#anonimowemirkowyznania
#sasiedzi #halas #stukanie

Hejka,

Mieszkam w bloku developerskim od roku. Codziennie od 7 do 24, cały czas słysze jak ktoś chodzi, tupie, przesuwa krzesło, odsuwa szufladę,basy z muzyki itp. O dziwo głosów nie słychać. Pytałem sąsiadów z góry - to nie oni. Pytałem sąsiadów z dołu - to tez nie oni, z tym, że przy teście czy aby napewno nie oni wyszło że słyszymy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moi rodzice zaczęli rozrywkowe życie.
Biegają po koncertach i letnich festiwalach. Nie omijają rocka czy metalu. Nie są już tacy młodzi, a ja nie chcę później do nich drzeć ryja czy chcą wody czy coś innego. Chce zadbać o ich słuch, a że zbliżają się święta to może kupię im zatyczki do uszu na te koncerty właśnie. Tylko jakie?

Czy ktoś ma doświadczenie jakieś?

Haspro party czy pure music?
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kawaler, lvl 30, mieszkam od prawie 10 lat we Wroclawiu. Mam problem z halasami od sasiadow.
Zaczne od poczatku. Pochodze z miasteczka pod Wroclawiem, mieszkalem od zawsze w blokach z rodzicami i raczej nie wyobrazam sobie zycia w domku jednorodzinnym, bo cenie sobie ten komfort mieszkania (zero dodatkowych obowiazkow). Jednak odkad mieszkam we Wroclawiu, zmieniam mieszkanie na mieszkanie bo ciagle trafiam na glosnych sasiadow albo za cienkie sciany:
1. Wynajem pokoju
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć. Mam problem z hałasem dochodzącym z położonego obok mnie tartaku. Mają tam jakiś silos na trociny który co 8 minut generuje niesamowity hałas. Pracuje codziennie od 6 do 22. Hałas jest słyszalny przez zamknięte okna i przez ściany (basowy pomruk jakiegoś podajnika). Od roku ich proszę żeby coś z tym zrobili - bez skutku.
Teraz już całkiem mnie olali. Nie mogę otworzyć okna, drzemać po południu, nie wspomnę o siedzeniu na
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@stefan_pmp nie pod nosem. Między mną a tartakiem jest jeszcze jeden dom (niezamieszkały), pole, las i pole. Jakieś 400-500m w linii prostej (to sobie wyobraź jaki to huk że z takiej odległości słychać w domu hałas) Mieszkam tu 15 lat a silos postawili rok temu i od razu im zgłaszałem problem
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, juz sam nie wiem czy to ja jestem p----------y, czy to ludzie są jacyś dziwni. Powiedzcie mi, proszę.

Mam za oknem kilka ławek i w kazdy cieplejszy dzien jedna z nich jest okupowana od ok. 18:00 do co najmniej 21:00 przez dwie starsze panie. Fajnie, cieszę się, ze spędzają czas razem na dworze, a nie oglądają Wiadomości, naprawdę. Problem w tym, ze jedna z tych pań codziennie przychodzi tam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mireczki, juz sam nie wiem czy to j...

źródło: comment_1659638138fJHtxULH76WUAiCqVDcHBj.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mireczki, juz sam nie wiem czy to ja jestem p----------y, czy to ludzie są jacyś dziwni. Powiedzcie mi, proszę.

Mam za oknem kilka ławek i w kazdy cieplejszy dzien jedna z nich jest okupowana od ok. 18:00 do co najmniej 21:00 przez dwie starsze panie. Fajnie, cieszę się, ze spędzają czas razem na dworze, a nie oglądają Wiadomości, naprawdę. Problem w tym, ze jedna z tych pań codziennie przychodzi tam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mireczki, juz sam nie wiem czy to j...

źródło: comment_1659461376mYyxKLauCHeK7QE8no1DK9.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Większość posiadaczy psa nie potrafi go wychować, tak samo jak się wychowuje dziecko tak samo się trenuje psa. W ogromie przypadków pies nawet nie traktuje swojego pana czy pani jako przywódce w stadzie i o--------a to co na ma ochotę.
  • Odpowiedz
Rodzice maja letnia restauracje w miejscowosci nadmorskiej. Otwarta czerwiec - wrzesien. W tym roku madra gmina stwierdzila, ze bedzie akurat remontowac ulice przy restauracji i to w okresie koniec czerwca-wrzesien. Biznes praktycznie do zamkniecia, juz nie mowimy o zysku tylko minimalizacji strat (rodzice postawili sobie za cel nie zwolnic zadnej osoby z zalogi).
W jaki sposob mozna pociagnac gmine do odpowiedzialnosci? Gdzie moge zamowic ekspertyze dotyczaca halasu?

#prawo #wakacje
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy istnieje jakiś paragraf albo coś co można zrobić z sąsiadem który notoryczne hałasuje?
Wybudowałem dom, na tygodniu ciężko pracuje więc w weekend chciałbym ciszy i spokoju. Niestety mam sąsiada który n--------a na perkusji przy otwartych oknach swojego domu do głośnej "muzyki" weselnej. Jak robi to w nocy to oczywiście policja ale on ma to w dupie, policji nie wpuszcza na działkę, a przy próbie porozmawiania oprócz słów uznawanych za
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak sobie z tym radzic bedac w mojej sytuacji?


@jestescie_wspaniali: dopóki to nie jest rzeczywista patologia tylko zwykły debil wystarczy jedna konfrontacja słowna i jest spokój

w przypadku rzeczywistej patologii pozostaje przeprowadzka albo ciągłe dzwonienie na policje, zaznaczam że cisza nocna nie istnieje i zakłócanie spokoju można zgłaszać 24/7 więc jak ktoś ci co weekend n--------a disco z ogrodu to dzwoń i dzwoń
  • Odpowiedz
Od roku mieszkam w mieszkaniu w którym sąsiedzi z góry mają dzieci. Ja rozumiem, że dzieci jak dzieci, bawią się, krzyczą czy płaczą. Tyle że ich hałasy przekraczają już pewne granicę bo do tego walą w podłogę niemiłosiernie. Głównie biegają tzw "z pięty" (żebym ja tak tupnął to musiałbym się postarać) tak że aż podłoga się trzęsie (czyli sufit u sąsiadki z dołu także). Jeżdżą samochodami po panelach, rzucają rzeczami.

Wiem że
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam wszystkich. Mam problem z sąsiadem i nie wiem jak go rozwiązać, więc decyduję się na ostateczny krok. Zapytanie Wykopu o poradę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mieszkam w bloku. Mój sąsiad podczas pandemii kupił sobie psa. Wszystko było spoko, sąsiad nie chodził do pracy i siedział sobie w domu, jego pies był spokojny. Jednak 3 miesiące temu wszystko się zmieniło. Sąsiad wrócił do pracy a jego pies totalnie zwariował.
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kodecss: Jesus, całkowicie problemu nie rozumiesz. Pies ewidentnie nie radzi sobie z rozstaniem z właścicielem i to problem behawioralny, z którym coś należy zrobić. Nie, nie jest normalnym szczekanie przez 8h i ignorowanie tego i udawanie, ze nic się nie dzieje tylko pogorszy sprawę i przede wszystkim skrzywdzi samego psa.
  • Odpowiedz