Do minimalnej emerytury brakuje mi 10 lat pracy. Z aktualnych oszczedności możliwy do osiągniecia dochód pasywny 1.5k zł miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że 50% zarobków oszczczedzam ta kwota ulegnie zwiększeniu w perspektywie 10 lat. Wizja emerytury minimalnej okraszonej emeryturą prywatną i brakiem batożyciela-ciemiężyciela w wieku 42 lat brzmi zachęcająco i motywująco do dalszego działania. Zatanawiam się jak zoptymalizować moją strategie inwestycyjną opierajacą się w głównej mierze o spółki dywidendowe. Niestety rajd na
Ostatnio jechałem w nocy samochodem i miałem rozkminki, że w sumie giełda to też jakiś rodzaj piramidy finansowej, gdzie zyski obecnych graczy (posiadaczy akcji) finansowane są z wpłat nowych (chcących zakupić akcje)
W końcu kiedy chce kupić akcje muszę włożyć pieniądze do systemu, które trafiają na konto osoby która miała te akcje przede mną. Różnica jest taka, że jest to gra o sumie zerowej, a więc giełda nie jest matematycznie skazana na
@breakdown1 masz kawałek firmy która się rozwija, zwiększa przychody. Po latach to już może być zupełnie inny podmiot niz jak go nabywałeś, możesz z tego czerpać zyski np. z prawa do dywidendy
źródło: image_picker_DF2E221D-6ED2-4A5A-A817-6344423A3113-13177-000002303AE0D6A4
Pobierz