#anonimowemirkowyznania
Od ponad pół roku mam zdiagnozowaną padaczkę idiopatyczną, obecnie biorę 3g levetiracetamu na dzień. Ostatnio po długiej przerwie znowu miałem napad, tym razem bez utraty przytomności. Jeden lekarz powiedział, że przy moim wzroście, (niebieski/2m) i wadze można zwiększyć ponad ten limit 3g do 4g na dzień. Drugi mówi, że lek jest bezpieczny ale waga nie ma nic do tego, ale jak chcę to mogę spróbować. Czy ktoś brał taką
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu neurolog kazał mi zapisywać ile razy w ciągu dnia dostaje ataku (mam padaczke lekooporną) i wiecie, że odkąd uprawiam #kalistenika to dostaje jakoś o 1/3 ataków mniej? Zawsze miałem ataki rano zaraz po przebudzeniu. A tu już od godziny jestem na nogach, zjadłem śniadanie, umyłem się, wypiłem herbatę, a ataku ni ma. I nie czuję jakby się zbliżał.

Myślicie, że to dlatego że ćwiczę a sport rozluźnia
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja żona choruje na epilepsję, nic poważnego tak w zasadzie, ale żeby było tak dobrze jak jest musi brać leki. Jednak nasz lekarz rodzinny ma to w poważaniu i nie chce wypisywać recept, bo on bez podkładki od neurologa nic nie wystawi.
Więc raz na pół roku jeździmy 100 kilometrów w jedną stronę, żeby Pan neurolog się podpisał i przybił pieczątkę na kartce z napisem "Proszę o wydanie recepty na leki X i
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KornixPL: Lekarze tak mają. Szczególnie w mniejszych miejscowościach. Chcą podkładkę jako proforma, wtedy muszą klepnąć co trzeba i tyle. Co się będą wysilać bez tego. Znam lekarzy, którzy nawet jak pacjent przychodzi - no to nie da skierowania np. do neurologa, aby sprawdzić przyczynę. Bo wiesz - trzeba wziąć blankiet, wypisać, a głowa przecież każdego czasem boli. Przykład z miejscowości ok. 5000 mieszkańców.
  • Odpowiedz
#epilepsja
#padaczka

Cześć, macie może jakieś opracowania bardziej naukowe niż nie na temat dziedziczenia padaczki lub innych chorób neurologicznych? Moja dziewczyna na padaczkę i po tym jak o tym powiedziała w moim domu w zasadzie jest non stop dyskusja wyłącznie o tym i że jak będę miał chore dziecko (a na pewno będę miał, już mi przepowiedzieli xddd) to sam się będę zajmował. Ogólnie dziewczyna 0 ataków, bierze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brudny: Ale ja wiem o tym. Wcześniej brałem tylko depakine i napady zdarzały się dość często, a mój neurolog miał to w dupie i nie chciał żadnych zmian, także ja się wkurzyłem i zmieniłem neurologa i obecnie jestem w trakcie zmiany z depakiny na lamilept dlatego biorę oba leki - powoli jest zmiejszana dawka depakiny i wprowadzany nowy lek. Teraz biorę dwukrotnie mniejszą dawkę depakiny niż wcześniej i czuję się
  • Odpowiedz
28.03.2019
koło 21 - 23:50

I znowu to durne 'fałszywe poczucie bezpieczeństwa'. Prawie tydzień bez ataków, myślałam 'o, leki działają, wszystko nawet idzie szybciej i sprawniej, łatwiej się skupić i robić wszystko co się chce'.
Tak, ten tydzień sprawił, mimo sprawy z torbą(rozkojarzenie okazuje się jednym z efektów ubocznych leku) że miałam wrażenie, że wszystko jest na świetnej drodze... i nie zrozumiecie mnie źle, jadąc do pracy, ciągle planowałam pełen wydarzeń dzień... mimo, że
NCSE2019 - 28.03.2019
koło 21 - 23:50

I znowu to durne 'fałszywe poczucie bezpiec...

źródło: comment_j6bYgP6nOBOYSxLa0HDp34gURou4bOub.gif

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Złota myśl na dziś - dla epileptyków i nie tylko.

NIGDY nie trać czujności, jeśli BIERZESZ LEKI!


Ostatni napad był w piątek. Zawroty głowy zaczynają słabość, weekend był świetny i nawet udało mi się pierwszy raz od miesięcy włączyć komputer. ^u^

Od
NCSE2019 - Złota myśl na dziś - dla epileptyków i nie tylko.

 NIGDY nie trać czujno...

źródło: comment_Os45TkBoYz59lHcnWCxqf2y0P7GQleDY.gif

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NCSE2019: Bardzo współczuję. Na pocieszenie napiszę, że to bardzo dobry wpis, historia trzymała mnie w napięciu do samego końca. Cieszę się też, że to nic groźniejszego dla zdrowia. Trzymaj się, nie daj się.
  • Odpowiedz
@mrocznyprecel: Ta. Życie jest groźne dla zdrowia. A poważnie, preferowałabym, jak w dobrym thrillerze, zwrot akcji. Bo nie powiedziałam, że PODDAŁAM tę torbę!
Nie byłabym sobą, gdybym tak po prostu ruszyła dalej, nie odnajdując genezy i nie zawiązując tej sytuacji. X=X
  • Odpowiedz
@czolgistka93: Jestem w trakcie diagnostyki przyczyny, pierwszy miesiąc leczenia farmakologicznego, więc jeszcze nie do końca jest to doprecyzowane, ale póki co Vetira nie daje tak dobrych efektów, jak powinna i napady ciągle występują po kilka/kilkanascie w tygodniu, choć w różnym stopniu intensyfikacji(były wyłącznie napady nieświadomości, teraz dochodzą, mimo leczenia objawy, których wcześniej nie było).
Też się z tym zmagasz, lub znasz kogoś z podobnymi problemami?
Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach