Dawno się udzielałem na tagu, głównie dla tego że nastąpiła u mnie duża zmiana a mianowicie dostałem pierwszego epizodu hipomani. Można by pomyśleć że to jeszcze gorzej kolejna ciężka choroba obok schizofreni ale powiem wam, że nie, póki co hipomania utrzymuje się u mnie długo, mam siłe żeby robić rzeczy, śpie po 6-7 godzin zamiast 10-11, mogę nawet pograć w na przykład cyberpunka, kupiłem sobie gitare, zacząłem rysować. A jak hipomania mija
@massejferguson: ja szczęsliwie dostałem leki na chad jeszcze przed pierwszą hipomanią bo miałem problemy od roku z zmieniającym się skrajnie z dnia na dzień nastrojem, Pewnie gdybym doświadczył prawdziwej manii to już bym nie patrzył na tą chorobę przez takie różowe okulary :D
Ostatnio lecę samolotem, jest wolne prawie 3h, wolna chwila w sam raz żeby zagrać jakąś średnią mapę w Heroes 3. Gra odpalona na Androidzie przez VCMI. Samolot wylądowal, stoimy do wyjścia i podchodzi do mnie kobieta. Pyta mnie o szczegóły, bo "syn jest wielkim fanem H3, widział że pan gra na telefonie, ale wstydzi się zagadać". I wypytuje mnie o szczegóły jak uruchomić grę, jaką aplikację pobrać itp. Dzieciak miał może z
Ale mi się poszczęściło w tym roku z latem i oponami w swoim bolidzie. Normalnie stosuję zimowe na zimę, letnie na lato, oraz wielosezonowe na wiosnę i jesień.
Nota bene - mieszkam w regionie Polski z najłagodniejszymi zimami i najłagodniejszymi latami. W tym roku mój budżet jest wyjątkowo ciasny (odbijam się od nieudanego biznesu z końca zeszłego roku, a także teraz inwestuję w parę rzeczy w tym w swój czas na rozwój
Jednym z moich marzeń dla tego świata jest aby zniknęły z jej powierzchni pitbulle, psy pitbullopodobne (amstaffy, american bully, itp.), a także mieszańce z tą rasą. Ogólnie lubię psy, miałem kiedyś dobermana, i jeśli kiedyś będę miał warunki i możliwości, to nie wykluczam ponownego posiadania psiaka w dalszej przyszłości. Ale tą rasę uważam za abominację, a ludzie, którzy doprowadzili do stworzenia tej rasy powinni się wstydzić.
Fajowo sobie pojechać w rodzinne strony i mieć większość rodziny od strony mamy (miała siódemkę rodzeństwa) w promieniu 2 kilometrów. Z rana wujo przyszedł na herbatkę i pogadać, bo dawno się nie widzieliśmy. Potem z mamą poszedłem na spacer i spotkałem drugiego wuja akurat w czasie przycinania trawnika. Po drodze jeszcze ciocia chillowała na działce i zaprosiła, żeby pokazać świeżo urządzoną altanę. Jak tak siedzieliśmy, to akurat podjechało inne wujostwo, żeby podrzucić
Pierwszy był ślimak, którego zobaczyłem na końcówce gałązki wystającej z wody. Na szczęście był na tyle blisko że dosiegnalem go ręką i umieściłem bezpiecznie na trawie. Kilkaset metrów dalej trafiłem na uwięzionego gryzonia i jakiegoś małego weza w takiej studni betonowej jakie są przy stawach gdzie spuszcza się wodę. Wąż siedzial