@mozeglupiemozenie: nie są zlikwidowane, bo przecież ci co są w gimnazjum jeszcze do niego chodzą. Za dwa lata przejmie całość zniżka dla uczniów szkół podstawowych (sprostowanie: jednego rocznika nie, bo lic/techbaza nie ma takich zniżek) która jest przecież uchwalona od jakiegoś czasu. #!$%@? się dla samego #!$%@? się.
  • Odpowiedz
Dziś spotkałem koleżankę, która w październiku tamtego roku zaczęła pracować jako wykładowczyni na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Opowiadała mi, że na jednym z pierwszych wykładów zauważyła, że młodzi studenci prawa dokuczają jednemu, śmieją się z niego, ogólnie ostracyzm motzno. Jako pełna werwy i poczucia misji po wykładzie poprosiła tego szykanowanego, żeby został bo chciała z nim porozmawiać. Zaczęła pytać o co chodził i czy nie potrzebuje jakiejś pomocy z jej
Dziś spotkałem koleżankę, która od września zaczęła pracować w gimbazie jako nauczycielka plastyki. Opowiadała mi, że na jednej z pierwszych lekcji zauważyła, że dziewczynki z I D dokuczają jednej, śmieją się z niej, ogólnie ostracyzm motzno. Jako pełna werwy i poczucia misji po lekcji poprosiła tą szykanowaną, żeby została bo chciała z nią porozmawiać. Zaczęła pytać o co chodziła i czy nie potrzebuje jakiejś pomocy z jej strony. Po dłuższej rozmowie i
W.....k - Dziś spotkałem koleżankę, która od września zaczęła pracować w gimbazie jak...

źródło: comment_s5UvaC5u5Xc1YI2XaFz636uwew4t6Asg.jpg

Pobierz
@WujekGraczyk: czy koleżanka zamierza podjąć jakieś kroki czy zostanie kolejną nauczycielką która nigdy nic nie widzi, nic nie słyszy, nic nie wie dopóki coś się nie #!$%@? i sprawa nie wycieknie do mediów?
  • Odpowiedz
@Clermont: anglistka, w dodatku moja wychowawczyni. nigdy nie spotkałem lepszej nauczycielki zarówno jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy jak i fakt, że świetnie się z nią śmieszkowało, ale też gadało na poważne tematy
  • Odpowiedz
@qjot Czwartek to rzeczywiście cierpienie. Dwa polskie, matma, a potem 4 przedmioty, z których każdy następny to większe gówno i musisz siedzieć tak 4x45min.
  • Odpowiedz
Jak tak sięgnę pamięcią do gimbazy to faktycznie najgorsza dresiarska patologia miała na imię Sebastian i Mateusz. Czasami przewinal się jeszcze jakiś Lukasz. Różowe to głównie Sandry i Andżele,.czasami jakaś Natalia ale to rzadko.

W liceum (najlepsze w mieście w tamtym czasie nie wiem jak teraz) znałem tylko jednego Mateusza, a seby ani jednego. Lukaszow było kilku. Tak samo nie było Sandr ani Andżel.

Imię jednak sporo o człowieku powie. W większości