Murki, mam pewien problem.
W towarzystwie większej ilości nieznajomych osób (albo wśród ludzi, których dopiero poznałem) załącza mi się jakaś cholerna "blokada", przez którą nie potrafię się odezwać i normalnie integrować z towarzystwem. :( Od razu pojawia się jakiś dziwny stres, nawet śmiać się z cudzych dobrych żartów nie potrafię...
Ta blokada występuje tylko wśród nieznajomych albo słabo znajomych (np. ludzie z pracy). Kiedy jestem wśród swoich mogę sypać żartami

























#introwertycy