Wszystko
Wszystkie
Archiwum
#przegryw #incel #doomer #tinder #badoo
Dzisiejszy post wstawiony z przez jednego z użytkowników mówiący o scenie z Jokera jako przenośnia
sytuacji przegrywa w świecie przypomniał mi przeróbkę trailera Jokera, która również wpasowuje się w nasz
święty flagowy tag.
https://www.youtube.com/watch?v=kgUPduYv9nY
Dzisiejszy post wstawiony z przez jednego z użytkowników mówiący o scenie z Jokera jako przenośnia
sytuacji przegrywa w świecie przypomniał mi przeróbkę trailera Jokera, która również wpasowuje się w nasz
święty flagowy tag.
https://www.youtube.com/watch?v=kgUPduYv9nY

#anonimowemirkowyznania
Eh denerwuje mnie to życie coraz bardziej. Okolice ok. 30-stki to najgorsze dla faceta jeśli nie wpasowałeś się w społeczne schematy bo to okres wegetacji - nie jesteś już młody ale też nie stary. Chyba zrezygnuje z jakiegokolwiek szukania kogoś do związku bo nie wpasowuje się w standardy #tinder a na żywo.. no cóż, do tej pory (czyli po okresie szkolnym) się to nie udawało i nie zapowiada się na lepsze. Społeczeństwo oczekuje ode mnie, że będę zaradnym facetem czyli takim z mieszkaniem, autem, pieniędzmi jednocześnie będąc przystojny, przebojowy oraz super kochankiem. A przecież zrobiłem to wszystko co mówili czyli starałem się dobrze uczyć, być miłym dla kobiet i nie wpadać w złe towarzystwo. I jak ja mam teraz życie prowadzić? Starzy znajomi pożenili się, porobili dzieci co poniektórzy. A dla takich jak ja nie ma instrukcji co dalej. Pić piwo i przeglądać wykop codziennie? Tak wygląda szara codzienność gdzie oczekiwania wobec ciebie i tak rosną z czasem. Jak to akceptujesz to jest najzwyklejszy w świecie COPE. Akceptacja, że twoje to życie to koszmar. Z drugiej strony można powiedzieć "nie patrz na społeczeństwo, rób swoje". Po pierwsze niepatrzenie na społeczeństwo i tak nie zmieni mojego życia bo to jak chory na depresje, który jest świadomy tego stanu ale nadal ma depresje a po drugie okej jeśli tak to co mam robić? Skoro mam w sobie nadzieje głupca, że kiedyś jeszcze coś się fajnego może wydarzyć i jeszcze mam jakąś siłę by coś zrobić to co takiego? Milionerem nie jestem, przystojny też bym się nie określił to co zmienić? Co robić skoro już na wszystko wywalone ale tak żeby nie stracić godności? W zasadzie mam tylko pracę więc biorę każdy pomysł jeśli to nie sprawi, że ją stracę, może być niebezpieczne dla zdrowia, bardzo kosztowne, itd.
#przemyslenia #przegryw #tfwnogf #doomer #gorzkiezale #zalesie #blackpill #redpill #stulejacontent #zwiazki #samotnosc #depresja
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Eh denerwuje mnie to życie coraz bardziej. Okolice ok. 30-stki to najgorsze dla faceta jeśli nie wpasowałeś się w społeczne schematy bo to okres wegetacji - nie jesteś już młody ale też nie stary. Chyba zrezygnuje z jakiegokolwiek szukania kogoś do związku bo nie wpasowuje się w standardy #tinder a na żywo.. no cóż, do tej pory (czyli po okresie szkolnym) się to nie udawało i nie zapowiada się na lepsze. Społeczeństwo oczekuje ode mnie, że będę zaradnym facetem czyli takim z mieszkaniem, autem, pieniędzmi jednocześnie będąc przystojny, przebojowy oraz super kochankiem. A przecież zrobiłem to wszystko co mówili czyli starałem się dobrze uczyć, być miłym dla kobiet i nie wpadać w złe towarzystwo. I jak ja mam teraz życie prowadzić? Starzy znajomi pożenili się, porobili dzieci co poniektórzy. A dla takich jak ja nie ma instrukcji co dalej. Pić piwo i przeglądać wykop codziennie? Tak wygląda szara codzienność gdzie oczekiwania wobec ciebie i tak rosną z czasem. Jak to akceptujesz to jest najzwyklejszy w świecie COPE. Akceptacja, że twoje to życie to koszmar. Z drugiej strony można powiedzieć "nie patrz na społeczeństwo, rób swoje". Po pierwsze niepatrzenie na społeczeństwo i tak nie zmieni mojego życia bo to jak chory na depresje, który jest świadomy tego stanu ale nadal ma depresje a po drugie okej jeśli tak to co mam robić? Skoro mam w sobie nadzieje głupca, że kiedyś jeszcze coś się fajnego może wydarzyć i jeszcze mam jakąś siłę by coś zrobić to co takiego? Milionerem nie jestem, przystojny też bym się nie określił to co zmienić? Co robić skoro już na wszystko wywalone ale tak żeby nie stracić godności? W zasadzie mam tylko pracę więc biorę każdy pomysł jeśli to nie sprawi, że ją stracę, może być niebezpieczne dla zdrowia, bardzo kosztowne, itd.
#przemyslenia #przegryw #tfwnogf #doomer #gorzkiezale #zalesie #blackpill #redpill #stulejacontent #zwiazki #samotnosc #depresja
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
źródło: comment_1628343794S89qIZ1JkemJ4gyBTQbrjj.jpg
PobierzChcesz na razie na próbę czerwoną pigułkę, czy od razu podać dożylnie blackpill?
- 1
RadosnaEkolożka: @MaddoxX1911: dopiero w wieku 25 lat ma się możliwość zrobienia przeszczepu włosów xd
Zaakceptował: sokytsinolop
Zaakceptował: sokytsinolop
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
- 5
#muzyka #kelthuz #feelsmusic #feels #doomer #nihilizm #antynatalizm #filozofia
KelThuz - A Gwiazdy Milczą...
KelThuz - A Gwiazdy Milczą...

- 0
@mitchumi: to?

- 1
@wykolejony: tak mordko, dziękuję :) Który wykopek to zrobił?
Komentarz usunięty przez autora
@xan-kreigor: to tylko frustracja
- 11
@SzubiDubiDu: kto tak mówi niby
- 2
@lguodwznkoi_e: każdy kto obejrzał ten fragment:

- 6
Szukałem kiedy jakiejś muzyki do nudnej roboty przy Excelu. Na YT natknąłem się na składankę o nazwie Russian Doomer music . Po zapoznaniu się z definicją doomera, doszedłem do wniosku, że z tej składanki najlepiej pasuje piosenka ATOW - Рассматривая звезды, do której na szybko skleciłem ze słuchu tłumaczenie (artystyczne interpretacja oczywiście- może nie być toczka w toczkę). Trochę faktycznie poruszyła mnie ta nuta, poczucie pustki, poszukiwanie swojej gwiazdy, ale też wydaje się, że gdzieś tam jest dla każdego ta gwiazda- co pozwoli latać ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=FoZO1a0tgF4
https://www.youtube.com/watch?v=FoZO1a0tgF4
Gdzie słońce kładzie się spać
Weź mnie za rękę
#anonimowemirkowyznania
Też nie możecie odnaleźć się w dorosłym życiu? Prawie 30 na karku a ja się czuje dalej jak 20 latek xD. Nie wiem czy powinni mnie w szkole nauczyć czy sam powinienem umieć co się robi jako dorosły xD Dawniej wszystko było prostsze, był jakiś cel do zrobienia, wszystko miało sens. Chodzisz do szkoły bo chcesz zdać z klasy do klasy i zawsze jest coś co będzie później i wszystko co cie dopiero czeka będzie "kiedyś". Skończysz szkołę, znajdziesz fajną pracę i dziewczynę ale to wszystko kiedyś. Więc tak sobie chodzisz do tej szkoły i chcąc nie chcąc masz znajomych a przynajmniej spędzasz z innymi czas pod jednym dachem przez kilka lat i kogo tam obchodzi co będzie kiedyś. Mija kilka lat i zaliczasz jeden z celów, które miały być kiedyś czyli matura. Po maturze jak nie masz co robić i chcesz przedłużyć sobie młodość to idziesz na studia. Jak jesteś rozgarnięty to znajdujesz znajomych, chodzisz na imprezy i być może poznajesz przyszłą żonę. Ale ten czas szybko mija i znów zaliczasz kolejny cel czyli zdobycie papierów. Niby cieszysz się bo masz już to za sobą ale życie szybko sprowadza cie na ziemie bo o to wchodzisz w system praca-dom. I tak mija kilka lat i... nic się nie dzieje. Miało być tak fajnie a okazuje się, że z roku na rok tylko coraz większe oczekiwania wobec ciebie i coraz większa frustracja jeśli nic się nie zmienia. Co się robi teraz oprócz picia browara po pracy i marnowania czasu na głupoty w internecie w międzyczasie bezowocnie poszukując dziewczyny z tindera? Tak mija miesiąc, pół roku, rok, 2 lata ale ile można w ten sam sposób żyć. Znajomi w liczbie 0, fejsbuk podpowiada że kolejny znajomy ze studiów wziął ślub a głównym tematem w pracy jest rodzina, dzieci i kto obecnie stawia dom. A ty znów otwierasz browara po pracy i oglądasz sobie SpaceX i wmawiasz sobie, że coś robisz pożytecznego. Samotne picie to też dobry czas na refleksje chociaż bardziej żyjesz wtedy przeszłością bo przecież kiedyś "nie było problemów" i "wszystko było prostsze". Zastanawiasz się czy może dobrze wykorzystałeś czas w szkole, może powinieneś zacząć wtedy jakieś hobby które dałoby ci kasę a może mogłeś zagadać do tej laski z klasy która ci się podobała a teraz jest po ślubie z jakimś sebą...
#samotnosc #depresja #przemyslenia #doomer #blackpill #tinder #zwiazki #relacje #agepill #doroslosc #mlodosc #feels #przegryw #tfwnogf
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Też nie możecie odnaleźć się w dorosłym życiu? Prawie 30 na karku a ja się czuje dalej jak 20 latek xD. Nie wiem czy powinni mnie w szkole nauczyć czy sam powinienem umieć co się robi jako dorosły xD Dawniej wszystko było prostsze, był jakiś cel do zrobienia, wszystko miało sens. Chodzisz do szkoły bo chcesz zdać z klasy do klasy i zawsze jest coś co będzie później i wszystko co cie dopiero czeka będzie "kiedyś". Skończysz szkołę, znajdziesz fajną pracę i dziewczynę ale to wszystko kiedyś. Więc tak sobie chodzisz do tej szkoły i chcąc nie chcąc masz znajomych a przynajmniej spędzasz z innymi czas pod jednym dachem przez kilka lat i kogo tam obchodzi co będzie kiedyś. Mija kilka lat i zaliczasz jeden z celów, które miały być kiedyś czyli matura. Po maturze jak nie masz co robić i chcesz przedłużyć sobie młodość to idziesz na studia. Jak jesteś rozgarnięty to znajdujesz znajomych, chodzisz na imprezy i być może poznajesz przyszłą żonę. Ale ten czas szybko mija i znów zaliczasz kolejny cel czyli zdobycie papierów. Niby cieszysz się bo masz już to za sobą ale życie szybko sprowadza cie na ziemie bo o to wchodzisz w system praca-dom. I tak mija kilka lat i... nic się nie dzieje. Miało być tak fajnie a okazuje się, że z roku na rok tylko coraz większe oczekiwania wobec ciebie i coraz większa frustracja jeśli nic się nie zmienia. Co się robi teraz oprócz picia browara po pracy i marnowania czasu na głupoty w internecie w międzyczasie bezowocnie poszukując dziewczyny z tindera? Tak mija miesiąc, pół roku, rok, 2 lata ale ile można w ten sam sposób żyć. Znajomi w liczbie 0, fejsbuk podpowiada że kolejny znajomy ze studiów wziął ślub a głównym tematem w pracy jest rodzina, dzieci i kto obecnie stawia dom. A ty znów otwierasz browara po pracy i oglądasz sobie SpaceX i wmawiasz sobie, że coś robisz pożytecznego. Samotne picie to też dobry czas na refleksje chociaż bardziej żyjesz wtedy przeszłością bo przecież kiedyś "nie było problemów" i "wszystko było prostsze". Zastanawiasz się czy może dobrze wykorzystałeś czas w szkole, może powinieneś zacząć wtedy jakieś hobby które dałoby ci kasę a może mogłeś zagadać do tej laski z klasy która ci się podobała a teraz jest po ślubie z jakimś sebą...
#samotnosc #depresja #przemyslenia #doomer #blackpill #tinder #zwiazki #relacje #agepill #doroslosc #mlodosc #feels #przegryw #tfwnogf
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
źródło: comment_1628004884SoKwXk1vGRgLHBeX19Ergr.jpg
PobierzDawniej wszystko było prostsze
@AnonimoweMirkoWyznania: Z drugiej strony - myślisz, że gdybyś nadal szedł schematem życiowym narysowanym przez poprzednie pokolenia (studia 19, ślub 25, kredyt na klitkę 26, bombeleq 27, drugi bombeleq 29, itd.) to byłbyś szczęśliwszy? to tak nie działa.
@AnonimoweMirkoWyznania nom. Jestem troche młodszy(22lvl) ale czuje to samo. W szkole wszystko wydawało się że będzie "kiedyś", ale teraz czujesz że te wszystkie rzeczy muszą nadejść niebawem o ile jeśli, bo czas tak #!$%@?, że zanim się obejrze będe emerytem który nie ma sił, motywacji ani nawet możliwości by cokolwiek jeszcze zmienić i zostanie mi tylko szykowanie się do piachu. Czuje presje by teraz właśnie zrobić w życiu to co od
jakie wedlug was jest najbardziej doomerskie miejcie w polskim internecie?
#doomer
#doomer
źródło: comment_1627935305n6hHBJPpYfrrcWrITBfDW4.jpg
Pobierz- 1
@pulapkatelefon: komentarze pod muzyką doomerską na YouTube
@pulapkatelefon: filmiki na yt z piosenkami wrzucone dawno temu ,bo pamiętam jeszcze jak te filmiki były świeże
- 33
Ja #!$%@? i znowu ta chandra jesienna a to dopiero sierpień. Już chłodno i deszczowo. Zawsze ta pogoda kojarzy mi się z gimbazą i licbazą kiedy jeszcze nie było takiego ciśnienia na oceny bo nie zbliżało się półrocze czy zakończenie szkoły. Wtedy po szkole szlajało się na jakąś pizzę lub kebaby. Chodziłem też na kursy z angielskiego i też wieczorami grupą siedzieliśmy w restauracjach. Z nimi tak samo wypady na miasto. Wtedy
źródło: comment_162789042339cQcGMmAeWH1HSuMmPqF4.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
- 27
@SzubiDubiDu: Dobry banan z Ciebie, skoro gimnazjum i liceum kojarzy Ci się z przesiadywaniem codziennie w restauracjach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 9
siema Mirki, też macie taki mood, ze pijecie ileś tam browarków wieczorami, słuchacie dobrej klimatycznej muzy, wspominacie stare czasy jak było fajnie, i łapie Was ta #!$%@? nostalgia? #doomer #przegryw #logikaniebieskichpaskow #przemyslenia #depresja
Ehh to już dwa lata na tym doomerskim portalu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#oswiadczeniezdupy #gownowpis #wykop #doomer #feels
#oswiadczeniezdupy #gownowpis #wykop #doomer #feels
źródło: comment_1627748405oRUZMp4XVtGEdtvZrggKyW.jpg
Pobierznie powiedziałbym ,że to doomerski portal
#anonimowemirkowyznania
Macie 25, 30 a może 35 lat i czujecie, że jesteście w dziwnej próżni bo nie macie nikogo, nie wzięliście ślubu i nie zrobiliście dzieci jak każdy? Jesteście za starzy by zadawać się i rozumieć nastolatków ale też nie macie o czym gadać z rówieśnikami? O ile jeszcze masz znajomych ze studiów bo każdy chętnie poszedł w swoją stronę a wszystkie laski, z którymi w myślach wiązałeś przyszłość musisz wyszukać po nowym nazwisku. Nagle przestaje być zabawne powiedzenie, że facet po ślubie musi pytać żony czy może iść na piwo i z trudnem rozpoznajesz swoich dawnych znajomych samców alfa. W pracy uznawany jesteś za całkiem miłego i sympatycznego gościa ale wyłączasz się gdy znów wchodzi temat bąbelków i rywalizacji lasek o to, której mąż zabrał na lepsze wakacje. Każdy albo ma kogoś albo woli spędzać czas z rodziną więc zapomnij o wyjściu na miasto z kimś z pracy. Za późno byś zaczął od nowa ale też za wcześnie by się poddać. Może czas zrobić coś dla siebie i wyjechać na wakacje gdzie normalni ludzie jadą ze znajomymi albo swoimi połówkami. Nawet jak jesteś ogarnięty, dbasz o sylwetkę, dobrze się ubierasz to co z tego? Nagle jakaś laska cie dostrzeże z tłumu? Podejdzie do ciebie i powie, że własnie takiego szukała? Że wszyscy inni są tacy sami a ty jesteś ten inny? Dostrzeże twoje wnętrze bo przecież uważasz, że się za inteligentnego, wrażliwego, dobrego ale inni tego nie widzą a co więcej wolą badboyów? A może te wszystkie, które ci się podobały na studiach nagle wezmą rozwód bo w końcu pokazałeś się jako ten wysportowany, wykształcony i dbający o siebie? W obecnej sytuacji zostają ci aplikacje randkowe ale równie dobrze mogą doprowadzić cie do depresji. Ile razy znów się zawiedziesz i zrobisz nadzieje? A może znów przeczytasz, żeby nie szukać nikogo i zająć się sobą? Tak jakbyś do tej pory tego nie robił bo każdy myśli, że jak szukasz kogoś w miedzyczasie to na pewno na siłę. I tak się kręci cały rok: samotny sylwester, walentynki, wakacje, święta, urodziny. Wyjście na piwo raz na rok, zmiana otoczenia w pracy, pójście na siłownie, pójście biegać. Te same problemy tylko zmiana tła. Każdy myśli, że jest wyjątkowy, inny, alternatywny ale wszyscy idą i tak tą samą scieżką: szkoła, praca, rodzina, dzieci. Jak jesteś jak ja to też myślisz, że jesteś wyjątkowy bo nie poszedłeś tą ścieżką co wszyscy ale mimo to przegrywasz.
#przegryw #tfwnogf #zwiazki #relacje #samotnosc #depresja #feels #blackpill #agepill #przemyslenia #gorzkiezale #stulejacontent #doomer #void
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Macie 25, 30 a może 35 lat i czujecie, że jesteście w dziwnej próżni bo nie macie nikogo, nie wzięliście ślubu i nie zrobiliście dzieci jak każdy? Jesteście za starzy by zadawać się i rozumieć nastolatków ale też nie macie o czym gadać z rówieśnikami? O ile jeszcze masz znajomych ze studiów bo każdy chętnie poszedł w swoją stronę a wszystkie laski, z którymi w myślach wiązałeś przyszłość musisz wyszukać po nowym nazwisku. Nagle przestaje być zabawne powiedzenie, że facet po ślubie musi pytać żony czy może iść na piwo i z trudnem rozpoznajesz swoich dawnych znajomych samców alfa. W pracy uznawany jesteś za całkiem miłego i sympatycznego gościa ale wyłączasz się gdy znów wchodzi temat bąbelków i rywalizacji lasek o to, której mąż zabrał na lepsze wakacje. Każdy albo ma kogoś albo woli spędzać czas z rodziną więc zapomnij o wyjściu na miasto z kimś z pracy. Za późno byś zaczął od nowa ale też za wcześnie by się poddać. Może czas zrobić coś dla siebie i wyjechać na wakacje gdzie normalni ludzie jadą ze znajomymi albo swoimi połówkami. Nawet jak jesteś ogarnięty, dbasz o sylwetkę, dobrze się ubierasz to co z tego? Nagle jakaś laska cie dostrzeże z tłumu? Podejdzie do ciebie i powie, że własnie takiego szukała? Że wszyscy inni są tacy sami a ty jesteś ten inny? Dostrzeże twoje wnętrze bo przecież uważasz, że się za inteligentnego, wrażliwego, dobrego ale inni tego nie widzą a co więcej wolą badboyów? A może te wszystkie, które ci się podobały na studiach nagle wezmą rozwód bo w końcu pokazałeś się jako ten wysportowany, wykształcony i dbający o siebie? W obecnej sytuacji zostają ci aplikacje randkowe ale równie dobrze mogą doprowadzić cie do depresji. Ile razy znów się zawiedziesz i zrobisz nadzieje? A może znów przeczytasz, żeby nie szukać nikogo i zająć się sobą? Tak jakbyś do tej pory tego nie robił bo każdy myśli, że jak szukasz kogoś w miedzyczasie to na pewno na siłę. I tak się kręci cały rok: samotny sylwester, walentynki, wakacje, święta, urodziny. Wyjście na piwo raz na rok, zmiana otoczenia w pracy, pójście na siłownie, pójście biegać. Te same problemy tylko zmiana tła. Każdy myśli, że jest wyjątkowy, inny, alternatywny ale wszyscy idą i tak tą samą scieżką: szkoła, praca, rodzina, dzieci. Jak jesteś jak ja to też myślisz, że jesteś wyjątkowy bo nie poszedłeś tą ścieżką co wszyscy ale mimo to przegrywasz.
#przegryw #tfwnogf #zwiazki #relacje #samotnosc #depresja #feels #blackpill #agepill #przemyslenia #gorzkiezale #stulejacontent #doomer #void
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
źródło: comment_1627737229msUjKMpSrocpI2aiYruXFf.jpg
Pobierz@AnonimoweMirkoWyznania OPie to nie brak dziewczyny niszczy Ci głowę, tylko to, że sobie nawkręcałeś, że druga osoba jest w stanie zamienić Twoje życie w bajkę, Wy sami sobie niszczycie życie uważając, że kobieta to jakaś mistyczna postać, czy jakiś anioł, że Wasze smutki znikną. Widzicie tylko plusy związków.
OPie to nie brak dziewczyny niszczy Ci głowę, tylko to, że sobie nawkręcałeś, że druga osoba jest w stanie zamienić Twoje życie w bajkę, Wy sami sobie niszczycie życie uważając, że kobieta to jakaś mistyczna postać, czy jakiś anioł, że Wasze smutki znikną. Widzicie tylko plusy związków.
@cor1sto: oczywiście, że dziewczyna nie zmieni życia, ale bez dziewczyny nie da się być na dłuższą mete szczęśliwym. 1, 2 czy 3 lata
Drogie Mirki,
w sumie jestem tu od niedawna, także proszę o wyrozumiałość, jeżeli chodzi o powtarzalność tematu, ale mam na początek weekendu taką rozkminę, a mianowicie czy nie uważacie, że Wasze "przegranie" życia wynika z faktu, że zostaliście uświadomieni przez Internet i tego typu środku komunikacji? Że życie w błogiej nieświadomości (oczywiście tyczy się to raczej jakiejś głębszej prowincji, a nie większych ośrodków miejskich) byłoby lepsze, a tak szeroki bank informacji jaki
w sumie jestem tu od niedawna, także proszę o wyrozumiałość, jeżeli chodzi o powtarzalność tematu, ale mam na początek weekendu taką rozkminę, a mianowicie czy nie uważacie, że Wasze "przegranie" życia wynika z faktu, że zostaliście uświadomieni przez Internet i tego typu środku komunikacji? Że życie w błogiej nieświadomości (oczywiście tyczy się to raczej jakiejś głębszej prowincji, a nie większych ośrodków miejskich) byłoby lepsze, a tak szeroki bank informacji jaki
@Mate_10: internet nic mi nie uswiadamiał, zawsze czułem sie gorszy on innych
- 2
@StrongKaktus No ja szczerze Ci powiem, że jakoś to staram się sobie poukładać, że nawet jeśli w mojej świadomości życie chwilami zdaje się nie mieć sensu, to staram się za wszelką cenę odnajdywać i znajdywać te sensy dla siebie, tak aby moje życie było może chociaż trochę "szczęśliwsze" jakkolwiek trywialnie to nie brzmi. Przy okazji dzięki za szczerą wymianę myśli i trzymaj się jakoś Mireczku na tym ludzkim łez padole.
#przegryw ##!$%@? #doomer ##!$%@? (16 ( ͡° ͜ʖ ͡°)) #bekazlewactwa Zauważyliście, że pod polskimi i ruskimi kompilacjami doomer w komentarzach ludzie piszą o prawdziwych problemach w życiu, kompletnej samotności, rodzinie patologicznej cebulaków, biedzie itd., a pod tymi zachodnimi, jankeskimi playlistami tego typu (bo tego doomerem nie można nawet nazwać) prawie każdy komentarz to jeden format : rodzice i otoczenie nie akceptują tego,
źródło: comment_1627685567yQoBfsrImQSkyiea02fYSD.jpg
Pobierz- 19
@o__p: Typowe problemy gender-blender
#anonimowemirkowyznania
Mam wrażenie, że utknąłem w życiu. Zarówno zawodowym jak i prywatnym. Do tej pory sobie jakoś radziłem w pracy, ale od jakiegoś czasu nie mam do niej żadnej motywacji. Rzuciłem nie najgorzej płatną pracę w korpo, bo nie mogłem jej znieść. Teraz nie wiem co mam robić dalej, dorabiam sobie jako kierowca bolta, ale to raczej praca na chwile. Mam wrażenie, że nic mnie nie interesuje, nie ma kierunku, w którym chciałbym się rozwijać. Myślałem o wyjeździe zarobkowym za granicę, bo mam kilka pomysłów na własny biznes. Za granicą mógłbym pracować jako operator wózka, podobno można nie najgorzej zarobić. Na razie nie wyjechałem, bo boję się kolejnej fali obostrzeń. W życiu prywatnym tak samo. Nie poznaję żadnych nowych ludzi, przez to, że nie poszedłem na studia utraciłem jakikolwiek kontakt z rówieśnikami. Ci znajomi, których miałem w większości mnie srogo zawiedli, więc stałem się bardziej aspołeczny i nieufny, co też utrudnia mi poznanie kogoś. Życie sercowe to seria porażek, w zasadzie przestałem już nawet kogoś szukać, te randki na które chodzę, wyglądają tak, że chcę jak najszybciej wracać stamtąd do domu. Mam ledwo 23 lata, a czuję się znudzony, zmęczony, stary i zdziadziały. Co jest ze mną nie tak? Czy to może coś z tym światem?
#pracbaza #doomer #feels #depresja #nihilizm
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Mam wrażenie, że utknąłem w życiu. Zarówno zawodowym jak i prywatnym. Do tej pory sobie jakoś radziłem w pracy, ale od jakiegoś czasu nie mam do niej żadnej motywacji. Rzuciłem nie najgorzej płatną pracę w korpo, bo nie mogłem jej znieść. Teraz nie wiem co mam robić dalej, dorabiam sobie jako kierowca bolta, ale to raczej praca na chwile. Mam wrażenie, że nic mnie nie interesuje, nie ma kierunku, w którym chciałbym się rozwijać. Myślałem o wyjeździe zarobkowym za granicę, bo mam kilka pomysłów na własny biznes. Za granicą mógłbym pracować jako operator wózka, podobno można nie najgorzej zarobić. Na razie nie wyjechałem, bo boję się kolejnej fali obostrzeń. W życiu prywatnym tak samo. Nie poznaję żadnych nowych ludzi, przez to, że nie poszedłem na studia utraciłem jakikolwiek kontakt z rówieśnikami. Ci znajomi, których miałem w większości mnie srogo zawiedli, więc stałem się bardziej aspołeczny i nieufny, co też utrudnia mi poznanie kogoś. Życie sercowe to seria porażek, w zasadzie przestałem już nawet kogoś szukać, te randki na które chodzę, wyglądają tak, że chcę jak najszybciej wracać stamtąd do domu. Mam ledwo 23 lata, a czuję się znudzony, zmęczony, stary i zdziadziały. Co jest ze mną nie tak? Czy to może coś z tym światem?
#pracbaza #doomer #feels #depresja #nihilizm
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
- 6






















#przegryw #doomer #depresja #blackmetal