Jakie dane sobie znaleźć na necie i zestawić ze sobą, żeby sprawdzić gdzie młodzi ludzie mają najłatwiej z zakupem swojej nieruchomości?
Czyli to patrzeć wiek wyprowadzania się z domu? Czy patrzeć który kraj ma największą liczbę wniosków kredytowych bo wtedy jakby są pomiędzy tym że domu się nie da w ogóle kupić a tym że kupują za gotówkę i największą liczba o jak najmniejszym obciążeniu co do zarobków by świadczyła o tym
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@interpenetrate: Jeżeli chcesz sprawdzić strikte zakup to wyprowadzenie się z domu nie jest żadnym wyznacznikiem. Średnia pensja do średniej ceny na m2 mieszkania może być dobrym kierunkiem + poziom bezrobocia. Liczba wniosków kredytowych tez może być spoko odwołaniem.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Dlaczego dzietność w Europie i Japonii tak zmalała w ciągu ostatnich 100 lat? 100 lat temu total fertility rate wszystkich krajów to było około 4 dzieci na kobietę a dziś to ledwie 2 albo nawet niżej. Przecież w momencie, gdy ludzie z powojennego wyżu demograficznego zaczną przechodzić na emeryturę to żaden system tego nie wytrzyma i nasze pokolenie już emerytury no je zobaczy.
#kiciochpyta
#demografia
#ekonomia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@uefaman: Kiedyś nie było antykoncepcji, więc się dzieci rodziły chciane czy niechciane. A teraz to kwestia decyzji... Kiedyś też kończyłeś 18 lat i po prostu chodziłeś do pracy, a państwo ci załatwiało małe mieszkanie. Wtedy to nie był problem posiadać troje dzieci w dwupokojowym mieszkaniu. Ludzie mieli niższe aspiracje. Praktycznie nikt nie miał auta, a jak miał, to przecież nie marnował kasy na benzynę, by wozić dzieci dwa kilometry do
  • Odpowiedz
@cyberhero: Jeśli więcej ludzi tu będzie konsumowało i pracowało to jest to wzrost gospodarczy. Tyle, że jakość życia człowieka w Polsce się nie poprawi. Tak samo od wzrostu mieszkańców dla dobra wydumanej "demografii" nie jest wcale na rękę przeciętnemu człowiekowi.
Jedyne co to daje to rządowi na opłacanie socjali typu ZUS. Tyle, że socjale to problem sam stworzony przez rząd i nie trzeba mieć dużo mieszkańców w kraju aby było
  • Odpowiedz
@Kadet20: nie ma takich danych i nigdy nie będzie
Populacja Warszawy rośnie jak przyjeżdżają studenci i spada jak wracają na święta do domu.
Oficjalnie populacja Polski od 1989 cały czas wynosi praktycznie równo 38 mln, w żadnych statystykach nie uwzględniono 2,5 mln co wyjechało za chlebem na zachód
Nie bierze się pod uwagę także imigrantów z Ukrainy (którzy licznie zaczęli napływać w 2014/15) I jeszcze przed wojną było ich około
  • Odpowiedz
Mam dość wszelkiej maści ludzi którzy narzekają na niską dzietność a sami nie poświęcą nic by wesprzeć cel który niby tak wiele dla nich znaczy.

Pierwsza grupa: księża. Żyją za nasze, mieszkają za nasze w domach ze 100m2 na łebka + ogródek. Jak im tak zależy to niech oddadzą plebanie dla rodzin wielodzietnych lub na żłobki lub na domy samotnych rodziców i idą mieszkać na kawalerkę 25m (jak wiele Polaków żyje, i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Liczba uchodźców opada dlatego ze front się ustabilizował. Jeśliby ponownie ruszyła ruska ofensywa wzrost uchodźców nieunikniony. Reszta powodów to wykopkowy wysryw intelektualny.
  • Odpowiedz
Cokolwiek by rząd nie robił to dzietność już nie podskoczy powyżej max 1.6 . Jedyne co możemy teraz zrobić to skupić się na tym żeby zwiększyć zatrudnienie (żeby była większa liczba podatników utrzymujących emerytów) i spokojnie czekać aż Chińczycy czy Japończycy wynajdą jakąś technologię która pozwoli hodować ludzi taniej i łatwiej.

Change My Mind

#demografia #changemymind #socjologia #futurystyka #technologia #dzieci
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A jakby tak dawać kasę ludziom robiącym dzieci?


po pierwsze: już dajemy, po drugie: powoli psuje to geny społeczeństwa, po trzecie: dzieci z takich rodzin będą miały niski poziom zatrudnienia i niskie zarobki, więc z perspektywy budżetu będą większym kosztem niż zyskiem. Polska nie potrzebuje większej dzietności bo tak bardzo lubimy bobasy, tylko dlatego że potrzebujemy żeby te "bobasy" zaczęły zarabiać, szybko i dużo

@Elec:
  • Odpowiedz
@jatutaktylkonachwile: xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD to odnośnie psucia genów. A głównym problemem jaki powstrzymuje przed rozmnażaniem jest to, że mieszkania nadające się do rozpłodu są dostępne dla kilku % społeczeństwa, część musi z---------ć, żeby na nie wziąć kredyt na złodziejskich warunkach a półowa Polaków się własnego lokum nie dorobi nigdy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Genialna krytyka kapitalizmu. Gościu dosłownie mówi to co ja uważam od dłuższego czasu. Posłuchajcie sobie bo warto.

#kapitalizm #nieruchomosci #polska #swiat #demografia #konfederacja -> żeby się zastanowili nad tezami z filmu, częściowo pokrywa się to z czym o czym gada korwin, ale też nie do końca

Wrzucę jeszcze #blackpill bo kapitalizm ma też destrukcyjny wpływ na rynek matrymonialny
LateNever - Genialna krytyka kapitalizmu. Gościu dosłownie mówi to co ja uważam od dł...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dalamar: nie znam wypowiedzi prezesa NBP, ale generalnie jako Polacy mało zarabiamy, mieszkamy w ciasnych mieszkaniach, nie jesteśmy pewni sytuacji na rynku pracy i generalnie nie ma słońca nieomal przez siedem miesięcy w roku, co nie zachęca do rozmnażania.
  • Odpowiedz