@bardzomilaosoba: smrodu zdrady nie wywietrzysz z głowy już nigdy i w tył sobie wsadz wszelkie terapie, to działa tak samo jak wojna i jej weterani doszukujacy się zagrożenia w błahych rzeczach, ta zmiana jest permanentna i to bardzo bolesny proces, zaszczutego psa nie oduczysz już pewnych odruchów, tu jest tak samo, sam rozważ strategie tego jak chcesz z tym żyć, generalnie wymaga to sporego przemeblowania swoich przekonań i systemu wartości,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli sobie na to pozwolimy

@Xing77: Zbyt wiele już widziałem żeby wierzyć że mamy jakąkolwiek opcję masowo na cokolwiek nie pozwolić. Czego chcesz zabraniać takiemu prawnemu stworowi z budżetem większym niż niejedno państwo? Ten stwór zgniecie cię tak że nawet nie będziesz wiedział co się stało.

Możemy indywidualnie się izolować od tego syfu - ale papierowy potwór zadba o to, żeby nas to drogo kosztowało, a większość ludzi będzie miała nasze wysiłki
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
W ostatnim czasie naprawdę szybko zacząłem łysieć (skala znacząca, nie jakieś zakola), a jestem bardzo młody (po 20-stce). Oczywiście święta, więc przyjazd do rodziny, którą widuję rzadko. Oczywiście teksty na forum publicznym: "O, Ty łysy już jesteś, pokaż, hehe", "Ale zacząć nam łysieć Mirek, uuu". Wiecie, nie to żeby dało się ten fakt ukryć jakoś, bo pomimo zaczeski i tak widać, no ale zrobienie z tego sensacji i
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Antonidobroni: Finasteryd stosuje od 1,5 roku doustnie, a przez ostatni rok w dawce 1,25 mg dziennie. Od miesiąca dołożyłem 2 razy w tygodniu dutasteryd również oralnie.
Przed rozpoczęciem kuracji badałem dht dwa razy. PIerwszy pomiar dał wynik powyżej 2500 jednostek, drugi natomiast 2 miesiące później i miałem 1500 jednostek. Testosteron był w widełkach ale w górnej granicy. Robiłem badanie z 3 miesiące temu i miałem w okolicach 300-400 jednostek. Minoxa
  • Odpowiedz
Czy ktos z was zmagal sie z mowieniem za szybko? Moim największym kompleksem jest to, ze mowie za szybko () Czesto sie zapominam i mowie strasznie szybko, jak Eminem. Duzo osob zwraca mi na to uwage. Najgorsze jest to, ze w mojej glowie nie slysze tego, ze mowie szybko tylko, ze normalnie. Czy ktos z was ma jakies sposoby na opanowanie tego? Czy lepiej isc z tym do
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W butach 170 ale to marne pocieszenie, Wiem ,że jest cholernie trudno, Jakieś rady ? Tylko poważne bo jeśli mają być w stylu magika albo odpusc to taką rade to sobie można wsadzić w du...


@AnonimoweMirkoWyznania: Magika? Nigdy czegoś takiego nie doradzałem. Rad żadnych nie mam. Mam 165 cm, 36 lat i nigdy żadna kobieta nie była mną zainteresowana. Osobiście odpuściłem sobie temat bo to nie ma sensu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie wiem jak pozbyć sie kompleksu mam około 168 cm wzrostu jak na faceta to mało.Jestem dorosły wiec wiecej juz nie urosne. Myslałem nad butami podwyższające i wkładkami do nich.Ale to raczej nie rozwiąże mojego kompleksu ,ostatnio bardzo dużo o tym myśle. Szczególnie gdy jestem gdzieś w śród ludzi to mi jagby to powiedział Stonoga odbiera smak życia.Widze tych wszystkich młodych mezczyzn w moim wieku z odpowiednim wzrostem ehh.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze na różnych forach ludzie pisali,że niski wzrost to jedna z najgorszych rzeczy która cie może spotkać oprócz wierutnej biedy i ciężkich chorób.


Raczej słaba morda (o ile jesteś facetem, bo każda kobieta ma jakieś zainteresowanie). Niski wzrost jako przyczyna przegrywu to częściowo prawda, a po części cope przeciętnych i brzydkich facetów. To tak jak z czarnymi, którzy myślą, że ich wszystkie problemy wynikają z bycia czarnym, a nie z brzydoty, głupoty,
  • Odpowiedz
@AlienFromWenus To, że faceci pchnęli świat do przodu to fakt ale czy to oznacza, że jesteśmy lepsi?
Musimy po prostu ciężej pracować żeby być dostrzeżonym w społeczeństwie, kobiety mają łatwiej pod tym względem.
Jest takie powiedzenie, że dzieci i kobiety kocha się bezwarunkowo a mężczyzna musi być kimś, musi coś osiągnąć aby na tą miłość zasłużyć.
Kobiety na pewno są dużo sprytniejsze, nie muszą się tak wysilać żeby osiągnąć swoje cele
  • Odpowiedz
nie muszą się tak wysilać żeby osiągnąć swoje cele życiowe.


@mathias94: To stwierdzenie jest tylko prawdziwe, jeśli kobieta ma przeciętne cele typu: przeciętna praca, dzieci, znalezienie męża. Jak ma ambicje na coś więcej, to ma trudniej od przeciętnego mężczyzny.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam 22 lata i 168 cm wzrostu.Jak na meżczyzne to bardzo mało nie potrafie tego zaakceptować u siebie. Akceptacja to mało powiedziane czuje sie z sobą paskudnie. Wszyscy meżczyzni są od mnie wyżsi.Szczególnie ci w moim wieku. Najbardziej jednak mnie dobija wizja brakupartnerki ,pomimo mojego wieku nigdy nie miałem kobiety.Ja sie czuje jak meżczyzna uwięziony w ciele 12/13 latka bo tyle mniej wiecej mają teraz dzieci.Jak sobie z tym
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Żeby znaleźć dziewczynę trzeba żyć towarzysko. Wychodzić do znajomych na ogniska, domówki itp. I najważniejsze.
Nigdy, ale to prze nigdy nie użalać się nad sobą i swoim wzrostem w towarzystwie dziewczyn. Serio, dla lasek nie ma nic gorszego jak facet ktory się nad sobą użala.
Myślę że jak jesteś w miarę rozgarniętym i wesołym gościem to znajdziesz laskę. Mlody jeszcze jesteś.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam 21 lat i 168 wzrostu.To jest mój główny choć nie jedyny problem.Wstydze sie za siebie przez ten wzrost i nie wiem co z sobą zrobić.O ile z innymi problemami/kompleksami potrafie sobie poradzic czy je zaakceptować to wzrost jest dla mnie ograniczeniem.Oczywiscie nie miałem nigdy dziewczyny i myśle że to jeden z powodów mojego kompleksu po prostu boje sie samotnosci.Pewnie gdybym kogos miał to kompleks od razu by nie
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JudeMason: Miałem podobną sytuację. Poszliśmy zespołem na ostre chlanie na miasto, jakiś gry, gokarty - już nie pamiętam. Wtedy jeden kolega spytał mnie przy wszystkich, dlaczego nie znajdę sobie partnerki. Powiedziałem, że jestem niski, więc trudno mi zainteresować sobą jakąś dziewczynę. Za nic nie potrafił tego zrozumieć. To są dwa inne światy - życie normalnych postawnych mężczyzn, a życie kurdupla. Inny razem miałem taki etap, gdzie ziomeczki trochę tam sobie
  • Odpowiedz