Mirasy pomóżcie!
Jest 9:25. Wykonałem już wszystkie zadania, jakie miałem na dziś zlecone, posprzątałem biurko i jego okolice, wyczyściłem ekspres do kawy, przejrzałem gorące trzy razy.
Co robić? Jak przeżyć do końca szychty?
Jest 9:25. Wykonałem już wszystkie zadania, jakie miałem na dziś zlecone, posprzątałem biurko i jego okolice, wyczyściłem ekspres do kawy, przejrzałem gorące trzy razy.
Co robić? Jak przeżyć do końca szychty?



















