Niestety nie u mnie w gimbazie.
Miałem religię z jakimś takm jebniętym księdzem, który miał wymagania z kosmosu. 2x w miesiącu robił kartkówkę, brał do odpowiedzi, pytał zawsze przy odpowiedzi "jakie było kazanie w na mszy w niedziele?" i skubany znał kazanie z każdej parafii w okolicy. Kazał jakieś wywody filozoficzne pisać,























Ciekaw jestem Waszej opinii na temat obecnego strajku.
Czy popieracie formę, postulaty i osoby stojące na czele togoż.
Osobiście nie mam nic wspólnego z tym środowiskiem i nie chcę mówić co o tym myślę na otwarciu,
może się dołączę do ew. dyskusji.
Nie popieram.