tak, interesuje mnie to, że twój chłopak ma c z t e r y tatuaże, że macie daleko ale "dla chcącego nic trudnego" no i czujesz, że to jest to ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@vieniasn: nie ukrywam przed nikim faktu, że czasem mi z tym nieswojo ale nasz temat rozmowy w ogóle nie dotyczył naszych obecnych podbojów miłosnych, ale musiała się pochwalić XD
@AnonimoweMirkoWyznania rozumiem Twój ból. Po moim zerwaniu po niemal 6letnim związku byłem w ostrej depresji kilka lat, poleciał em z alko, gdyby nie przyjaciele, zwłaszcza jeden który postanowił przeprowadzić się z drugiego końca polski! I zamieszkać razem to bym pewnie się w końcu wyhuśtał. Mimo tego, że w końcu ustabilizowalem swoją sytuację życiową, chociaż trochę to trwało także byłem przekonany, że już nigdy się nie za kocham, nigdy nie poczuje tej
#anonimowemirkowyznania 6 lat temu, mniej więcej o tej godzinie ona wysiadła z pociągu. Po raz pierwszy zobaczyliśmy się na żywo po dłuższej znajomości przez internet. Dzisiaj mija prawie rok od rozstania. Smutno mi. Pytanie do ludzi którzy ogarnęli się po rozstaniu. Jak przestac żyć przeszłością? #zwiazki #rozstanie #feels #ex
@AnonimoweMirkoWyznania: ostatnio mialem olsnienie, kiedy tez feelsowalem po zwiazku - tak naprawde uswiadom sobie, ze te mysli sa po to, abys wyciagnal wnioski - poswiec pare chwil: wypisz co bylo dobre, co zle, jakie wnioski mozesz z tego wyciagnac. I mysli beda zawsze powracac i bedziesz zawsze rozkmniac czy w tej sytuacji dobrze sie zachowalem, czy nasza ostatnia rozmowe dobrze przeprowadzilem itp. itd. Ale wtedy musisz to kontraatakowac mysla, ze
Szukałam jakichś papierow i w trakcie szukania znalazłam zdjęcie byłego, no musiało się zawieruszyć, bo wszystkich się pozbyłam. To takie dziwne uczucie. Nie jesteście już razem, nie macie ze sobą nic wspólnego, nie macie nawet kontaktu. Każde ma swoje życie i poszło w swoją stronę, ale nadal jest jakis sentyment. I nie, nie dlatego, że nadal coś do niego czuje. Ale spędziliśmy kawał czasu przy sobie. Też macie takie sentymentu do ex,
#anonimowemirkowyznania Mam problem natury uczuciowej, mianowicie niedługo minie pół roku odkąd rozpadł się mój związek. Nie mam żadnego kontaktu z ex, nie rozmawiamy. Ale usłyszałam od kumpla że nie ma nikogo, nie spotyka się z innymi różowymi. Byliśmy razem 4 lata. Czuję że to było to coś. Chciałabym jakoś rozpocząć rozmowę ale jak? Mieliście podobne sytuacje? Jak to prowadzić, jak znów rozkochać, tak żeby się nie wystraszył (・へ・
#anonimowemirkowyznania Drogie Anonimowe Mireczki i inne wytwory środowiska internetowego. Temat jak najbardziej poważny, bez trolla. Chodzi o życie (・へ・)
Jakiś czas temu pisał tu mój już #ex #niebieskipasek w rozpaczy, że jego #rozowypasek (w sensie ja) wyprowadził się od niego, pozostawiając go w bólu i samotności. Próbowaliśmy jakoś to wszystko posklejać do kupy, ja się naginałam na lewo i prawo, walczyłam
kurła nie jestem z laseczką od 6 lat a pamiętam jak bym ją rznął dziś xD ps nie miałem od tej pory żadnej kobity w sumie samemu też jest dobrze #ex #zwiazki
ale nasz temat rozmowy w ogóle nie dotyczył naszych obecnych podbojów miłosnych, ale musiała się pochwalić XD