#anonimowemirkowyznania
Ostatnio z różowym paskiem zastanawialiśmy się co będziemy robić na weekend. Na mieście mamy taki, nazwijmy to, "klub muzyczny" i ona zaproponowała, żeby tam pójść. Delikatnie mówiąc wybiłem jej ten pomysł z głowy, bo nie wiem po co miałbym tam z nią iść. Ja jestem zwykłym bordo, byłym piwniczakiem i nie rozumiem po co miałbym zabierać drewno do lasu, a tym bardziej po co ona tam chciałaby ze mną iść. Dla
@ixem: @derigen90: krakow czarna dziura techno? Chyba żyjemy w innych miastach w takim razie. Imprezy z cyklu NIC, albo Deep Impact, nie mówiąc już o tym ile się tu tekno gra na niecyklicznych imprezach. Chcecie techno to nie wychodźcie ze świętej krowy na Floriańskiej, a w wakacje uderzające na rejwy w okolicy miasta.
Byłem ostatnio w klubie na imprezie tanecznej, na której było wiele osób z organizacji studenckiej, do której należę. Ogólnie nie lubię tego typu imprez, ale poszedłem, żeby nikt nie mówił, że nie chcę się integrować. Zresztą była to właśnie impreza integracyjna dla nowych osób i chciałem zobaczyć, jak nowe członkinie prezentują się w klubowych kreacjach. Nie zawiodłem się - niektóre #!$%@?ły się w szpilki i spódniczki/sukienki.

Imprezę spędziłem podobnie, jak wcześniej
@wyjzprz2: żałosny jesteś, masz ponad 30 lat a takie pierdoły wyprawiasz, jeszcze zrozumiałbym jeśli byłbyś wieku "studenckim" czyli do max 30, a tak teraz, ogarnij się typie, zawsze będziesz sam, musisz się przyzwyczaić do samotności. Bez sensu tracenie energię na takie wygłupy, pograj sobie, pooglądaj filmy, mniej inny plan niż wyrwanie jakieś lochy #p0lki pozdro
trzymaj się ciepło w te zimne dni
@MrXavery: @duluke:

O dubstepach w Wawie to raczej zapomnijcie. Raz na jakiś czas ekipa Subroot zrobi imprezę, ale poza tym to nic.

Jak chcecie dubstep na poziomie to uderzajcie do Poznania. Tam imprezy dubstepowe sa dosyc czesto, ekipy NSA i Lucysfear czesto robią bibki w klubie Projekt.LAB i nie ma na nich lipy.
Okazjonalnie też dzieje się w Katowicach w tej kwestii, bodajze w INQ raz na 1-2 miechy jest
Akcja i reakcja XD Zawsze w niedzielę chodzę na kluby. Wtedy są tam tylko odpady z soboty, których nikt nie wyrwał i które mają podburzone poczucie wartości. Easy, #!$%@?, peasy. Tydzień temu byłem JEDYNYM kolesiem w Sforze i autentycznie miałem problem z wyborem. Oprócz grubych były tam TRZY (słownie 3) karyny które chętnie bym zaprosił na noc. Obtańczyłem je wszystkie i nie mogłem się zdecydować. Pierwsza miała bosskie zęby i uśmiech, druga
#anonimowemirkowyznania
#warszawa #milf #kluby #podrywajzwykopem
Cześć Mireczki, pytanie może głupie, ale czy zna ktoś klubu w Warszawie, gdzie chodzą fajne, ładne i bliżej 40 Panie ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Słyszałem o Dekadzie, ale czy są jeszcze jakieś podobne miejsca, które polecacie/znacie?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Ogólnie w stolicy 100x łatwiej znaleźć imprezy typu: lata 70/80/90, noc disco, wszelkie disco polo, funky house, soul/rnb, latino, ale taka typowa elektronika bez "vixy" czy "cypisa" to rzadkość, nie ma na to zapotrzebowania