Kończę dzisiaj 34 lata.
Jeszcze 4 lata temu chciałem kupić sznur na raty i go nie spłacić
A teraz pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że w sumie nie jest źle, ale kosztowało mnie to 3 lata masy wysiłków i wyrzeczeń. Zrezygnowałem prawie z alkoholu i nikotyny, mam o wiele lepszą kondycję niż w Liceum, mogę 2 miesiące żyć z dywidend, mam forda focusa który o dziwo się nie psuje i samicę
Jeszcze 4 lata temu chciałem kupić sznur na raty i go nie spłacić
A teraz pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że w sumie nie jest źle, ale kosztowało mnie to 3 lata masy wysiłków i wyrzeczeń. Zrezygnowałem prawie z alkoholu i nikotyny, mam o wiele lepszą kondycję niż w Liceum, mogę 2 miesiące żyć z dywidend, mam forda focusa który o dziwo się nie psuje i samicę














15 lat temu, chwilę po skończeniu studiów, zacząłem pracować w jednej firmie. Wytrzymałem tam aż do dzisiaj, bo atmosfera zrobiła się już tak nie do zniesienia, że dałem sobie spokój i rzuciłem papierami. Od kilku lat firma zatrudnia coraz więcej osób na jakichś kierowniczych, dyrektorskich i podobnych stanowiskach. Problem w tym, że część z tych ludzi de facto nie robi nic. Do tego