Zawsze podobały mi się utwory w których bohater jest kompletnym badassem, który wyciera podłoge standardowymi przeciwnikami i nie ma problemów typu "ojej, zabiłem kogoś, to straszne, będę miał traume". Dodatkowe punkty za nieoczekiwane ujawnienie siły/mocy/whatever. Poniżej parę przykładów(uwaga na spoilery).
Inne pieśni. Dukaj
Ruch generała. Dukaj
Helsing
Bleach
Naruto
John Wick
Także będę wdzięczny za tytuły podobnych książek/seriali/filmów gdzie głowny bohater jest totalną przeciwnością pierdoły(hate Rincewind).




















![Jolly_Roger - @pekas: └[⚆ᴥ⚆]┘
SPOILER](https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_vLICY7qDDpODAxWzWTDF4lpo7Z2Yupge,w400.jpg)




Właśnie skończyłem czytać czwarty i ostatni tom "Pana Lodowego Ogrodu". Mam parę pytań, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi w Internecie mimo, że premiera książki była w 2012 roku. Mam nadzieję, że ktoś pomoże, bo chyba nie usnę. :-)
***
UWAGA, SPOILERY.
1. Freihoff była komunistką, która pragnęła zaprowadzić porządek i sprawiedliwość społeczną za pomocą bata. Jej motyw został potwierdzony i opisany w końcówce czwartego tomu
Kruczy Cień kilka razy powtarzał, że uroczyska to resztki dawnej cywilizacji, która dokonała samozagłady (doprowadziła do powstania martwego śniegu) przez złe wykorzystanie galopującego postępu technicznego i cywilizacyjnego. Postuluję, aby przestać stosować nazwy typu "magia" czy "czynnik M", bo to uproszczenia dla prostego ludu Midgarddu, które jednak zaciemniają obraz sytuacji.
Czytelnicy skupiają się na "magii per
@szukajac_wiedzy2: odświeżę trochę watek bo nie dostałeś na powyższe pytanie odpowiedzi.
Wszystko zostało powiedziane w tym zdaniu: > – Jestem Brus syn Snycerza z klanu Żurawia.
Filar, gdy przybył do Lodowego Ogrodu i trafił do Kawern, żeby móc przeżyć potrzebował pracy. Miał wtedy jeden problem nie miał w ręku fachu, który byłby przydatny w Ogrodzie. To co potrafił, to malowanie i rzeźbienie