Tak przy okazji skoro już jestem, to opowiem na szybko o najszybszej i chyba jednocześnie najgłupszej pracownicy świata.
Pracowała u mnie swego czasu starsza już kobieta (jak kończyła 3 letnią pracę miała 68 lat...), dorabiała do emerytury, bo jak mówiła "w rodzinie same nieroby" i jak na swój wiek - wulkan energii, ale przede wszystkim osoba, która nie potrafiła usiedzieć na dupie 5 minut. Żadnej kawy, herbaty, żadnej przerwy, chlastanie z prędkością światła
Pracowała u mnie swego czasu starsza już kobieta (jak kończyła 3 letnią pracę miała 68 lat...), dorabiała do emerytury, bo jak mówiła "w rodzinie same nieroby" i jak na swój wiek - wulkan energii, ale przede wszystkim osoba, która nie potrafiła usiedzieć na dupie 5 minut. Żadnej kawy, herbaty, żadnej przerwy, chlastanie z prędkością światła

@vivo: Koziegłowy? :)