#anonimowemirkowyznania
Cześć, za moment nocna więc to chyba nie najlepszy moment na taki post. Boję się jednak, że do następnego dnia się rozmyślę i nie napiszę nic, a chyba tego potrzebuje.

Mam 25 lat i zacząłem ostatnio sporo myśleć nad moim dotychczasowym życiem, relacjach i decyzjach które podejmuje. Dla niektórych pewnie zabrzmi to śmiesznie, bo przecież jestem jeszcze młody, ale z różnych względów przeszedłem już trochę, a teraz próbuje najzwyczajniej ustabilizować
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nicnierob: hej, mam podobnie, przestałem juz nawet na to zwracac uwage, zaakceptowalem to juz dawno i polecam każdemu mam swoje zajecia i hobby, organizuje sobie czas, jesli chce wypoczac to wypoczywam itd, nikt nie musi mi towarzyszysc, kiedy jest fajnie to jest fajnie, jesli ktos nie chce cie sluchac, nic na siłe, idziesz dalej, jesli czujesz ze chcesz pokazac emocje i uczucia najblizszym to je okazujesz jesli nie? nic na sile,
  • Odpowiedz
Niesamowity film, świetny! Wzruszyłem się oglądając życie tych ludzi - wydawałoby się ubogie, ale jak bardzo bogate w to, co my, ludzie ze świata "cywilizowanego" już chyba bezpowrotnie utraciliśmy: człowieczeństwo. Myślę, że każdy kto ma niedojrzałe podejście do koloru skóry, po tym filmie się zreflektuje. Jeśli nie, to nie ma grama uczuć.
#podroze #refleksja #emocje
Obles - Niesamowity film, świetny! Wzruszyłem się oglądając życie tych ludzi - wydawa...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wqdqweff: Skrót myślowy, w którym nawiązuje do takiego życia... u podstaw, wspólnego, wręcz na ulicy. Dość niefortunny, bo może być źle rozumiany.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem z okazywaniem emocji. Nie wiem na czym to polega, ale ciężko mi się zbliżyć do kogokolwiek uczuciowo, nawet jeśli z kimś jestem to mam problem z tym, czuję wewnętrzna blokadę, jakbym się "wstydził" mimo że wiem że kogoś kocham to ta druga osoba może tego nie zauważać właśnie przez to że ciężko mi to pokazać.

Co z tym zrobić, co może być przyczyna? Jestem dzieckiem rozwodników, nigdy nie
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: podobne przeżycia here. To co mi pomaga to dłuższe znanie danej osoby i wyłączenie kalkulacji - każdy związek to ryzyko, zarówno Ty inwestujesz, jak i ona inwestuje. Daj sobie prawo do miłości, daj sobie miłość. Czy czujesz się dobrze sam ze sobą? jak siebie traktujesz?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Uciekam od siebie, uciekam od emocji. Boje sie ich, boje sie schematow, boje sie utraty kontroli. Z drugiej strony mam swiadomosc jak bardzo mnie to ogranicza i chcialbym w druga strone troche, nauczyc sie emocji i nowych form wyrazania ich i radzenia sobie z nimi. Na codzien medytuje, ucze sie emocji, ale chwilowo czuje sie nimi totalnie zalany i pije, zeby uciec. Zaczalem terapie, wiem, ze masa rzeczy czeka na przepracowanie, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirekzkolega: koszt na gruponie vouchera to 500zł w Przasnyszu nie wiem jak gdzieś indziej.. pytanie czy dziewczyna da radę? Oczywiście ze mną leciała młódka za zgodą rodziców :) a jak wygląda
- meldujesz się na miejscu
- czekasz bo lata po 3 osoby w maksie + 3 instruktorów bez kamer z kamerami max 2 tak jak w moim przypadku
- ubierasz kombinezon
- zakładasz szelki/uprząż
- odbywasz szkolenie ze swoim instruktorem (pozdrawiam mojego który
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
TL;DR czy mam borderline czy to tylko skutki bycia z osobą z borderline, historia ostatniego związku i życia

Zastanawiam się czy nie mam borderline. Byłem ostatnio w związku czy jakimś para-związku, który bardzo mnie wykończył. Podejrzewam ją o BPD, ale żeby być uczciwym zastanawiam się też nad sobą. Obecnie, po tym związku u siebie też widzę wahania nastrojów, co prawda spowodowanych jej działaniami czy wręcz prowokacjami. Ale są. Czuję niepokój,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: To nie border. Kobiety znęcające się nad mężczyznami, czy też kobiety dominujące, "zmaskulinizowane" jak tutaj próbujecie to nazywać (czy znęcanie się psychiczne jest męskie? bardzo mylne stwierdzenie), to kobiety o innym zaburzeniu. Jak po tym czasie ktoś jeszcze chce się dowiedzieć to można pisać prywatną.

Dodam tylko, że ich móżdżek to nawał projekcji, dlatego w przypadku dobrego traktowania traktują innych źle, ponieważ te osoby same sądzą, że dobrze traktując innych
  • Odpowiedz