Mogę się domyślać, że dla kogoś jeden kalendarz to może być za mało. Dlatego w tym roku dorzucam drugi, który będziecie mogli kupić w zestawie, albo wybrać jeden z dwóch wedle waszego upodobania. Tymi słowami mam przyjemność ogłosić start rezerwacji kalendarzy na 2024 rok. W skrócie co o nich mogę napisać. Jeden klasyczny, który już znacie z poprzednich lat. Choć ciężko powiedzieć, że jest klasyczny kiedy na 12 stronach przez 12 miesięcy macie 12 zdjęć z 12 różnych miejsc w Polsce i w Europie. Przy obecnych możliwościach lepszym ten kalendarz już nie mógł być. Drugi kalendarz to 12 miesięczna podróż przez Łódź na fotografii. Po raz pierwszy w ofercie dla wszystkich lokalnych patriotów i tych którym Łódź zawsze bliska sercu, a może po prostu dla tych którym się spodoba.

Porozmawiajmy o pieniądzach. Kalendarze będą na dwóch rodzajach papieru: 170g - 50,90 złotych i 350g - 62,90 złotych. Koszt przesyłki paczkomatem to 18,99 złotych. Dostępne też będą wysyłki zagranicę. Możliwy będzie również odbiór osobisty na terenie Łodzi. O terminach odbioru poinformuję po odebraniu kalendarzy z drukarni.

Rezerwacja kalendarzy trwa do 30 listopada. Każdy kto zamówi dostanie go przed świętami. Rezerwacje proszę składać przez kontakt w wiadomości prywatnej. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania śmiało piszcie.

Pragnę
mrsopelek - Mogę się domyślać, że dla kogoś jeden kalendarz to może być za mało. Dlat...

źródło: IG2

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lubię sobie patrzec na Google maps na różne rzeczy. Czy ktoś z #wroclaw może mi powiedzieć czemu jak są tory kolejowe na południu miasta to nie ma żadnej stacji kolejowej między Wrocław Brochów a Wrocław Muchobór? #kolej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haabero: jak dobrze rozumiem na co patrzysz to jest to towarowa obwodnica Wrocławia. Od lat się mówi o adaptacji tego dla połączeń pasażerskich, ale na gadaniu się kończy.
  • Odpowiedz
Rok 1960, Wrocław. Jesteś sobie inżynierkiem taboru kolejowego. Krótko po studiach wujas należący do PZPR załatwił ci fuchę we wrocławskim PaFaWaGu. Całkiem fajna robota, do tego dobrze płatna. Po roku stać cię na syrenę a i dostałeś z przydziału mieszkanie na nowym osiedlu w Gajowicach. Niedawno poślubiona żonka jest wniebowzięta, wcale nie dlatego że od 3 miesięcy jest w ciąży. Twój zakład dostał pilne zadanie skonstruowania elektrycznego pociągu który wyjedzie na dopiero
rozdartapyta - Rok 1960, Wrocław. Jesteś sobie inżynierkiem taboru kolejowego. Krótko...

źródło: 385551452_343327471712057_4969115822378831628_n

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rozdartapyta: te pociągi w latach '90 były wyposażone w taką charakterystyczną rączkę/dzwigienkę do awaryjnego otwierania drzwi umieszczoną właśnie nad drzwiami. Nie wiem dokładnie na czym polegał ten mechanizm ale miał spore opóźnienie, tzn po pociągnięciu rączki mijało jakieś 5 sekund zanim drzwi się otworzyły.

Oczywiście dało się również zamknąć te drzwi w taki sam sposób, co stwarzało okazje aby z pociągu wysiąść niezależnie od tego kiedy maszynista otworzy drzwi. I nawet kulturalnie zamknąć drzwi za sobą, dzięki wspomnianemu opóźnieniu, po pociągnieciu rączki drzwi syczały ale zanim się zamknęły mijało sporo czasu.
I ja z tego w czasach licealnych nagminnie korzystałem, tzn wysiadałem nie na stacje tylko na nasyp z drugiej strony, bardzo często gdy pociąg jeszcze jechał. Oszczędzałem dzięki temu jakieś bohaterskie 2 minuty.

Raz zauważył mnie konduktor i zaczął za mną gonić ale był stary i gruby więc mu łatwo zwiałem. Pamiętam że krzyczał za mną "debilu, mogłeś
  • Odpowiedz
Taka mała odskocznia od nachalnej propagandy uprawianej przez partię rządzącą


@nieco: a tą małą odskocznią będzie nachalna propaganda przez partię opozycyjną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz