50 796,15 - 2,01 = 50 783,00

A tak naprawdę to 13,15 tylko wczoraj popieprzyłem we wpisie i teraz naprawiam licznik :)
Relaksacyjnie, ciąg dalszy przegrywania z pieruńsko mocnym wiatrem. Pieprzony wmordewind niezależnie q którą stronę bym
leciał :)
Zadziwiająco niski puls. Może bateria siada?
enron - 50 796,15 - 2,01 = 50 783,00

A tak naprawdę to 13,15 tylko wczoraj popieprzy...

źródło: comment_DX1PJ3NmrEuu3twSE21AHwCnQOaTOcQ1.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron ja dzisiaj też 13! Niezle mirku ( ͡° ͜ʖ ͡°) różowy obudził i kazał iść biegać


Ło, taki motywujący różowy to skarb! Trzymaj mocno!

i tak
  • Odpowiedz
50968,12 - 16,07 = 50952,05

pogoda zmienną bywa. Wczoraj biegałem przy -1°, dzisiaj było +12°. Wczoraj bezwietrznie, dzisiaj... przegrałem z wiatrem :) Nie pamiętam takiej pizgawicy, by z górki (i pod wiatr) mieć gorsze tempo niż z powrotem z wiatrem xD
Szło super, ale chwilami zastanawiałem się czy się nie cofam lub przynajmniej nie stoję w miejscu :) Ale warto było, co spaliłem to moje. A przy tym
enron - 50968,12 - 16,07 = 50952,05

pogoda zmienną bywa. Wczoraj biegałem przy -1°, ...

źródło: comment_AaZNkVqdk3HITsVDCCjxX3pMfn87zhKt.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

51130,20 - 11,00 - 11,14 = 51108,06

Za wczoraj i dzisiaj. W końcu przestało napieprzać deszczośniegiem. Co prawda specjalnie ciepło nie było - wczoraj ledwie + 1° i wściekły wiatr, dzisiaj bez wiatru za to - 1°. Swoją drogą, nie przypuszczałem, że tej wiosny pobiegnę jeszcze przy ujemnej temperaturze. Wczoraj jeszcze tempo dyktowała poświąteczna ociężałość, dzisiaj udało się już przyspieszyć. Ani wczoraj, ani dzisiaj nie miałem dużo czasu, więc
enron - 51130,20 - 11,00 - 11,14 = 51108,06

Za wczoraj i dzisiaj. W końcu przestało ...

źródło: comment_AIzsmNSdb9roJk2XUg9QFkEWdaElC9hu.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

51600,35 - 12,02 = 51588,33

W planach było niemal dwa razy dłuższy bieg ale wielkanocny poniedziałek powitał mnie że jeśli z tym deszczem i 3°C. Szybko uznałem, że łóżko jest zdecydowanie lepszym miejscem do spędzenia najbliższych chwil. Dopiero koło 8 rano przebudziłem się i wszystko już wyglądało lepiej. Na drogach mokro, na termometrze już 4°... tylko chęci brak. Jeeezzu ależ mi się nie chciało!
Ale pokuta to pokuta,
enron - 51600,35 - 12,02 = 51588,33

W planach było niemal dwa razy dłuższy bieg ale ...

źródło: comment_jXXqDaqP2vuRIvzxAMRO1PmkNqm8g3st.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@tolstyy00: nie, zegarek u mnie to prymitywne pebble i tylko służy jako wyświetlacz do runkeepera - który właśnie tworzy te wykresy :) Tyle, że nie są tak poukładane tylko jeden pod drugim - więc robię zrzut i apką na telefonie kleję w 2x2.
  • Odpowiedz
52 006,21 - 20,05 = 51 986,16

Jutro raczej nie pobiegam więc postanowiłem sobie dzisiaj nie co nadrobić. zaspałem przez głupie Pebble, do tego jakiś ociężały byłem i generalnie cholernie mi się nic nie chciało - nic tylko biegać ;) Szło słabiej niż wczoraj, chwilami nawet myślałem żeby skrócić trasę - ale w kluczowym momencie zacisnąłem
zęby i skręciłem na dodatkowe okrążenie jeziorka a potem jeszcze po pokonaniu górki poleciałem na dodatkową prostą żeby
enron - 52 006,21 - 20,05 = 51 986,16

Jutro raczej nie pobiegam więc postanowiłem so...

źródło: comment_9okSETfpDOJA9YwzzhqmMyfrqjfn64lr.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 051,67 - 12,01 = 52 039,66

Nieco luźniejszy dzień - obudziłem się później niż zwykle, z ociężałym brzuchem, bolącym gardłem i brakiem chęci na cokolwiek. Nie było innego wyjścia niż się przebiec ;)
Ruszyłem o 5:40 - już sobie odpuściłem czołówkę, zresztą ewidentnie czuć że już praktycznie dzień świąteczny bo ruch na drogach był minimalny.
Mimo obaw biegło się całkiem nieźle i wystarczyło czasu by zapiąć 12km z akceptowalnym tempem. Udało
enron - 52 051,67 - 12,01 = 52 039,66

Nieco luźniejszy dzień - obudziłem się później...

źródło: comment_xCh2Z21c2Aa8pdxeuvgjWaYPC4D39KMm.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron zazdro, muszę sobie kondycję zrobić ( ͡° ʖ̯ ͡°)


@destyl: u mnie kondycja idzie falami poprawia się na wiosnę, spada latem, rośnie jesienią a zimą znowu słabo ;) Ale - przynajmniej dla mnie - podstawa to nie przejmować się wynikami i wytrwale i regularnie biegać ;)
  • Odpowiedz
  • 1
@randall: w nagrodę za wytrwałość ;)
Ja raz zwątpiłem przez warunki atmosferyczne. Pobiegłem sobie na spokojne 14km i w połowie usłyszałem grzmoty... no spoko. Zaczęło błyskać. Spoko... Zaczęło mocno wiać. To już nie było spoko, bo biegłem akurat przez pola i podwiewało z nich pył. I wtedy się zaczęło - zrobiła się taka zawierucha, że musiałem zasłonić oczy przed pyłem koszulką i biegłem na ślepo. Po chwili doszedł zacinający deszcz,
  • Odpowiedz
52 165,02 - 22,29 = 52 142,73

Dobra, jeszcze raz robię wpis bo popieprzyłem wszystko :)
Wczoraj rano lało, dzisiaj byłem zbyt wymęczony po wieczornym squashu... ale jakoś dość szybko ogarnąłem i położyłem spać dzieciaki i tak sobie pomyślałem - może by nadrobić? No i poleciałem o 21 z hakiem :)
Biegło się zaskakująco dobrze, mimo że przywykłem do biegania na czczo - bałem się czy nie będę wracał popędzany siłami natury ;) Ruch na
enron - 52 165,02 - 22,29 = 52 142,73

Dobra, jeszcze raz robię wpis bo popieprzyłem ...

źródło: comment_JHtQPrYHOIzhtaa5eVRZ8PNoibBLvCmD.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@rdza: no sam nie wiem co mnie napadło, bo niby w poniedziałek biegałem a dostałem doła jakbym od tygodnia nie biegał. Może czułem, że dzisiaj rano nie pobiegam przez kiszastą pogodę :)
P.S. Jak kostka? Nadal jesteś w gipsie? Jakie rokowania?
  • Odpowiedz
@enron: Gips jeszcze 4 tygodnie, potem według ortopedy miesiąc rehabilitacji i jako ten feniks powstanę z popiołów;) A póki co robię core i codziennie wydłużam dystans przebyty o kulach;)
  • Odpowiedz
52661,27- 11,08 = 52650,19

Dzisiaj udało się wystartować równo o 5 - zresztą ciężko byłoby spać dłużej po tym jak oba dzieciaki się mam władowały do łóżka :)
Miłe 6 stopni, wiatru prawie nie było - ale tempo słabe, pewnie po wczorajszym wybieganiu i późniejszym lataniem za dzieckiem na rowerku - prawie ducha przy tym wyzionąłem...

Za to dzisiaj na trasie przez chwilę miałem wyścig z zającem - niestety cwaniak szybko zwiał w pole :)
enron - 52661,27- 11,08 = 52650,19

Dzisiaj udało się wystartować równo o 5 - zresztą...

źródło: comment_NckgyqPamtlh4E1ZGdIxU47hrJni0PUm.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

53 173,98 - 18,03 = 53 155,95

Pobudka na spokojnie i bez budzików, start o 7:00. Odkurzyłem starą trasę przez podkrakowskie wsie. Ładnie, na sporym odcinku zrobili już chodnik - dawno mnie tu nie było...
Pogoda boska - aż chciało się lecieć dalej i dalej... w końcu mogłem zaliczyć jakieś sensowne niedzielne dłuższe wybieganie :) Czysta przyjemność - teraz kąpiel i zasłużone śniadanko :)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie
enron - 53 173,98 - 18,03 = 53 155,95

Pobudka na spokojnie i bez budzików, start o 7...

źródło: comment_nNtsEZuZeV4zRIde1aeWqBDYpusSLC4k.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

53 306,31 - 14,12 = 53 292,19

Wróciła milsza pogoda :) O 06:45 już prawie nie padało, było prawie 7° i lekki, choć zimny, wietrzyk. Ruszyłem w relaksacyjnym tempie i starałem się je utrzymać do końca. Mżawka po chwili ustąpiła i było już całkiem przyjemnie, Słońce wyszło zza chmur i zimny wiatr zamienił się w ciepły.
Biegło się bardzo miło, praktycznie cały czas w strefie komfortu (pomijając podbiegi, rzecz jasna :)
enron - 53 306,31 - 14,12 = 53 292,19

Wróciła milsza pogoda :) O 06:45 już prawie ni...

źródło: comment_WmL9DBQ9nnHwgx4UemeSALm2jV64x5t2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@fidzio: ja wybrałem runkeepera w zasadzie losowo, ale wybór był dobry - bardzo mocno konfigurowalny, praktycznie wszystko co trzeba jest w darmowej wersji. No i na początku mojej "kariery" świetnie motywował i zagrzewał do walki :)
  • Odpowiedz
u mnie podobnie, trafiłem na run-log'a i tak już zostało. Największa motywacja to wzrost wydajności z każdym biegiem :)
  • Odpowiedz
53401,38 - 11,02 = 53390,36

Wczoraj o 5 był taki syf na zewnątrz, że nawet koty nie jojczały żeby je wypuścić... na szczęście dzisiaj o 5 jeszcze nie padało, drogi o dziwo były prawie suche i temperatura była znośna (choć zaledwie trzy stopnie nieco odbiegały od tego do czego mnie ostatnio przyzwyczaiła aura ;)
Nic to, założyłem więc jeszcze raz długie ciuchy i wyskoczyłem na relaksujące 11 km. Biegło się całkiem nieźle
enron - 53401,38 - 11,02 = 53390,36

Wczoraj o 5 był taki syf na zewnątrz, że nawet k...

źródło: comment_wTETPfis1J48uT8hhIjGaOXrsXdJJrTV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

53631,99 - 11,01 = 53620,98

O kurczę, zapomniałem dopisać wczorajszy bieg :)
Było zdecydowanie lepiej niż w poniedziałek - nic nie bolało a nogi ładnie niosły. Szkoda że znowu robi się zimniej - a ja kurczę długie ciuchy schowałem...
Jeszcze przez 3/4 biegu czołówka się przydaje - choćby po to żeby mnie było widać. Trochę mnie już wkurza bieganie w niej, mogłoby być jasno już o tej 5 rano :)
Hmm, znowu mi na początku pulsometr
enron - 53631,99 - 11,01 = 53620,98

O kurczę, zapomniałem dopisać wczorajszy bieg :)...

źródło: comment_4USxgM5w2anoNxXtnNj7qJmtcXsOTIEU.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

54084,02 - 7,05 = 54076,97

Trochę za mało pospałem, do tego na wieczór po dość ciężkim dniu pofolgowałem sobie pizzą i piwkiem... i zdecydowanie słabo mi się biegło. A jak po trzecim kilometrze wczorajsze obżarstwo zaczęło o sobie przypominać to wręcz się ucieszyłem, że nie odbiegłem zbyt daleko od domu ;) Nic to - trzeba się wyspać, a że już po weekendzie to na parę dni koniec z obżarstwem... będzie lepiej :)
enron - 54084,02 - 7,05 = 54076,97

Trochę za mało pospałem, do tego na wieczór po do...

źródło: comment_6TpLS0m6yeVOiYQ1pskuWlZK4zaWDJmH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

54293,68 - 15,05 = 54278,63

Udało się zebrać nieco wcześniej i wystartowałem o 6:15. Lekko inna trasa, trochę bardziej pod górkę i bez specjalnej spiny, więc i tempo znacznie spokojniejsze. Miło się biegło wprost na tę wielką pomarańczową kulę leniwie wyłaniającą się zza horyzontu :)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
enron - 54293,68 - 15,05 = 54278,63

Udało się zebrać nieco wcześniej i wystartowałem...

źródło: comment_R8yuqnLndRj7WtsFIZQRWDpBX18CKcr0.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

54 412,00- 14,14 = 54 397,86

Miły początek kwietnia. Cudna pogoda, Słońce... Straszliwie nie chciało mi się biegać ale zmusiłem się i o 06:45 byłem już przed domem. Ruszyłem standardowo wydawało się nawet że dość powoli. Potem było z górki I zauważyłem że nieświadomie chyba dałem w palnik. A skoro już pędziłem to stwierdziłem, że nie ma co zwalniać - po ostatniej górce średnia nadal była niezła i dałem całą naprzód. Oby
enron - 54 412,00- 14,14 = 54 397,86

Miły początek kwietnia. Cudna pogoda, Słońce......

źródło: comment_0MRjCaXsBC87HaqAUA7VNZTF1VadstqS.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

54599,56- 12,66 = 54586,90

Wczoraj znowu zaspałem, więc dzisiaj się przygotowałem. Zrezygnowałem z oglądania jak Musk odpala rakietę z komisu, oprócz zegarka ustawiłem budzik w komórce - pomogło :) Wystartowałem o 4:55 i skoczyłem zaliczyć standardową pętelkę 12km.
Temperatura miła - 6 stopni, więc założyłem krótkie ciuchy. Było dość ciemno, w sumie dopiero o 5:45 można było spokojnie wyłączyć czołówkę. Jak zwykle zdechłem na podbiegach, ale ogólnie wyszło minimalnie lepiej niż 2 dni temu.
W
enron - 54599,56- 12,66 = 54586,90

Wczoraj znowu zaspałem, więc dzisiaj się przygoto...

źródło: comment_06w6YTIAPnnzr7Ukh89mfSciHnHAw9aW.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@tolstyy00: jeśli Kraków to mogę dać namiary, babka jest świetna :) Cele? Mam ochotę na dwa wyścigi po dyszce, marzenie to 45 minut ale może być ciężko. W połówce w październiku chcę przebić życiówkę (1:37), no i we wrześniu pierwszy w życiu maraton (PZU Warszawski). No i dobić do 2kkm bez takich głupot jak te co mnie doprowadziły do ITBS (27.12 stwierdziłem że dobiję tych 60km do 2000km ;)
  • Odpowiedz
  • 1
@tolstyy00: spokojnie znajdziesz dobrego i niedrogiego fizjo, popytaj na lokalnych forach sportowych. O kolano dbaj, bo jak popsujesz bardziej to już potem będzie kiepsko...
  • Odpowiedz
54863,82- 12,62 = 54851,20

W końcu coś pobiegłem. Temperatura miła, +8 stopni więc nareszcie krótkie ciuchy. Nawet nie sprawdziłem poziomu smogu - a szkoda, bo był wysoki mimo zauważalnego wiatru... znowu kaszlałem na czarno ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Na początku biegło się super, ale jak już zacząłem się wspinać to zdechłem i ledwo się zmieściłem w 5min/km. Ale i tak biegło się miło :)

Jeszcze trochę i porzucę
enron - 54863,82- 12,62 = 54851,20

W końcu coś pobiegłem. Temperatura miła, +8 stopn...

źródło: comment_RaiStrpa19Vw1Ap4my7gIi4ecU3uFP2V.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@walter21: w sumie czemu nie ;) Zobaczę jak mi pójdzie swoszowicka - 28. maja. Ten bieg AGH o tyle fajny że gwarantowane po płaskim i można polecieć w trupa ;)
  • Odpowiedz
55249,51- 6,57 = 55242,94

Gópi pebble. Jak się nie naciśnie "snooze" ani "dismiss" to będzie siedział cicho, zamiast próbować budzić 10 minut później... Obudził mnie zegar wybijający kwadrans po 5. Szybko się zebrałem i poleciałem w trasę - krótką, bo czasu mało jak cholera. Było spoko, ale w sumie dość się zasapałem. Lepsze te 6km niż nic :)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
enron - 55249,51- 6,57 = 55242,94

Gópi pebble. Jak się nie naciśnie "snooze" ani "di...

źródło: comment_6ec9gZlrBjKCtPyECFNl0WJcsL5Dne83.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

że uciekam, że myślę o sobie zamiast zabrać dzieci do ogrodu/parku..


@enron: Czyli złote przeboje:) Nie znam chyba żadnej aktywnie fizycznej osoby która choćby raz tego nie usłyszała;)
  • Odpowiedz
55 621,23 - 11,34 = 55 609,89

Dzisiaj relaksacyjnie - spokojne tempo i miły dystans. Miało być dłużej, ale trochę za późno wyszedłem (6:30) a planów wiele i trzeba się było dostosować :)
Lekkim zaskoczeniem była gęsta mgła i równe 0 stopni - ale szczęśliwie wziąłem długie ciuchy. Fajnie było pobiec bez lampek i innych odblasków, ale jutro już znowu będą potrzebne... Ach, jak fajnie że wraca czas letni :)
Gorzej że
enron - 55 621,23 - 11,34 = 55 609,89

Dzisiaj relaksacyjnie - spokojne tempo i miły ...

źródło: comment_DtiPRJVP7JvtjnNF1BINVUSOtJnkTa5V.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: serio jest tak źle że kaszlesz sadzą?


@noe_i_jego_arka: jak sprawdziłem - było ok. 100ug/m3 (PM10). Taki poziom wystarczy, by po mocniejszym kaszlnięciu wyleciała zawartość z wyraźnymi drobinami sadzy :(
  • Odpowiedz