też tak macie, że coś lubicie i wam sprawia radość a potem myślicie, że na to nie zasługujecie i macie poczucie winy, że to robicie? i się wycofujecie… :( #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni Równie dobrze mógłbyś zamiast SSRI podstawić a-----l, bo przecież też potrafi wyciszyć negatywne myśli i ciągły niepokój (na krótką metę, ale jednak).
SSRI też są potrzebne, bo w fazie ciężkiej nerwicy ciężko bez nich normalnie funkcjonować, ale terapia pomaga w dojściu do stanu psychicznego, żeby móc radzić sobie z życiowymi wyzwaniami bez farmakologicznych wspomagaczy. Oczywiście to terapia to jest działanie długofalowe, trwające czasem kilka lat i potrzeba dużo pracy własnej,
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Piszę to jako przestroga dla osób, które mogą być w podobnej sytuacji do mnie.

W wieku szkolnym mimo dużego powodzenia wśród dziewczyn, balem się wchodzić w związki, byłem dość wycofany w relacjach międzyludzkich, wolałem głównie sam spędzać czas lub w męskim gronie. Dalem dla siebie cel, ze bedę wchodził w zwiazek dopiero po studiach i jak pracę zdobędę. Tak jak powiedzialem, tak uczyniłem. W tym czasie bardzo mocno wzrosla
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: w większym mieście wcale lepiej by nie było - lasek jest tam więcej, ale mają też znacznie większe wymagania

Często mam doły w ciągu dnia, gdzie nawet płaczę.


@mirko_anonim: domyślam się, że jest Ci ciężko - ale sam sobie musisz odpowiedzieć na pytanie czy faktycznie kobieta, dziecko i rodzina to jest dla Ciebie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim a nie jest tak, że za szybko kogoś odrzucasz zamiast dać Wam czas żeby się poznać i zbliżyć? Byłeś na kilkunastu randkach w ciągu pół roku, czyli randka co mniej więcej dwa tygodnie i nikt Ci nie pasuje - może "problem" jest w Twoim podejściu, a nie w dziewczynach.
Wiadomo, że na pierwszej randce ani ona nie zadeklaruje, że przeniesie się do Ciebie, ani Ty nie rzucisz pracy. Za to
  • Odpowiedz
Po zakończeniu mojego 6,5 letniego związku jest ze mną źle, ale wczoraj i dziś to już naprawdę kiepsko. Od dłuższego czasu jem max 3 małe posiłki dziennie, czasem 2 małe. Chyba 50 % tego co kiedyś (4-5 solidnych i i treningi). Pójście się umyć (a to robię) to dla mnie wysiłek. Nie mam ochoty na nic. Pracuję, ale cierpię w tej pracy. Nawet jej nie lubię i chciałem zmienić (wrócić na stałe
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: ziom, wszystko będzie dobrze. Ja zakończyłem 8 letni związek. Żeby było śmieszniej, moja była dała na wykopie dość podobny wpis do twojego. A później jeszcze zakładała multikonta żeby mnie stalkować.

To normalne że tak się czujesz. Mogę ci poradzić żebyś skupił się na sobie. Mnie bardzo pomogła #silownia i ogólnie skupienie się na rozwoju osobistym. Musisz sobie poukładać pewne rzeczy, ale jak już to zrobisz i jednak
  • Odpowiedz
@Akinori456: często mam okresy, że żadna gra nie sprawia mi przyjemności już bo jest tak źle więc po pracy odpalam ludzi na YouTube żeby sobie gadali a ja leżę w łóżku i śpię albo czytam coś ale to mija po czasie i potem gierki znowu sa fajne
  • Odpowiedz
j----e lęki zniszczyły mi życie
dosłownie k---a
w każdej możliwej sytuacji lęk wycofanie zahamowanie
pierdyliony zmarnowanych szans i okazji przez ten j----y zasrany lęk
ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

Chodtok - j----e lęki zniszczyły mi życie
dosłownie k---a
w każdej możliwej sytuacji ...

źródło: IMG_20230204_224154

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czuliście kiedykolwiek przynależność do jakiejś grupy czy gdziekolwiek
ja wsm miałem króciutki epizod gdzie tak mi się wydawało ale bardzo szybko się to skończyło i już więcej nie

Chodtok - czuliście kiedykolwiek przynależność do jakiejś grupy czy gdziekolwiek
ja w...

źródło: IMG_20230204_224115

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tag #przegryw to bagno, wchodzenie w to miejsce to jak branie narkotyków. Człowiekowi umiera przysłowiowa dusza, traci resztki wiary w siebie i jest utrzymywany w przekonaniu że jest zerem przez "kolegów". Część z was członków tagu to wie i wchodzi na ten tag trollować, część jednak bierze to miejsce na poważnie wyrządzając sobie bardzo mocną krzywdę. Chciałbym żeby wstawili się za mną ludzie którzy to miejsce opuścili czy też ograniczyli
niemalala7 - Tag #przegryw to bagno, wchodzenie w to miejsce to jak branie narkotyków...

źródło: odciecie_od_tagu_szumikka

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niemalala7: wiem, ale ja teraz mówię o osobach które cały czas coś robią, starają się a i tak dalej mają gówniane życie. Ty to przedstawiasz tak, że każdy osiągnie sukces wystarczy chcieć. Tak jak w bajkach Disneya
  • Odpowiedz
@Kodzirasek: każda sytuacja mnie stresowała, na samą myśl że mam gdzies isc np do lekarza, czułem że coś mi się dzieje w żołądku i czułem parcie żeby isc do kibla, w zasadzie to nawet po 5 razy dziennie srałem. Do tego ogromna potliwość, Wiecznie obniżony nastrój, zerowe libido (a zanim zachorowałem byłem typowym ruchaczem który wali gruchę 10 razy dziennie), uderzenia gorąca, ciagle uczucie ciepła, brak pewności siebie, rozdrażnienie. Dopiero
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Gdzie szukać pracy biurowej bez większych umiejętności? Do korpo gdzie rzekomo wystarczą jakiekolwiek studia Excel i angielski na rozmowach oprócz testów z excela i sprawdzania poziomu angielskiego dopytują o trudne zagadnienia finansowe, na których ulewam każdą rozmowę i robię z siebie tylko debila, już nie wspominając o absurdach takich jak 4 etapy rekrutacji, testy osobowości itp. Na stanowiska typu pomoc/asystent biurowy nikt nawet nie oddzwania na wysłane CV,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pogadałem dziś z przyjaciółką mojej ex, która wyjechała za granicę rok temu i kontakt mają tylko na messengerze i telefoniczny. Mówi, że wie, że to jest już na 100 % koniec i nie ma o co walczyć i jej bardzo przykro. Lubiliśmy się. To jest dla mnie bardzo ciężkie. Inna jej przyjaciółka między wierszami stwierdziła to samo, ale mówiła, że to nasza sprawa i musimy sobie wyjaśnić. Miałem jeszcze małą nadzieję, że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: Ile razy Ci jeszcze trzeba napisać że nie będzie żadnego powrotu, za jakiś czas ona sobie kogoś znajdzie (jak już nie ma kogoś na oku) wtedy już będziesz całkiem r-------y psychicznie, im szybciej zaakceptujesz że to już koniec tym lepiej
¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz