Nigdy tak naprawdę nie interesowałem się historią mojej rodziny. Wiedziałem jakich mam wujków, ciocie, kuzynów, oczywiście znałem też najbliższą rodzinę, ale nic więcej. Kiedy babcia poprosiła mnie o duży obraz będący naszym drzewem genealogicznym, nie byłem zbytnio zapalony do projektu.
No, ale cóż… Babcia, stara już kobieta, wydała sporo pieniędzy na ogromne płótno i farby olejne. Siedziałem więc u niej codziennie szkicując portrety to ze zdjęć, to z jej opowiadań, a musicie wiedzieć,
No, ale cóż… Babcia, stara już kobieta, wydała sporo pieniędzy na ogromne płótno i farby olejne. Siedziałem więc u niej codziennie szkicując portrety to ze zdjęć, to z jej opowiadań, a musicie wiedzieć,

























Wiedziałem, że wszystko ma swoje miejsce, a w moim pokoju wszystko było tam, gdzie powinno być. Moi rodzice nie mieli "tego". Moi dziadkowie również nie mieli "tego".
Nikt z mojej rodziny nie miał "tego". Zacząłem mówić "to", bo jestem szczerze przekonany, że to "coś" we mnie. Coś, czego nie powinno tam