Siemaneczko mirasy i mirabelki, mam pytanko, od dłuższego czasu szukam w odmętach pamięci tytułu pewnej kreskówki która latała po (wydaje mi się) cartoon network, późne lata 90/początek 00, jedyne co pamiętam to że była w 2D dość ładnie jak na tamte lata narysowana, ale w odcinkach przeplatały się elementy 3D np podczas walk. Dla pomocy dodam że pamiętam urywek jednego odcinka kiedy główni bohaterowie młody blondas i facet z wąsem szukali/walczyli z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeczytałem jeden wpis i mi się przypomniało, jak w podstawówce codziennie siedziałem ma boisku. W pewnym momencie koledzy chcieli, żebym przyszedł na trening do klubu. Powiedziałem o tym mamie, ale stwierdziła, że to głupoty i żebym lepiej wziął się za naukę. Koledzy tego nie rozumieli, bo ich rodzice wysłali na różne zajęcia, żeby nie siedzieli w domu. Raz nawet, po drodze na trening, przyjechali do mnie żeby przekonać moją matkę, ale ona
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dziki: jako dziecko miałęm kolegę którego stary był milicjantem. Miał taką plecakową radiostację którą kiedyś wynieśliśmy po kryjomu na dach bloku i gadaliśmy głupoty. Po chwili odezwał się jakiś głos , zarządał przedstawienia się i postraszył pelengacją i jakimiś paragrafami ... zwiewaliśmy na łeb na szyję. Potem z tydzień miałem stracha że się wyda ...
  • Odpowiedz
  • 1
Początkowo to chyba smerfy miały być składnikiem mikstury do uzysku złota, ale potem coś mu się chyba p----------o w głowie i zafiksował się na potrawkę z tych niebieskich k-----w.
  • Odpowiedz
@Gaelwyn: Na początku chyba polował na nie jak na zwierzynę żeby je zjeść i przez to że nie udawało mu się ich złapać raz a dobrze zaczął ich nienawidzić.

W nowszej wersji chciał je złapać żeby zamienić w złoto.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiem Wam, że czasami tęsknię za wakacjami jak chodziłem do podstawówki. Dokładnie za tą radościa ile te wakacje dawały. Jak wyjeżdżało się na wieś do babci i eksplorowało się wioskę z psem, bo kuzynki i tamci znajomi się bali. Piesio był fajny, zawsze patrzył do tyłu czy idę, częściej jak wracaliśmy żeby mnie nie zostawić z tyłu. (ʘʘ)Zabawy na podwórku po szkole. Tak samo ile radości dawały mi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Katedra_z_chlebkiem: To były kryształy, które uzdrawiały zainfekowanych :)
Ogólnie warto było czasem trochę rzucić dla innych żeby nabierali odporności ale bez przesady. W tej grze chodzi o szybkość. Im szybciej dostaniesz się do miasta z tą maszyną (telewizorem) od którego wszystko się zaczęło tym łatwiej bo mniej okolicznych miast zainfekowanych.

No i żeby wygrać grę to trzeba wejść do tej maszyny (FuzzBomb) mając 100 kryształów.

Ale masz rację, że jeak
  • Odpowiedz