Mireczki, juz sam nie wiem czy to ja jestem p----------y, czy to ludzie są jacyś dziwni. Powiedzcie mi, proszę.
Mam za oknem kilka ławek i w kazdy cieplejszy dzien jedna z nich jest okupowana od ok. 18:00 do co najmniej 21:00 przez dwie starsze panie. Fajnie, cieszę się, ze spędzają czas razem na dworze, a nie oglądają Wiadomości, naprawdę. Problem w tym, ze jedna z tych pań codziennie przychodzi tam


















Teraz już całkiem mnie olali. Nie mogę otworzyć okna, drzemać po południu, nie wspomnę o siedzeniu na
https://serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik-konsumenta/artykuly/879069,jak-uciszyc-halasliwego-przedsiebiorce.html.amp
Daj znać jak się sytuacja potoczy.