@plantpower: Coś w tym może być. Ja jak zacząłem chodzić do podstawówki to z dnia na dzień się martwiłem czy pod most nie wyląduję i zamartwiałem się codziennymi rozmowami i kłótniami rodziców o pieniądze i że na nic nas nie stać ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@DamianeX1X to przyśpieszanie linii to tylko przymiarka. Niedługo będzie stałe zwiększenie prędkości co by starczyło na bombelki i dopłaty dla kredyciarzy, przyzwyczajaj się
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: "lepiej to już było", "był czas przywyknąć", dorzucanie obowiązków pod natchnioną ideą autonomiczności pracownika, "ale się n-----e", "zimny Lech już czeka" (w ogóle jak to można pić). Rozumiem cię Mirku, też robię w kołchozie, pięć lat cztery brygady, dwa lata trzy zmiany, jedynie co, to udało mi się dorwać funkcyjne stanowisko i mam dzięki temu lżej i lepszy hajs. A co do odczuć samych ludzi, to właśnie mam podobnie,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
W piątek kończy mi się roczna umowa o pracę na czas określony. Nikt ze mną nie rozmawiał o ewentualnym jej przedłużeniu. Ja lvl26, branża logistyczna. Nic w sumie dziwnego, bo w firmie bajzel straszny, w tym w kadrach. Sam zresztą nie chcę tu zostawać, mam 4 oferty z tej samej branży, po świętach jestem umówiony na rozmowy. Co byście zrobili na moim miejscu? Pożegnali się z ludźmi w piątek,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ale.co za różnica czy się im pr,ypomni? Żegnasz się z czystej uprzejmości tak samo jak mówisz "dzień dobry" wchodząc do sklepu. Jeśli będzie "olaboga szybko przedłużamy umowę" to mówisz że nie dziękuję i po sprawie.
  • Odpowiedz
@przegryw_wykopu: Oczywiście pewnie są osoby korzystające ze znajomości i kontaktów swoich rodziców.

Tylko takich osób jest niewiele. Ja np w życiu nie miałem okazji jak z tego skorzystać - raz mój ojciec budowlaniec chciał mi ogarnąć praktyki wakacyjne na studiach w urzędzie pracy w moim mieście - ponieważ znał się z wicedyrektorem UP, ale nic z tego nie wyszło bo grażynki z UP stwierdziły że nie wiedzą co miałbym tam
  • Odpowiedz
@Mirassx: Korzystaj z życia. Niedługo może być wojna, wówczas wszystkie marzenia i smutki zostaną zdmuchnięte jak świeca przez podmuch termobarycznej eksplozji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jak to jest zaczynać pracę w januszexach i korpo, gdy jest się wolnym? Wywalają po godzinie, dniu, tygodniu czy miesiącu? Pytam, bo sam jestem takim typem, który jest z natury powolny. Wszystko i zawsze robiłem wolno. Moja pierwsza i jedyna (już 7 rok) praca, to urząd administracji publicznej. I nawet tu, gdzie wszystko ticzy się wolno z natury, narzekają na mnie, że jestem za wolny :) Ale nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dejmikoc: od święta, zazwyczaj wchodzi do biura groźnie powyglądać i wychodzi. Żona mu chyba powiedziała że ma jakoś nawiązać kontakt z pracownikami bardziej i wyszło jak wyszło (ʘʘ)
  • Odpowiedz
  • 22
@Marcinuuu to współczuję. Jak byłem młodszy to w Holandii miałem dokładnie takie same stanowisko jak ty, tylko z granulatem gumowym. 10h sypania gumy do wora, od stanowiska odchodziłem tylko na przerwę, albo worki sobie przynieść. Potem mnie "awansowali" - 10h stania przy maszynie która z rolki wycinała wkładki do butów, stało się w dwóch przy taśmie i pakowało do kartonów, raz na 2h tylko się zmieniało rolkę.
Pamiętam że pracowaliśmy tak
  • Odpowiedz