Ziomeczki taka rozkmina osiedlowa.
Mamy sobie drogę wewnętrzną na której wjeżdżamy z ulicy, oraz mamy wjazd / wyjazd z parkingu podziemnego.
Z uporem maniaka wszyscy myślą że wyjeżdżając z podziemnego - czerwona strzałka są na pierwszeństwie przed pojazdem oznaczonym żółtym który jedzie dalej i przecina wyjazd z podziemnego.
Kto ma rację? Z lewej sprawa jest jasna bo jest znak stop.
Czy to idealne miejsce na łapanie jeleni którzy nie wjedzą że podziemia
Mamy sobie drogę wewnętrzną na której wjeżdżamy z ulicy, oraz mamy wjazd / wyjazd z parkingu podziemnego.
Z uporem maniaka wszyscy myślą że wyjeżdżając z podziemnego - czerwona strzałka są na pierwszeństwie przed pojazdem oznaczonym żółtym który jedzie dalej i przecina wyjazd z podziemnego.
Kto ma rację? Z lewej sprawa jest jasna bo jest znak stop.
Czy to idealne miejsce na łapanie jeleni którzy nie wjedzą że podziemia
































Jechałem 140 w zabudowanym, złapał mnie fotoradar, dostałem zdjęcie na którym widać pół mojej twarzy (siedziałem głęboko i miała osłonę od słońca otwartą). Dostałem kwit po trzech miesiącach, gdybym wskazał siebie, stracił bym prawko na 3 miechy (przekroczenie ponad 50km/h w zabudowanym), więc wybrałem przyznanie się do tego, że to moja fura, ale odmowę wskazania osoby za kółkiem, za to zgodnie z kodeksem jest
140 w zabudowanym to już granica mentalna. Na ekspresówce to już znaczna prędkość.