„Algorytm Piekła”

Nie wiem, kto stworzył ten plik. Nazywał się infernum.exe, miał 66 KB i pojawił się na moim pulpicie dokładnie o 03:33 w nocy. Nie miałem internetu, nie miałem pendrive’ów, a komputer był nowy, czysty. Mimo to plik tam był.

Kiedy próbowałem go usunąć, myszka zawieszała się, a ekran zamieniał się na krwawą czerwień z wypalonymi pikselami. Ale za każdym razem, gdy uruchamiałem komputer ponownie… plik wracał. I rósł. Najpierw 66 KB. Potem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tyrande: brzmi jak typowy "nice guy" frustrat. Na szczęście kiedyś to był i nadal jest margines, o którym wiele słychać, ale mało kto musi mieć z nimi do czynienia. Jak feministki albo kuce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Kilka lat temu matka i ojciec zdecydowali, że potrzebują chwili odpoczynku; chcieli wyjechać na noc do miasta. Zadzwonili więc po swoją najbardziej zaufaną opiekunkę. Kiedy przyjechała, dwójka dzieci, którymi miała się opiekować, już spała. Opiekunka usiadła obok nich żeby się upewnić, że wszystko w porządku.

Później tego samego wieczora zaczęła się nudzić i chciała pooglądać telewizję. Ale nie mogła jej oglądać w salonie na dole, bo nie było tam kablówki (rodzice nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pół godziny przy dobrych wiatrach, chyba że trzeba było odwieźć jakiegoś żula na izbę, to wtedy godzina minimum oczekiwania na patrol.


@niegwynebleid: No i trzeba też w kolejce do kebaba swoje odstać..
  • Odpowiedz