Moja żona choruje na epilepsję, nic poważnego tak w zasadzie, ale żeby było tak dobrze jak jest musi brać leki. Jednak nasz lekarz rodzinny ma to w poważaniu i nie chce wypisywać recept, bo on bez podkładki od neurologa nic nie wystawi.
Więc raz na pół roku jeździmy 100 kilometrów w jedną stronę, żeby Pan neurolog się podpisał i przybił pieczątkę na kartce z napisem "Proszę o wydanie recepty na leki X i
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KornixPL: Lekarze tak mają. Szczególnie w mniejszych miejscowościach. Chcą podkładkę jako proforma, wtedy muszą klepnąć co trzeba i tyle. Co się będą wysilać bez tego. Znam lekarzy, którzy nawet jak pacjent przychodzi - no to nie da skierowania np. do neurologa, aby sprawdzić przyczynę. Bo wiesz - trzeba wziąć blankiet, wypisać, a głowa przecież każdego czasem boli. Przykład z miejscowości ok. 5000 mieszkańców.
  • Odpowiedz
#epilepsja
#padaczka

Cześć, macie może jakieś opracowania bardziej naukowe niż nie na temat dziedziczenia padaczki lub innych chorób neurologicznych? Moja dziewczyna na padaczkę i po tym jak o tym powiedziała w moim domu w zasadzie jest non stop dyskusja wyłącznie o tym i że jak będę miał chore dziecko (a na pewno będę miał, już mi przepowiedzieli xddd) to sam się będę zajmował. Ogólnie dziewczyna 0 ataków, bierze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brudny: Ale ja wiem o tym. Wcześniej brałem tylko depakine i napady zdarzały się dość często, a mój neurolog miał to w dupie i nie chciał żadnych zmian, także ja się wkurzyłem i zmieniłem neurologa i obecnie jestem w trakcie zmiany z depakiny na lamilept dlatego biorę oba leki - powoli jest zmiejszana dawka depakiny i wprowadzany nowy lek. Teraz biorę dwukrotnie mniejszą dawkę depakiny niż wcześniej i czuję się
  • Odpowiedz
28.03.2019
koło 21 - 23:50

I znowu to durne 'fałszywe poczucie bezpieczeństwa'. Prawie tydzień bez ataków, myślałam 'o, leki działają, wszystko nawet idzie szybciej i sprawniej, łatwiej się skupić i robić wszystko co się chce'.
Tak, ten tydzień sprawił, mimo sprawy z torbą(rozkojarzenie okazuje się jednym z efektów ubocznych leku) że miałam wrażenie, że wszystko jest na świetnej drodze... i nie zrozumiecie mnie źle, jadąc do pracy, ciągle planowałam pełen wydarzeń dzień... mimo, że
NCSE2019 - 28.03.2019
koło 21 - 23:50

I znowu to durne 'fałszywe poczucie bezpiec...

źródło: comment_j6bYgP6nOBOYSxLa0HDp34gURou4bOub.gif

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Złota myśl na dziś - dla epileptyków i nie tylko.

NIGDY nie trać czujności, jeśli BIERZESZ LEKI!


Ostatni napad był w piątek. Zawroty głowy zaczynają słabość, weekend był świetny i nawet udało mi się pierwszy raz od miesięcy włączyć komputer. ^u^

Od
NCSE2019 - Złota myśl na dziś - dla epileptyków i nie tylko.

 NIGDY nie trać czujno...

źródło: comment_Os45TkBoYz59lHcnWCxqf2y0P7GQleDY.gif

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NCSE2019: Bardzo współczuję. Na pocieszenie napiszę, że to bardzo dobry wpis, historia trzymała mnie w napięciu do samego końca. Cieszę się też, że to nic groźniejszego dla zdrowia. Trzymaj się, nie daj się.
  • Odpowiedz
@mrocznyprecel: Ta. Życie jest groźne dla zdrowia. A poważnie, preferowałabym, jak w dobrym thrillerze, zwrot akcji. Bo nie powiedziałam, że PODDAŁAM tę torbę!
Nie byłabym sobą, gdybym tak po prostu ruszyła dalej, nie odnajdując genezy i nie zawiązując tej sytuacji. X=X
  • Odpowiedz
@czolgistka93: Jestem w trakcie diagnostyki przyczyny, pierwszy miesiąc leczenia farmakologicznego, więc jeszcze nie do końca jest to doprecyzowane, ale póki co Vetira nie daje tak dobrych efektów, jak powinna i napady ciągle występują po kilka/kilkanascie w tygodniu, choć w różnym stopniu intensyfikacji(były wyłącznie napady nieświadomości, teraz dochodzą, mimo leczenia objawy, których wcześniej nie było).
Też się z tym zmagasz, lub znasz kogoś z podobnymi problemami?
Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

06.03.2019

Nie mam pojęcia, czy spałam, czy mialam atak. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Byłam wyczerpana, pogasiłam wszystko i położyłam się spać... ale wydaje mi się, jakbym nie spała całą noc. WYDAJE mi się, że kilka razy rejestrowałam upływ czasu. 1:40, 3:20, w końcu po 4 wydawało mi się, że musiałam nie usłyszeć budzika. Byłam wyczerpana, miałam podkrażone oczy. Zerknełam na budzik. 5:20.
28 minut i zadzwoni informując, że pora zacząć dzień.
NCSE2019 - 06.03.2019 

 Nie mam pojęcia, czy spałam, czy mialam atak. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
...

źródło: comment_boILr18SWg5st1kOF3nMEBVQsNtWJ4Sj.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

05.03.2019/06.03.2019
Ok 23 - nie wiem (po wywiadzie wydaje się, że po 1:20. )

Dziś miało być o 12 typach osobowości Junga, byśmy mogli poznać i porównać nie tylko nasze mocne strony, ale i słabości...
Jednak życie to zweryfikowało kolejnym atakiem, o którym praktycznie nic nie wiem.
Ciekawe jest, jak skorelowany był temat planowany
NCSE2019 - 05.03.2019/06.03.2019
Ok 23 - nie wiem (po wywiadzie wydaje się, że po 1:...

źródło: comment_Ju63Po6TpXsafhWPfEFDdPOuT4oufOll.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Motyw dnia wczorajszego: fałszywi ludzie

Prośba w imieniu wszystkich epileptyków - nie wkurzaj nas. Serio. ()

Miałam NAPRAWDĘ dobry dzień i mimo lekkiego otępienia, sporo sił i pozytywne nastawienie. Dzień był praktyczne ŚWIETNY, jak rzadko kiedy.
Cały dzień spędzałam na swoich pasjach (m.in. śpiewanie kilka godzin z ulubionymi wokalistami podczas
NCSE2019 - Motyw dnia wczorajszego: fałszywi ludzie

Prośba w imieniu wszystkich ep...

źródło: comment_sEnqfFdkymlhrgCf3XaZpzouhNHK6KPs.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NCSE2019: jeśli mieszkasz z tą osobą, to pomyślałbym o wyprowadzce, żeby chronić siebie. (Relacje z rodzicami, to zbyt głębokie sprawy i zwykła asertywność tu na dłuższą metę nie pomoże, czasem po prostu trzeba się odizolować, żeby złapać dystans).
  • Odpowiedz
@DragonCyclopWizard: Na szczęście z okaleczeniem nie powinno być problemu. U mnie występuje, póki co (jako że napady mogą być mieszane) jedynie 'niedrgawkowy stan padaczkowy'. I racja, zwlaszcza przedłużając się może czynić w organizmie poważne spustoszenie...ale ciągle to jakieś życie. Jeszcze pracuję, funkcjonuję i mam szansę ograniczenia szkód.

Trzeba pamiętać, że ZAWSZE są ludzie, którzy mają JESZCZE cięższe życie...a mimo to sobie radzą. Załamując się swoim losem, godzimy się na to,
  • Odpowiedz
Planów, jak zwykle, miałam WIELE. Najważniejszym było 'odpocząć psycho-fizycznie'.

Po pracy matka namawiała mnie, bym się przespała, ale szkoda było mi czasu, gdy wydostałam się z roboty.
Zjadłam kolację, wzięłam leki.
Gdy wieczór postępował, coraz bardziej bolała mnie głowa, ale 'szkoda'.

Poszłam
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach