Rozstałem się z dziewczyną 5 lat temu, #rozowypasek 7/10, było nam razem bardzo dobrze, nikogo wcześniej tak nie kochałem. Ale niestety coś się popsuło, zaczęły się awantury o nic, podejrzewałem #bolecnaboku bo już nie chciała się przytulać i była jakaś dziwna. Postanowiłem skończyć ten toksyczny związek i dać sobie spokój. Jednak przez tych 5 lat #tfwnogf nie mogłem się pozbierać i cały czas o niej myślałem.
Eustachiusz - Rozstałem się z dziewczyną 5 lat temu, #rozowypasek 7/10, było nam raze...

źródło: comment_9GldZhDRpPe6gH1QhBZ3Xpiv7mRw0sNZ.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Boję się. Dzisiaj jest dzień, w którym zakończę swój kilkuletni związek. Ale od początku.

Informacje o początkach związku, jak dla kogoś to istotne w całej tej historii:


Jak łatwo się domyślić, po jakimś czasie zaczęły się kłótnie.
  • 164
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fioletowy_ametyst to może być trudne, ale ja w tym wypadku również nie widzę innego wyjścia niż zerwanie. Widać, że zależy Ci mocno na tym związku, skoro próbowałeś jej pomóc (wizyty u psychologa, ćwiczenie razem) zamiast tylko prosić o zmianę. Ona się nie zmieni, bo jej jest wygodny taki styl życia, w którym Ty na wszystko przytakujesz.
  • Odpowiedz
Nie wiem czy zauważyliście, ale im dłużej jest się z partnerką tym coraz mniej zaczyna dbać o swój wygląd. Przestaje nosić makijaż, ubiera się w beznadziejne ciuchy które często do siebie nie pasują, a nawet przestaje dbać o linię, rzadziej goli się tu i tam, wywala jej bęben jakby calgonu nie używała. Pomijam pojawianie się rozczeniowych postaw, braku chęci do pracy, dbania o dom itd. ponieważ różnie to bywa u różnych kobiet,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bulgo: Single są statystycznie o 5kg chudsi niż ludzie w parach, bo są w trybie mniej lub bardziej świadomych poszukiwań, chcą być atrakcyjni żeby kogoś znaleźć, jednak nie są to naturalne zachowania, dlatego kiedy już są w komfortowym związku to przestają odstawiać taniec godowy. Tyczy się to obu płci.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chciałabym mieć taki związek, że razem odkrywamy przywileje życia. Gdzie nie ma miejsca na sceny zazdrośck i mowimy sobie o wszystkim, taki oparty na przyjaźni i partnerstwie. Facet miałby ochotę przespać się z inną to mógłby to zrobić, nie gniewałabym się, opowiedzialby mi. Chodzi o to by nic nie zatajać i nie ograniczać się nawzajem, ale miec pewność, że chcemy do końca razem odkrywać życie. A nie kłócić się
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, coś jest chyba nie tak, chyba że to ja przesadzam, no ale od początku.

W końcu udało mi się znaleźć pracę na podobnych warunkach do starej. Zaczynam od czerwca.
Teraz muszę dojeżdżać do Katowic z Rybnika. Nie jest ogólnie źle, bo jeżdżę pociągiem. Na dworzec mam niecałe 10 minut spacerkiem(towarowy dla ludzi z Rybnika, jakby kogoś to interesowało), a samo biuro znajduje się 3 minuty od dworca w Katowicach. No ale mimo wszystko na dojazdy dziennie idą mi 2 godziny.
Samochodem mi się nie opłaca jeździć, bo o ile dojazd do Katowic rano nie jest taki zły, tak powrót to katorga ze względu na przeogromne korki. Więc wolę wsadzić dupę do ciapongu i bez nerwów dojechać do celu. No ale nie o tym.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostaję raka, kiedy co drugi wpis w @AnonimoweMirkoWyznania: zaczyna się od „jestem w związku od x lat, wcześniej było super ale teraz...”.

Kilka pro tipów:

1. Drogie panie, jak będziecie strzelać fochy, księżniczkować, borderować, będziecie miały #tinder, będziecie szukać #bolecnaboku, to prędzej czy później Wasz niebieski z tym nie wytrzyma. W najlepszym razie kopnie Was w dupę, w najgorszym
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MyshaM: Popieram. Aczkolwiek punkt 3 ma "dziurę" - czasem dobrze jest poznać opinię z zewnątrz. Mówimy tu zwłaszcza o osobach zafiksowanych, kochających za bardzo, które zdążyły odsunąć się od wszystkich bliskich. Kubeł zimnej wody bywa zbawienny w takich przypadkach.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Od jakiegoś czasu pracuje z pewną dziewczyną w jednej firmie, ja mam 25 ona 26 lat. Co ważne - ja jestem bardzo przeciętnym albo nawet mało atrakcyjnym facetem, jedynie 3 lata siłki trochę podnoszą mi atrakcyjność natomiast ona jest ładna, solidne 7/10 albo i więcej.

Mamy dość specyficzne relacje bowiem w poprzedniej pracy dostałem strzałą amora a moja wybranka(również koleżanka z pracy) dość mocno mnie odrzuciła + upokorzyła na tle innych współpracowników przez co musiałem odejść. Tak więc od tego czasu mam pro prostu "wywalone" na jakiekolwiek relacje z ludźmi z pracy, nawet koleżeńskie. Oczywiście nie jestem przy tym chamski czy gburowaty, wręcz przeciwnie - zawsze staram się pomóc, pogadam ale to tyle, nie angażuje się w żadne imprezy ani wypady czy bliższe znajomości. Cześć, kilka zdań z grzeczności i tyle.

Tak więc praktycznie nie rozmawiam z nową koleżanką z pracy na tematy osobiste, prawie w ogóle się nie znamy. Jednak od dwóch tygodni dzieją się dziwne rzeczy. Co to znaczy?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mogła obejść moje biurko do okola i wziąć co potrzeba, aczkolwiek ona podeszła do mnie od tyłu, jedną ręką przytrzymała za ramie a z drugiej strony przycisnęła się do mnie swoimi piersiami i wyciągnęła rękę aby dostać ten przedmiot.


@AnonimoweMirkoWyznania: nie zesrałeś się czasem?
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: powiem tak: glodnemu chleb na mysli, moze po prostu ta mityczna"kobieta", ktora nie robi w pracy nic tylko ociera sie o ciebie piersiami, istnieje tylko w twojej wyobrazni..
Prosty przyklad sytuacja na korytarzu: kolega stoi obok ciebie i nagle odnotowuje u cb poglebiony oddech i pot na twarzy wiec pyta cie: o co chodzi, czy wszystko w porzadku..
Albo sytuacja przy tablicy, poczules ze cos miekkiego ociera sie o
  • Odpowiedz
Wczoraj umówiłem się z laską 9/10 z #tinder .Jako, że sam jestem jakieś 6/10 to stwierdziłem, że w końcu może wyjdę z #przegryw . Oczytany historiami #stulejek z mirko postanowiłem myśleć na randce o czymś innym niż wyobrażenia sobie ślubu, zakładanie rodziny itp.Spotkaliśmy się wieczorem w parku niedaleko osiedla na którym mieszka.Przechadzając się pogadaliśmy chwilę o sobie, ona o swoich guwnostudiach, ja o guwnopracy u janusza
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam problem, bo w sumie nie wiem co jest gorsze, moje zachowanie czy mojej byłej. Z ciekawości ale chyba też z głupoty udało mi się włamać na jej facebooka. Ot tak poczytac co kiedyś o mnie pisała. No i po dłuższej lekturze okazało się, że nic ciekawego.
Tylko, że oprócz tego ciekawość zaprowadziła mnie też na inne jej konwersacje. Dla jasności, ma teraz chłopaka, już po zaręczynach. Często wyjeżdża do Niemiec do pracy. I okazuje się że ma tam bolca na boku. Ba, ten bolec to jej szef, facet ma już żonę i dzieci. Aż byłem w szoku, nie dość, że okłamuje swojego, to on robi takie świństwo żonie i dzieciom.
Wiem, że pewnie wielu z was mnie zbeszta za to co zrobiłem. Ale naprawdę nie wiem co już jest gorsze, moje zachowanie czy jej. Ja na miejscu zdradzanych nie chciałbym życ w takim kłamstwie bo to potworne zachowanie. Co powinienem w tej sytuacji zrobić?
#zwiazki #bolecnaboku #zdrada #logikarozowychpaskow

Kliknij
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki dajcie pare plusow na pocieszenie, 30lvl na karku i po 4 latach rozowy zamierza sie rozstac. W sumie to z gownopowodu, wiec pewno ten slynny #bolecnaboku (chociaz po niej to mozna sie spodziewac ze nawet taki gownopowod jej wystarcza, ale nic mnie nie zdziwi). Tyle dobrze, ze nie ma zadnych slubow, gowniakow ani kredytow.

A od teraz inaczej bede patrzyl na te wszystkie rady o rozmowie. Sa takie rozowe, z ktorymi normalnie porozmawiac sie po prostu nie da, bo nie chca.

#zwiazki
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Hej Mirki,
Tak sobie siedzę i myślę czy podjąłem dobrą decyzję, chyba za dużo już myślę o tym wszystkim.
Ponad rok temu poznałem się z pewnym #rozowypasek, między nami zaskoczyło bardzo szybko. Pierwsze spotkania, pocałunki, randki i wszelkie inne zbliżenia. W skrócie - Było jak w bajce. Mijały pierwsze miesiące a my dalej się kochaliśmy jak szaleni. Potrafiliśmy w jednej minucie pogadać o czymś na FB, a w drugiej już być spakowani i zrobić "yolo" wypad gdzieś daleko i wrócić przed świtem. Ogólnie mówiąc był to związek idealny. Kobieta idealna - zainteresowania, hobby, przyszłość, piękne włosy i twarz, a o ciele już nie wspomnę, nigdy kogoś takiego nie spotkałem - Dlatego tak bardzo się przy niej trzymam bo mam gdzieś nadzieję, że coś poleci do przodu i pewien rozdział w życiu się zamknie.
Jednak coś zaczęło się psuć ponad pół roku temu.
Skończyły się zbliżenia, ostatni s--s i wszelkie intymne relacje były ponad 7 miesięcy temu. Szczerze nie pamiętam kiedy ona ostatni raz mnie pocałowała, a nawet brakuje mi ostatnio zwykłej czułości - Coraz mniej zwykłych przytulasów, a nawet i znajdzie jakieś wytłumaczenie dla zwykłego trzymania się za rękę. Próbuję to jakoś ratować, wyjścia, spotkania, nowe pomysły - nic. Została jeszcze szczera rozmowa za parę dni jak do mnie przyjedzie, ale ja już tracę wszelką
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ich związek padł na grubo przed naszym pierwszym spotkaniem.


@AnonimoweMirkoWyznania: Ich związek jak widać miał tylko przerwę, a ty byłeś "plasterkiem".

Skończyły się zbliżenia, ostatni s--s i wszelkie intymne relacje były ponad 7 miesięcy temu. Szczerze nie pamiętam kiedy ona ostatni raz mnie pocałowała, a nawet brakuje mi ostatnio zwykłej czułości - Coraz mniej zwykłych przytulasów, a nawet i znajdzie jakieś wytłumaczenie dla zwykłego trzymania się za rękę.

Wiedz, że jeśli kobieta emocjonalnie odsuwa się od ciebie, a w twoim traktowaniu jej nie zaszła żadna zmiana, to znaczy że albo tak po prostu jej "przeszło", albo jest
  • Odpowiedz