Mam problem z wypowiadaniem się. Chodzi mi o takie wypowiedzi np. na studiach (oficjalne) gdzie muszę wyrazić swoją opinię. Brakuje mi wtedy slow, nie potrafię ładnie skleić zdań. Kolejnym problemem jest brak pewności siebie. Jak ktoś mi coś zarzuci, powie coś dosadnie, to mi automatycznie odbiera mowę. Nie potrafię nic równie dosadnego odpowiedzieć. Czy można się jakoś tego nauczyć? Tej umiejętności swobodnego wypowiadania się? Może powodem są leki, które lekko otępiaja i
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja dopóki nie zmienię swojego otoczenia i nie wyprowadzę się z tego miasta to nie ma szans na poprawę sytuacji. Zbyt, mało ludzi w moim wieku -> każdy się zna -> nawet jeśli ktoś mnie nie zna to jak pozna, to pozna też ludzi którzy mnie znali, od nich dowie się jakim spierdoxem jestem i dalej będę przegrywem bo jaka dziewczyna chciałaby mieć s-----------o chłopaka.
Czasami nawet jak przeglądam grupki FB w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Back in the beginning, can't remember who I was
But I know I was a kid that would dream just because
Then I don't remember giving in or ever giving up
But I guess that's what I did 'cause I guess I had enough
#muzyka #feels
423frewq4f23 - Back in the beginning, can't remember who I was
But I know I was a ki...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ehhhhhhhhhhhhh #seriale #ranczo #feels #kiedystobylo
Pamiętam jak byłem mały (ale nie aż taki mały) i w każdy niedzielny wieczór leciałem w popłochu pod telewizor demolując wszystko i wszystkich po drodze, żeby tylko zdążyć na premierowy odcinek serialu "Ranczo" i 45minut siedziałem jak zahipnotyzowany z wielkimi oczami. Mmm piękne to byli czasy dla mnie, nie zapomnę ich nigdy i ta pani Lucy taka
FEMBOYS - #ehhhhhhhhhhhhh #seriale #ranczo #feels #kiedystobylo
Pamiętam jak byłem m...

źródło: comment_16429630765y5L08G3JpZETTVdH5swJ3.jpg

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciężko jest mi się mentalnie przygotować na początek kolejnej męki w kołchozie, znowuż to próbuję stłamsić to wszystko alkoholem, co prawda w małych ilościach, ale znowu. Mam dopiero, ale i aż 20 lat. Nigdy nie zaznałem życia jak moi rówieśnicy. Czuję jak się stary dziad. Nigdzie indziej też nie mam co szukać pracy, zagranicą sobie nie poradzę bo nie zostałem nauczony samodzielności. Boję się kolejnego tygodnia, żebym przetrwał i przeżył. Tego sobie
DamianeX1X - Ciężko jest mi się mentalnie przygotować na początek kolejnej męki w koł...

źródło: comment_1642962983gRTguRvU7oB7i2FuNT6Yy1.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze jak przyjeżdża jakaś dalsza rodzina albo ja muszę ich odwiedzić to przypominam sobie dlaczego za nimi nie przepadam. Np. dzisiaj pierwsze pytanie po zobaczeniu mnie to nie jakieś "jak tam" czy cokolwiek tylko a ile kosztowały te słuchawki co masz na sobie. Bo akurat miałem na sobie marshall major iv - i rzucanie tekstami że pewnie z 1000 to dałem.
Nie lubię jak ktoś mi zagląda do portfela i już jako
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jesteś młody, rób tak aby inni nie myśleli o Tobie tak jak ty o rodzinie.
Fajnie znać cenę,OZE oni specjalnie trigeruja Cię?
Możesz powiedzieć że za słuchawki 2k, ale to nic bo dokupiles wzmacniacz za 6k a wogole to zamówiłeś nowy garnitur za 7 k ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Szczerze, nie wiedziałem, że zakup mieszkania jest tak stresujący. Zamiast cieszyć się z zakupu to siedzę cały w nerwach czy deweloper mnie na jakiejś umowie nie oszuka, czy nie przepłaciłem, czy nie będzie dużo usterek przy odbiorze, czy inni będą mieć atrakcyjniejsze warunki zakupu a mnie wycisnęli z kasy jak cytrynę. Eh, czy wszystko w tym życiu musi być tak stresujące... z czego człowiek ma się w końcu cieszyć?
#nieruchomosci
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jak ja mam się czegokolwiek dorobić?

Mieszkam razem z narzeczoną w Warszawie. Mamy po 28 lat. Ja zarabiam 7-7.5k netto, ona 3.5k netto. Mamy odłożone jakieś 130k. Niby te zarobki nie są tragiczne do zwykłego życia, wakacji raz w roku itp ale myśląc o kupnie mieszkania powiedzmy 60-70m, w przyzwoitej lokalizacji to koszt jakieś 600-700k. Do tego dochodzi wykończenie, umeblowanie czyli kolejne 100k. Finalnie rata kredytu wychodzi jakieś 3.5k, do
  • 94
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ZauroczonaRozowypasek: Zrezygnować z wakacji, mieszkania w warszafce, kupowania ubrać, chodzenia do knajp, ograniczyć miesięczne wydatki do maksymalnie 3000 zł. Twierdzisz, że się nie da? To zapytaj ludzi, którzy żyją za jeszcze mniej miesięcznie.

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Spotykam się z dziewczyną od 4 miesięcy, tzn. znamy się zdecydowanie dłużej, intensywne podchody były od pół roku, a od 4 miesięcy już tak oficjalnie. Mnie fest chwyciło, wręcz p---------o na jej punkcie. Nigdy czegoś takiego nie czułem do żadnej dziewczyny, mimo iż mam 25 lat i 2 poważne (jakby się wydawało) związki miałem. To jak ona się zachowuje w kwestii okazywania uczuć, również spełnia w pełni moje oczekiwania.
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Taki paradoks w relacjach damsko-męskich, że dopiero jakoś po 25 r.ż. zacząłem nabierać ogłady w kontaktach. Poza studiami, pracą i ogólnie dorosłym życiem gdzie byłem wystawiany na stresowe sytuację to po prostu sam zacząłem się męczyć sam ze sobą, tym że tak wiele rzeczy dzieje się w mojej głowie ale tylko tam zostaje. Zawsze byłem osobą, która sporo analizuje, tworzy sobie historie w głowie, gotowe teksty, sytuacje ale w
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Taki paradoks w relacjach damsko-mę...

źródło: comment_16429431157boF3qt6PsSwvwltvF97Mg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mezomorfix: Wiesz co, masz sporo racji. Jednak jak sobie o tym pomyślę, to wszystkie moje relacje z kobietami, które nie skończyły się na tej imprezie co się zaczęły, albo ewentualnie następnego ranka to nawiązałem przez neta. W liceum byłem kukoldem i beciakiem, na studia na poszedłem i mimo dość udanego życia towarzyskiego, nie kręciły się w moim pobliżu laski, które mógłbym uznać na warte podrywu. Nie zmienia to faktu, że
  • Odpowiedz