Mireczki przypomniało mi się jak chodziłem do technikum na profilu informatyka i musiałem odbyć miesięczne praktyki.
Poszedłem do pobliskiego #januszex zapytać o praktyki, w ich dziale informatycznym. Na rozmowie tak pięknie wszystko opisywali dosłownie złote góry.
Przyszedł moment praktyk. Przychodzę do firmy, pytam gdzie mam pójść a kierownik do mnie czemu nie jestem ubrany w strój roboczy, powiedziałem, że ja na praktyki do informatyka, zaprowadził mnie, dostałem tam komputer do
Poszedłem do pobliskiego #januszex zapytać o praktyki, w ich dziale informatycznym. Na rozmowie tak pięknie wszystko opisywali dosłownie złote góry.
Przyszedł moment praktyk. Przychodzę do firmy, pytam gdzie mam pójść a kierownik do mnie czemu nie jestem ubrany w strój roboczy, powiedziałem, że ja na praktyki do informatyka, zaprowadził mnie, dostałem tam komputer do

























Być może widziałeś(-aś) w ostatnim czasie podobne plakaty na mieście. To jedno z wielu haseł promujących kampanię #szanujsiebie. Kontekst i więcej o samej idei akcji znajdziesz w tym wpisie.
Siedzimy sobie w tu w No Fluffie i zastanawiamy się, ilu z nas zostało zghostowanych przez rekrutera i na jakim
źródło: comment_16667848249KaSoHGzQ5OFNV0XIVPtuf.jpg
PobierzNie wiem jak inni mieli i mają ale mi też wasza kampania trochę pomogła nabrać dystansu do pracy i szacunku do siebie jako osoby.
Pracuje jako Java Developer, w jednej z firm gdzie pracowałem w "Scrumie" (raczej pato-scrum) wykorzystywano Sprinty jako narzędzie dociskania, wywierania presji. Manager traktował te dwutygodniowe iteracje jako swego rodzaju deadline'y. Zawsze było ciśnienie takie by dowozić wszystko. Na początku jak tam trafiłem nie wiedziałem co
Wysyłasz do kilku, w kilku firmach prowadzisz rekrutację i ta, która pierwsza przechodzi do podpisywania umowy, wygrywa xD
Reszcie mówisz że gitara siema, było się spiąć szybciej i olewasz.