Jak to jest, ze panuje ogolne przekonanie ze Polak powiatowy jest mentalnie niezdolny do zmiany pracy z jednego januszeksa na drugiego co by wyrwac chociaz 500zl wiecej - i szykuje sie do tego skoku pol zycia, bo jak wpald w jedno szambo zaraz po szkole, to wyjscie z niego zajmuje nastepne 15 lat i sie wszyscy z tego smieja i kwituja to "true story bro"

A tymczasem CI SAMI LUDZI sa przekonani,
del855 - Jak to jest, ze panuje ogolne przekonanie ze Polak powiatowy jest mentalnie ...

źródło: Zrzut ekranu 2025-04-22 162830

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@del855: + prowadzenie działalności zawsze korzystniej wypada na powiacie. Mit Warszawy i reszty top 5 powstał w głowach późnych milenialsów, którzy nie wierzą w istnienie pracy innej niż w IT, korpo lub w banku. W dodatku myślą, że tam jest nieskończona ilość etatów.
  • Odpowiedz
  • 3
@earless: zawsze powatrzam do korpludkow - jesli jestescie chociaz w polowie tak zaje*biscie za jakich sie uwazacie, to smialo - otworzcie realne biznesy i robcie prawdziwe pieniadze a nie sie schylace po te drobniaki dla niemca czy francuza w jego korpo-kolchozie ;)
  • Odpowiedz
@banzi: To zobacz ile się w takim WIlnie buduje. W jednej dzielnicy Gańska/Krakowa masz więcej oddanych rocznie mieszkań. O Warszawie nawet nie wspominam.
  • Odpowiedz
Proponuje rostrzygnac raz na zawsze: czy w tym kraju - na poziomie POWIATU - brakuje ludzi do pracy, czy miejsc pracy?

Pisze o powiecie, bo non stop slysze, ze to umieralnie, ze nie ma pracy i no ogolnie to nie ma wyboru - trzeba jechac do top5. Tak piszecie... z drugiej strony ten milion ukraincow to chyba NIE w top5 pracuje jednak, tylko rozplynal sie po calym kraju, w duzej mierze w

Czy w Polsce POWIATOWEJ brakuje?

  • ludzi do pracy 13.6% (9)
  • miejsc pracy 68.2% (45)
  • zyje w top5 i nie interesuje mnie los holoty... 18.2% (12)

Oddanych głosów: 66

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@del855: Z perspektywy powiatu 25 km od top 5 to brakuje zdecydowanie ludzi do pracy. Rekrutacje przeciągają się miesiącami. Ciężko znaleźć kogoś do pracy nawet jeśli oferujesz sensowne pieniądze. A do takich prac za minimalną + koperta to wgl nie ma chętnych. Lokalne januszexy zaczynają ściągać ludzi nawet z Indonezji.
  • Odpowiedz
@BrakWolnegoLoginu: chłop do śmierci się nie zorientuje jak działa system waluty fiducjarnej i że te odsetki to państwo płaci obywatelom (głównie) a nie "my płacimy"

a najlepsze w tym, że są ludzie, którzy go zapraszają do różnych programów jako "eksperta" od gospodarki xD
  • Odpowiedz
Januszariat pokazujący palcem na giełdę i ogłaszający Wielki Sukces, że oni jednak majątek życia mają zaparkowany w 2 kurnikach pod najem ewidentnie nie zdają sobie sprawy co dla wycen tych kurników oznaczałaby recesja.

A jest to tym śmieszniejsze, że część przecież sama powinna pamiętać lata 90. i 20% bezrobocie XD

No ale napiszę tak w skrócie, chociaż myślę, że recesja mimo wszystko się nie wydarzy: nadpodaż mieszkań na sprzedaż, zjazdy wycen kwadratów
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mickpl: spadająca wycena nie oznacza konieczność sprzedaży, a to golodupiec z kupnem w recesji ma większy problem

Większość ludzi nie chce sprzedawać nigdy tych swoich kurnikow inwestycyjnych bo to sposób lokowania kapitału w czasach permanentnego szmacienia fiatow, nie liczą żadnego roi tylko kupują

Tym się nieruchomości od giełdy różnią. Na giełdzie Janusz zobaczy czerwono to już ma gacie pełne. Na nieruchomościach kupi i nie sprawdza ceny, nie wie nawet czy
  • Odpowiedz
  • 33
spadająca wycena nie oznacza konieczność sprzedaży


@pysznewpierdalator: No Ty jesteś właśnie przykładem niezrozumienia tematu. Pół narodu ma zaparkowane "oszczędności" w kwadratach. W ostatnich latach doszły jeszcze firmy, firemki, nawet piekarnie bawią się w deweloperkę. Recesja oznacza konieczność wyciągnięcia tych "pieniędzy", a wtedy sprzedaje się PKC.
  • Odpowiedz