Jestem jedyną osobą przed trzydziestką, która uważa, że smartfony zepsuły podróżowanie? Kiedyś człowiek się można było zgubić i trzeba było sobie poradzić. Dzisiaj nawet nie trzeba pamiętać, gdzie się zostawiło auto. Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio widzieliście turystę z mapą?
@scriptum_nox: ja mam osobiście inne zdanie, odkąd jeżdżę na rowerze z nawigacją rowerową bardziej skupiam się na otoczeniu, bo nie muszę pilnować drogi, też nie wyznaczam dróg łatwych do nawigacji tylko można krążyć bocznymi. Na bieżąco widać różne warianty gdzie prowadzą i można łatwo modyfikować. Jedynie czasem fanie rozmawiało się lokalsami jak się zgubiłem, ale też potrafili wyprowadzić w pole, bo "skręć w prawo, później w prawo za kamieniem i
I cyk, udało się dojść do Kennedy Meadows, oznacza to, że to już koniec pustyni i zaraz zaczną się góry Sierra . Wreszcie dostałem paczkę z butami i udało się je wymienić na nowe ( dzięki Mirkowi który polecił Saucony, chociaż to się okaże jak się sprawdzi). Zakupiłem też mini kolce na góry oraz obowiązkową beczkę na żarcie w rejonie niedźwiedzi . Ostatniej nocy udało się przypadkiem zobaczyć skorpiona, ale po tym
Leżę se gdzieś na pustyni, już sam nie wiem czy to jest ta Mojave czy nie, i czekam na jutro. Ostatnie dni były ciężkie . Tuż za Hiker Town, zaczął się chyba suchszy odcinek podróży . Cześć gdzie się idzie wzdłuż akweduktu udało się zrobić w nocy co przypłaciłem migrena jak już pisałem . Kolejnego dnia zbliżyłem się do Tehachapi. Miejscowość ta chyba słynie z wiatraków . Idąc 2 dni przez te
@ATAT-2: Polecam Mazowiecki Park Krajobrazowy, pełno szlaków, ścieżek znajdą też się bunkry, jest barek w Dakowie, a jak zapuścisz się wzdłuż Świdra to i rzeka się znajdzie :) nawet do ujścia Wisły. Spoko też jest mostek wiszący w Kopkach. Górek to raczej słabo, chociaż jakbyś chodził po wydmach slalomem góra-dół to coś by dało radę :)
J----y wygral to! 1300 km pięknej przygody pełnej intryg, zdrad i egzekucji. Intrygi - niektórzy zawodnicy chcieli żebym uwierzył że są moimi kolegami. 1000 km wspólnej jazdy, pomoc w nocy, rozmowy przez pierwsze 2 dni tylko po to aby w momencie w którym mogliby najwięcej pomóc zostawić mnie po środku niczego. Zdrady - koło 1000 km zaczęło mnie bardzo boleć prawe udo i miałem uczucie jakby mi coś
mireczki z tagu #rower oraz #mtb powiedzcie mi proszę jak nauczyliście się jeździć z wyższą kadencją? kupiłem sobie czujnik kadencji żeby starać się trzymać te powiedzmy 85-90 ale mam wrażenie wtedy, że pedałuje i wyglądam jak głupek jadąc 25km/h na 10 przerzutce... z ostatnich jazd to mam avg. cadence 55 czasem 60 na trasach 70-100km. jeżdżę na mtb z oponami 29x2.4 i ulic unikam jak ognia, same lasy
@uplawy_wislane: ogólnie przy niższej kadencji jeździ się bardziej siłowo i obciąża nogi, a przy wyższej leci ogólnie z ciała tj. bardziej podnosi tętno i oddech czyli tutaj ma wpływ ogólne wytrenowanie. Trzeba po prostu ćwiczyć i coraz łatwiej będzie utrzymać wyższą kadencję :)
Leżę se pod dżewem i nie chce się iść, jest 14 a ja ledwo co 11km zrobiłem, nie widziałem dziś na oczy żadnego ludzia … niby gorunc ale zimno od wiatru się zrobiło . I jak żyć? #zlomkiemprzezswiat
@ChlopoRobotnik2137: co do maści to np. popularny Sudocrem, nie wiem jak tam w USA z nim ale szukaj coś na odpieluszkowe odparzenie skóry, odleżyny itp. aby było w formie maści bo dłużej się trzyma i też odpycha wilgoć. Powodzenia!
PS. buty z membraną sporo ograniczają wentylację, a przy niskich to i tak od góry prędzej się do nich naleje ;)
czy to normalne że jeżdżąc rowerem zmienia się przerzutki tak często jak w aucie czyli co chwilę czy ja jakiś dziwny? obserwuję innych i oni jadą na jednej męcząc się albo machając bez sensu i to głupio wygląda ale z drugiej strony to może ja robię źle bo tym się nie powinno tak machać ciągle
@vieniasn: tak jak pisali przedmówcy - śmiało zmieniaj na ile masz ochotę, od tego wreszcie są. Szkoda kolan aby jeździć na za niskiej kadencji, a faktycznie sporo ludzi na mieście katuje jedne przełożenie. Traktuj kadencję jak optymalne obroty dla silnika w których pracuje wydajnie, dlatego powinno trzymać się ją w okolicach 90 (upraszczając). Do tego jak ma się di2 to można zobaczyć ile tak naprawdę razy zmienia się przełożenia (
Masz mieć taką kadencję, przy której wygodnie ci się jedzie.
@G06DbT: wygodnie to nie znaczy, że dobrze i wydajnie. Poczytaj trochę o kadencji, jej wpływie na stawy i ogólnie na wydajność. Niska i wysoka ma swoje zastosowanie, a nie takie spłycanie tematu do wygody.
@G06DbT: to dlaczego mnie się czepiasz, że nie piszę prawdy? Tak samo mogę napisać do tego co mi napisałeś XD
Dla mnie po prostu okolice kadencji 90, a bardziej zakres 80-100 jest bardzo dobrym punktem wyjścia, a jak ktoś już wejdzie głębiej w temat to już sam będzie wiedział co i jak. To nie jest taki oczywisty temat i z tym mogę z Tobą się zgodzić.
Kilka ostatnich jazd i szybki wypad bikepackingowy na jedną nockę. Przede wszystkim aby sprawdzić czy te wszystkie torby się trzymają ( ͡º͜ʖ͡º) Trzymają się.
Pierwszy raz zapuściłem się dalej na wschód w okolice Łukowa i naprawdę było warto, coś świeżego oraz oczywiście pełno rzepaku. Chyba zostanę rzepakarzem ( ͡º͜ʖ͡
Dzień 4 & 5 Legowisko do oceny , jest 20:37 i właśnie sobie w nim leżę . Nie jestem sam , bo dołączyly sie jeszcze 3 osoby, ale tylko ja śpię dziś bez namiotu.
Te ostatnie 2 dni to jedna wielka walka z upałami . Dziś było 33 stopnie , ale upał to w zasadzie od 9 rano tak do 18. Gdyby nie mieć ciężkiego plecaka to byłoby to jakoś znośne. Wczoraj trekking na
Brevet w Mińsku Mazowieckim zaliczony! Nieźle wiało, ale z grupą udało się dobrze pociągnąć, jeszcze raz dzięki! Organizacja super, a kiełba z ogniska na mecie smakowała tak dobrze jak nigdy, polecam ( ͡º͜ʖ͡
@Friendo: Znajdziesz tam pełen przekrój rowerów, czasem ktoś na MTB czy trekkingu się pojawi ( ͡°͜ʖ͡°) Szosówki faktycznie dominują, ale graveli trochę na pewno było, następnym razem bardziej się przyjrzę.
Generalnie to jest taka bardziej "wyścig" na luzie, nie ma nawet jako takiego pomiaru czasu.
Na majówkę udało się wyrwać w Góry Świętokrzyskie, wreszcie można pośmigać po jakiś górkach, podjechać pod Święty Krzyż, a nie tylko po płaskim ( ͡º͜ʖ͡º)
Kiedyś człowiek się można było zgubić i trzeba było sobie poradzić. Dzisiaj nawet nie trzeba pamiętać, gdzie się zostawiło auto.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio widzieliście turystę z mapą?
W sumie niby nikt nie zabrania, no ale jednak...
#podroze #nostalgia #technologia #podrozujzwykopem
źródło: 1000022918
PobierzJedynie czasem fanie rozmawiało się lokalsami jak się zgubiłem, ale też potrafili wyprowadzić w pole, bo "skręć w prawo, później w prawo za kamieniem i