@WillyHack: Mnie nie #!$%@? tylko garstka ludzi, ale mogę się z nimi spotkać raz na 2 miesiące. Bardziej #!$%@? mnie to że idąc do #!$%@? sklepu #!$%@? #!$%@? nie potrafią powiedzieć przepraszam tylko #!$%@?ą mnie po piętach #!$%@? wózkiem i mają jeszcze pretensje że nie mam w dupie oczu co by im grzecznie #!$%@?ć. #!$%@?ą mnie Ci co #!$%@? #!$%@?ą się do biedry z wózkiem na pełnej zapominając ze to wychodzący
@avangarda: jest ze sobą utożsamiane, ale to nie to samo bo u podstaw są całkiem różne rzeczy. Introwertyk nie lubi siedzieć między ludźmi kiedy ich nie lubi, albo nie interesują go/jej. Osoba nieśmiała, czy z fobią, chce albo nie chce, ale główną przyczyną tego, że od ludzi się separuje jest strach przed nimi.

Ja uważam siebie za introwertyka, ale nie mam problemu z dzwonieniem gdziekolwiek, czy gadaniem z kimś gdzieś. Nie
@qubeq: Hm, ja nie odczuwam strachu w kontaktach z innymi, co najwyżej głęboką niechęć, którą opisałeś w pierwszym akapicie. Z tym dzwonieniem, to u mnie sprawa się zmieniła. Praca taka, a nie inna, więc dziennie wykonuję/odbieram dziesiątki telefonów i teraz to jest jak splunięcie. Niemniej jednak w myślach często jest "znów muszę dzwonić do tego barana", itp.
Wczoraj wprowadziła się moja nowa współlokatorka i jako społeczna #!$%@? muszę spytać: Co ja mam zrobić?

Nigdy nie dzieliłam mieszkania z kimś nieznajomym i nigdy nie miałam żadnej koleżanki.

Niby jej już się przedstawiłam, pogadałyśmy o praniu, nawet powiedziałam "Cześć" jakiejś koleżance ale nie wiem co dalej?

Mam zostać jej cumplem czy po prostu gadać tylko o takich #flatmatesstuff?

No i jeśli ta pierwsza opcja to jak mam zagadać, żeby nie
Miraski co robicie jak nie macie absolutnie ochoty z kimś rozmawiać, bo zmęczenie czy generalnie introwersja a owa osoba gada i się nakręca i żartuje i gada? A przerwać nie możecie, bo np. z nią mieszkacie:P

Ja nie mogę być po prostu niemiły, chyba mam za dużą empatię i cierpię potem:P Oczywiście inaczej z cumplami, ale nie o takie sytuacje mi chodzi. Próbuję się czymś zająć wtedy, ale są osoby które jakby
No witam mireczki, od razu uprzedzam ze niestety nie jest to pasta ani zaden smieszny wymyslony troll. Zainspirowany do zalozenia tego wpisu zostalem poprzez wiadomosc o samobojstwie jednego z Mirka.

Na wstepie powiem, ze pisze z konta mojej babci, stad tez brak polskich znakow ( ͡° ͜ʖ ͡°), bo poza tym to posiadam tu dosc znane konto i jestem raczej lubianym mireczkiem. Nikt raczej nie przypuszczalby, ze jestem