Jeszcze jak nie ma w okolicy zasiegu gsm, to juz wogole odjazd.
Po srodku buszu, w dziczy tylko ja i te zabojcy.
W australii w 85 dni spotkalem 30 wezy, 5 pajakow,wszystkie od 1m do 10 metrow odemnie. wiekszosc jadowita smiertelnie.
A potem spac w namiocie jak robactwo wylazi z buszu i chodzi po namiocie i w okolo.
#























piszę do Was z zapytaniem o przejechanie Wisły 1200. Kilka lat temu atakowałem tą edycję z Gdańska, nie udało się.
- Kto z was jechał w 6 bądź 7 dni? Możecie podać miasta gdzie spaliście?
- jak naprawdę jest z tą trasą? odcinki pachulskie są co trochę czy okazjonalnie co 50 km?
- upierdliwość trasy jest okrtutna czy to raczej GLG, Wanoga i inne podobne?
Wstępnie planuję trasę tak żeby się nie zarżnąć i
Pomorska kusi mocno, może za rok spróbuję
Z Wanogą i GLG nie ma co porównywać,