyśmiewany, i to na tyle chamsko, że po prostu już przestało mi zależeć na relacjach z ludźmi - okazały się dla mnie nierentowne, bo potem się na przykład upijałem, gdy coś mnie zdenerwowało. Byłem wyśmiewany głównie dlatego, bo jestem z biedy i zawsze byłem niski, ale się zmieniłem, jestem bardziej postawny, dbam o siebie,