40130,50 - 11,11 = 40119,39

Dzisiaj było trochę większe wyzwanie: zebrać się tak, żeby przejąć dzieci najpóźniej o 5:40... Wyzwanie tym cięższe, że wczoraj po południu najpierw zaliczyłem 14km z jednym dzieckiem na rowerze, potem godzinę biegałem przy mniejszym dziecku na rowerze (jeździ, ale z wyborem kierunku i stabilnością jeszcze u niego kiepsko xD) a na koniec sobie zasiedliśmy z rodzinką przy winie ( ͡º ͜ʖ͡º)
I co? I szok,
enron - 40130,50 - 11,11 = 40119,39

Dzisiaj było trochę większe wyzwanie: zebrać się...

źródło: comment_ctuWYTXJI59ARqCewdAMIgWJLrTPjSlS.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron ten pulsometr to już miesiąc sprawdzasz! gwarancję miałeś znaleźć ( ͡° ͜ʖ ͡°).


Już przeszukałem ze trzy miejsca gdzie mam gwarancje, póki co fail ( ͡°
  • Odpowiedz
@tolstyy00: no serio :) Mają takie miejsce gdzie lubią się na długiej prostej zaczaić. Raz stanęli na dole mojej głównej górki to nawet mi sprawdził ile mam z górki a ile pod górkę. Ot, nudzą się :)
  • Odpowiedz
40288,80 - 13,08 = 40275,72

Dzisiaj było fajnie. Lekko zaspałem, ale uznałem że jak się sprężę po powrocie do domu to powinienem dać radę. Koty były tego samego zdania i zażądały napełnienia misek. Tak więc wybiegłem o 5:15 i mimo wszystko założyłem przebiegnięcie 13 km.
Może to kwestia aż dwóch dni przerwy, nie wiem - ale biegło mi się bardzo przyjemnie; jakoś tak bez stresów, relaksacyjnie i ogólnie na luzie. Lekki chłodek,
enron - 40288,80 - 13,08 = 40275,72

Dzisiaj było fajnie. Lekko zaspałem, ale uznałem...

źródło: comment_pguh714w168p0jH6XiXt88iVN3StyLRz.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: weź w końcu ogarnij sobie budzik, a nie ciągle zasypiasz.


@pestis: nie w budziku problem, jakoś co wieczór teraz sobie siądziemy przy winku no i potem takie problemy ;)
  • Odpowiedz
40 516,36 - 16,65 = 40 499,71

Za mało odpoczynku :) Myślałem, że po wczorajszych 30km do dzisiejszego wieczora się zregeneruję - takiego wała ( )
Liczyłem na przebiegnięcie 20km, żeby jakoś nadrobić weekend - ale już po 2 km wiedziałem, że będzie bieg relaksacyjny (albo na zarżnięcie)... i tak właśnie sobie spokojnie popykałem standardową trasą. Tu i ówdzie lekko wydłużyłem, ale jakoś odeszła mi ochota na ciągnięcie
enron - 40 516,36 - 16,65 = 40 499,71

Za mało odpoczynku :) Myślałem, że po wczorajs...

źródło: comment_jJoABjcDGso6ujr3WE5vI7NtTYUv1Ajk.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

40640,76 - 30,37 = 40610,39

Dałem ciała. W sobotę raniutko wyjechaliśmy do teściów - spakowałem wszystko oprócz... butów do biegania (°°
Wkurzony byłem jak cholera - ale przecież nie będę rodzinie truł więc jakoś trzeba było się powstrzymać. Ale jak tylko wróciliśmy do Krakowa to się zebrałem i ruszyłem o 18:30 żeby jakoś nadrobić straty.
Szło nienajgorzej - odważyłem się założyć nowe buty (asics nimbus
enron - 40640,76 - 30,37 = 40610,39

Dałem ciała. W sobotę raniutko wyjechaliśmy do t...

źródło: comment_LDzxkRdJ9YJU59GMZjczetI8JJvMyF36.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

40912,50 - 11,13 = 40901,37

No i czerwiec zamknięty :) Miesiąc udany, w końcu po ponadpółrocznej przerwie udało mi się przekroczyć 300 km w miesiącu - konkretniej 321. Średnie tempo w tym miesiącu jest... no średnie, bo wyszło 5:05 min/km, ale w sumie się jakoś bardzo nie starałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Udało mi się też podbić dotychczasowy rekord odległości, z 25 do 35 km - i to po górach :) To
enron - 40912,50 - 11,13 = 40901,37

No i czerwiec zamknięty :) Miesiąc udany, w końc...

źródło: comment_sGUCns0zgLwHn44DfvnYT2NQtvTZIFSn.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

40 990,79 - 8,32 = 40 982,47

Zaspałem mocno - prognozy ulewnego deszczu od bladego świtu sprawiły, że się nastawiłem na poranek bez biegania. A tu 5:05, budzę się a za oknem pogoda jak marzenie! Stwierdziłem że nie ma głupich, szybko się zebrałem i jakieś 15 minut później wystartowałem. Czasu było mało - musiałem skrócić trasę i przyspieszyć. Biegło się fajnie, po nocnej ulewie drogi już prawie wyschły :)
Pochrzaniłem ustawienia -
enron - 40 990,79 - 8,32 = 40 982,47

Zaspałem mocno - prognozy ulewnego deszczu od b...

źródło: comment_U0mzUyrl4YRjjlg2lTPchFJ5OoejaQev.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

41212,38 - 11,21 = 41201,17

Kot w nocy harcował i najpierw się obudziłem zbyt wcześnie (3:45), a potem zbyt późno (przespałem alarm, durne pebble!) i wystartowałem mocno spóźniony o 5:15. Związany z tym pośpiech i fakt, że od niedzielnych szaleństw trochę minęło sprawiły, że mocno podkręciłem tempo. Pulsometr zalicza coraz większe odpały
W końcu udało mi się przekroczyć 300 km w miesiącu - ostatnie dwa jakoś pechowo kończyłem w okolicy 280. km
enron - 41212,38 - 11,21 = 41201,17

Kot w nocy harcował i najpierw się obudziłem zby...

źródło: comment_969Yx9QA17G4BuggTIyY5nPVWit2PlgG.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

41 431,59 - 8,68 = 41 422,91

Po wczorajszych szalonych 35 km nie wiedziałem, czy w ogóle dam radę pobiegać ;) Ale że się jakoś udało zebrać dość wcześnie, to o 5:50 stanąłem przed domem i z jękiem ruszyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wszystko pobolewało, więc od razu wiedziałem że tempo będzie z tych relaksacyjnych a i dystans niewielki. Spokojnie sobie poczłapałem najmniejszą pętlą - ważne, że gdy już zacząłem biec to bóle
enron - 41 431,59 - 8,68 = 41 422,91

Po wczorajszych szalonych 35 km nie wiedziałem,...

źródło: comment_fihQ2eWD1fN8MkIAjHEVVluk47OoLdmu.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@enron: opierdziel od lekarza czy kobiety? ( ͡º ͜ʖ͡º)


@irytacjaniebosklonu: lekarz od serca mówi że robię dobrze, lekarz od nóg mówi że na pewno wszystko sobie rozwalę, biegający lekarz od nóg mówi że ten pierwszy pierdzieli głupoty, lekarz pierwszego kontaktu uważa że lekko przeginam. A żona opierdzieliła że musiała ze śniadaniem z dziećmi czekać (miałem 20-25 min. obsuwy), gdybym przybiegł 40 minut później
  • Odpowiedz
41549,21 - 35,01 = 41514,20

No dobra, trochę przegiąłem xD
Chciałem pobić osobisty rekord długości trasy i dowiedz 30 km. Trasa wyglądała fajnie - malownicze widoki i dość górzyście, a od 12. km miało być już lekko i z górki. Przygotowałem się - wziąłem izotonik, zjadłem baton proteinowy, założyłem czapkę i o 5:45 wyruszyłem w trasę :)
Szło nieźle, na 9. km byłem już na szczycie mojej pętli przez Grzechynię z rekordowo dobrym czasem –
enron - 41549,21 - 35,01 = 41514,20

No dobra, trochę przegiąłem xD
Chciałem pobić os...

źródło: comment_C1q63WSfHzKexjntNWPcgYKeqt0s0bpC.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

41695,60 - 21,14 = 41674,46

Rano nie wyszło, bo ordynarnie zaspałem po wczorajszych nocnych pogaduszkach przy winie ;) Jutro rano pewnie nici z biegania, bo ma lać jak z cerbera. Jedyna opcja to było nadrobić jedno i drugie dziś wieczorem - co też uczyniłem :)
Dzień był upalny, ale o 19:30 już robiło się przyjemnie. Słońce skryło się za ciężkimi chmurami zwiastującymi jutrzejszy deszcz, a lekkie podmuchy wiatru delikatnie ochłodziły kleiste, rozgrzane powietrze grzęznące
enron - 41695,60 - 21,14 = 41674,46

Rano nie wyszło, bo ordynarnie zaspałem po wczor...

źródło: comment_e8lkutHUQUGt869y1Cq4kuOx5zNsocyh.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42068,98 - 13,14 = 42055,84

Dzień jak codzień. Wybiegłem 04:55 rano i w miarę raźno ruszyłem na standardową trasę. Z początku szło kiepsko, ale jakoś się rozkręciłem i nawet pokusiłem się o wydłużenie dystansu do 13 km. Udało się zejść poniżej 5 min/km – jednak cała doba odpoczynku swoje robi. Zresztą i tak biegam dla przyjemności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie
enron - 42068,98 - 13,14 = 42055,84

Dzień jak codzień. Wybiegłem 04:55 rano i w miar...

źródło: comment_DDmZRvoXct4dHPH3GtrS89e2UwnA8nRk.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42252,38 - 12,02 = 42240,36

Udało się ruszyć Równo o 6 rano. Warunki doskonałe - gorzej z ciuchami, który nie doschły od wczorajszego popołudniowego biegu. Tempo też słabe – ewidentnie niecałe 12 godzin odstępu między biegami nie pozwala na regenerację. Ale i tak przyjemność biegu była – a przecież o to właśnie chodzi

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
enron - 42252,38 - 12,02 = 42240,36

Udało się ruszyć Równo o 6 rano. Warunki doskona...

źródło: comment_lUWIZRoIpN3YXwWxRE4YJsf8J77BUDy8.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron u mnie z zapachem z butów nie ma problemu, ot pachną normalnie jak inne użytkowane obuwie, model pełen siateczek i w ogóle. Ale jak w Starym obuwiu bieglem w ulewie półmaraton to dwukrotnie je prałem ( ͡° ͜ʖ ͡°), by jako tako pachniało
Ach te problemy biegaczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
42337,39 - 13,30 = 42324,09

No i wróciłem do tych moich krakowskich pagórków. Będzie mi brakowało biegania po lesie, ale tutaj też nie jest przecież tak źle. Zebrałem się do biegu ledwo w godzinę po tym, jak wysiadłem z pociągu z Warszawy - w sam raz, żeby jeszcze zanadto nie zgłodnieć przed obiadem. Dość ciepło – w cieniu 24°C, 90% trasy biegłem w pełnym słońcu, lało się ze mnie jak
enron - 42337,39 - 13,30 = 42324,09

No i wróciłem do tych moich krakowskich pagórków...

źródło: comment_AhMsJXblvd9gqQWNPxXwC1YWWVMkPkWM.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42459,10 - 11,09 = 42448,01

Rano się nie udało, ale tak to bywa jak się idzie spać o 3 rano a o 11
zaczyna się spektakl na który trzeba też zgarnąć dzieci ( ͡º ͜ʖ͡º)
Ale na szczęście po powrocie mogłem sobie skoczyć na pożegnalną dyszkę po wawerskich lasach. Tradycyjnie lekko zgubiłem drogę i koniec końców wyszło 11, a że miałem prikaz szybko wracać to jakoś nieco sensowniejsze tempo
enron - 42459,10 - 11,09 = 42448,01

Rano się nie udało, ale tak to bywa jak się idzi...

źródło: comment_tvW9s08DLZKAH9JAeMXYThbC0o9s6u0I.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42 584,46 - 16,52 = 42 567,94

Dreptania po Wawrze ciąg dalszy :) Pogoda nadal w porządku, choć już nie tak piękna jak wczoraj - chmur zdecydowanie więcej. Biegłem mniej więcej tą samą trasą, parę pułapek ze ślepymi ścieżkami w lesie pamiętałem i ominąłem, w parę innych wpadłem :)
Tempo nadal relaksacyjne - nie zamierzam się specjalnie spinać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jutro, jeśli nie będzie paskudnej pogody
enron - 42 584,46 - 16,52 = 42 567,94

Dreptania po Wawrze ciąg dalszy :) Pogoda nada...

źródło: comment_2enkncVIkz7CTIDiFGIj7b6ZKEVSXcsv.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: też biegłem wczoraj relaksacyjnie z nastawieniem na tempo 5:20-5:30 a wyszło 4:59 ( ͡° ͜ʖ ͡°). mnie jednak spotkała potężna ( ͡º ͜ʖ͡º) ulewa i 2,5km w ścianie deszczu i pod wiatr, ale było przyjemnie
  • Odpowiedz
42767,88 - 15,68 = 42752,20

Może dla niektórych Wawer to nie Warszawa, ale mi się tu podoba :) Całe towarzystwo smacznie spało, więc nieco przed 8 sobie na luzaka poleciałem sobie buszować po pobliskich lasach. Pogoda idealna, zapach lasu - czysta przyjemność, lekko zakłócona zaliczeniem gleby na paru pierwszych metrach leśnej ścieżki xD
Tempo zdecydowanie relaksacyjne - trochę przez kluczenie i szukanie ścieżek (masakra z tymi ogrodzonymi połaciami lasu), trochę przez to że po
enron - 42767,88 - 15,68 = 42752,20

Może dla niektórych Wawer to nie Warszawa, ale m...

źródło: comment_2zL7dFQn1gfLaQp8cBhBHiNxUcUDoHop.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

43 027,17 - 11,51 = 43 015,66

Dzisiaj wystartowałem o 4:40 - byłoby wcześniej, ale koty tak błagalnie patrzyły że je musiałem nakarmić ;) Pogoda taka, że żal by było nie pobiec - po wczorajszych ulewach ani śladu, mało chmur, umiarkowany wiatr...
Sam bieg poszedł nieco lepiej niż się spodziewałem - może dlatego, że żona chciała wcześniej do pracy iść a ja się pomyliłem i myślałem, że jestem parę minut w plecy ;)
Pulsometr zaliczył
enron - 43 027,17 - 11,51 = 43 015,66

Dzisiaj wystartowałem o 4:40 - byłoby wcześnie...

źródło: comment_zqfLGqQ63qDcTfCexx1LLntlMklfYRL8.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

43185,83 - 12,63 = 43173,20

Późno poszedłem spać, ale jakoś bez problemu wstałem przed 4:30 i wystartowałem równo o 4:45. Było na tyle wcześnie, że minąłem nawet jakiś autobus nocny xD
Pogoda była fajna, nawet wiatr odpuścił. Znowu na początku szło kiepsko, ale z górki się zmobilizowałem i potem w miarę utrzymywałem tempo i udało się jakoś wymęczyć te 4:57/km - lepsze to niż nic ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pp drodze spłoszyłem jakieś
enron - 43185,83 - 12,63 = 43173,20

Późno poszedłem spać, ale jakoś bez problemu wst...

źródło: comment_3p6Hi10MwdfPqRuJa8VTZy66PhoDWMkR.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

43322,38 - 20,09 = 43302,29

Pierwszy kot obudził mnie o 04:30. Wypuściłem w cholerę, ale uznałem że trzeba się jeszcze przekimać. Drugi kot uznał, że spanie dłużej niż do 5:45 to jakaś chora rozpusta - a że pozostali domownicy spali, to wrzuciłem na siebie bieganiowe ciuchy i poszedłem w trasę.
Planowałem 20 km - pogoda w sam raz, Słońce lekko za chmurami, może trochę za mocny wiatr, na ulicach pustki, a po wczorajszym deszczu
enron - 43322,38 - 20,09 = 43302,29

Pierwszy kot obudził mnie o 04:30. Wypuściłem w ...

źródło: comment_mDvqRl5YJ2lAaxbxrauSdobzbn8bVAdv.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

43 604,38 - 20,06 = 43 584,32

Pospałem sobie grzecznie do 6:30, zebrałem się na tyle gładko że wystartowałem o 6:50. Chciałem nieco nadrobić... i w sumie się udało :) Biegło się miło - brak upału, czasem trochę Słońca, delikatny wiatr... Tradycyjnie trochę pod górę i trochę w dół. Tuż przed 18. km chwila wytchnienia bo trzeba było w warzywniaku kupić jarzynkę na rosół ;) Prawie się udało utrzymać 5:00/km, dosłownie na
enron - 43 604,38 - 20,06 = 43 584,32

Pospałem sobie grzecznie do 6:30, zebrałem się...

źródło: comment_c6TfSBU7D1A2EnoG6zEcvJgzpM2SFnBp.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
każde 5 minut spędzonych na zastanawianiu się to zaprzepaszczony kilometr

@enron: tylko przesunięty w czasie ( ͡ ͜ʖ ͡)

@wunder_waffel: dla kogo przesunięty dla tego przesunięty... Śniadania z rodziną nie przesuniesz w nieskończoność, tak samo np. wyjścia z dziećmi do kina :) Żyjąc z innymi ludźmi myślisz trochę innymi kategoriami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz