325 673,90 - 11,36 = 325 662,54
U-ha-haaa, zima... w sumie nie taka zł
Pobudka - standard, 4:23. Ale... coś niespecjalnie mi się chciało zbierać, zwłaszcza gdy żona się przytuliła i mruknęła „weźże zostań”... ( ͡º ͜ʖ͡º)
Niestety, nie minęły dwie minuty i dał się słyszeć tupot bosych stóp, senne „mamaa” i „do środeczka kcem” - a ja tym samym stwierdziłem, że czas pobiegać ¯_(ツ)_/¯
Koty tylko
U-ha-haaa, zima... w sumie nie taka zł
Pobudka - standard, 4:23. Ale... coś niespecjalnie mi się chciało zbierać, zwłaszcza gdy żona się przytuliła i mruknęła „weźże zostań”... ( ͡º ͜ʖ͡º)
Niestety, nie minęły dwie minuty i dał się słyszeć tupot bosych stóp, senne „mamaa” i „do środeczka kcem” - a ja tym samym stwierdziłem, że czas pobiegać ¯_(ツ)_/¯
Koty tylko
- konto usunięte
- krytyk__wartosciujacy
- Oplyy
- againcognito
- xcfgh
- +18 innych














Zima była i się zmyła. Ciepełko wróciło.
Dzisiaj coś dziwnie się spało… Niby poszedłem spać przed północą, ale jakoś rano przebudziłem się o wpół do czwartej... Coś tam potem podsypiałem, przebudzałem się – ciężko stwierdzić ile snu w tym było – w każdym razie standardowy budzik o 4:23 ostatecznie wyciągnął mnie z łóżka.
Zanim zebrałem się do kompletowania ciuchów, trzeba było sprawdzić warunki pogodowe – zapowiadane było