@wykopowa_ona: Ja mieszkam u dziadków od paru lat, choć na dzień chodzę do domu. Chodzi głównie o to, że oni wieczorem śpią, więc mogę sobie spokojnie na kompie siedzieć, ale w dzień to w domu mam większy spokój. Niestety musiałem się przystosować do ich nawyków, jak np. wstawanie w dni wolne góra o 9:00, co skończyło się u mnie totalnym przewróceniem planu dnia, że zacząłem preferować 6:00 i wcześniejsze chodzenie
  • Odpowiedz
Dojechaliśmy z Babcią na miejsce, GPS podsumował jak zwykle 'Prowadził Cię Krzysztof Hołowczyc - pozdraaaawiam' (automapa) i dzwoni do mnie Babcia wieczorem z pytaniem, czy ten Krzysztof Hołowczyc to tak każdego prowadzi i czy bym jej mógł podać numer do niego bo szuka pewnej ulicy w Warszawie :D

Myślałem, że jebnę :D

#babcia #babcinepytania #babcinerozterki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaką wersje wy znacie...?! "Kosi Kosi łapci, pojedziemy do babci...."

bo najlepsza jaką słyszałem to "Kosi kosi łapci pojedziemy do babci, babcia da nam mączki, upieczemy pączki"

#zabawa #pytanie #babcia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę, że ktoś sam ma #problem z #babcia. Sam się ze swoją potrafię kłócić tak, że najmocniejsze słowa latają w powietrzu. Jednak zawsze, zawsze przychodzi moment zrozumienia tej drugiej osoby i jej racji. Nie w takiej formie jaka miała być pierwotnie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj odbyła się dyskusja między moimi rodzicami o to, kto ma prać i prasować rzeczy. Każda ze stron twierdziła, że to przeciwna płeć powinna się tym zajmować. Ilość argumentów była mniej więcej wyrównana po stronie mężczyzn i kobiet. Wtedy do pokoju weszła Babcia i dorzuciła swoją prawdę życiową:

- To jak wygląda mąż najwięcej mówi o żonie.

Oczy mojej Mamy zapłonęły takim gniewem, że wszyscy ucichli w sekundę. #madroscizyciowe #
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wychowanie #wspominajzwykopem #babcia #niezadzierajzmafia #zzyciawziete

Kieedyś, mając kilka latek, leżałem z babcią w łóżku w jej pokoju. O czymś tam do mnie mówiła. Po skończonym zdaniu wzięła do ręki nóż, przejechała sobie nim po gardle i powiedziała, że jeżeli coś komuś powiem to zrobi mi "khhhhk". Obsrałem się do granic możliwości. Powiedziałem o tym mamie dopiero kilkanaście lat później, jak miałem pewność,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach