Jak #buddyzm radzi sobie z #rolnictwo ? Przyjmijmy że mamy społeczność małej wioski, żyjącej gdzieś daleko od cywilizacji. Żyją sobie ludzie i ich rodziny, uprawiają rolę, hodują zwierzęta etc (no samowystarczalność i zero kontaktów z innymi osadami). Ale pewnego roku nawiedza ich plaga:
a) szarańczy (na którą jedynie mają truciznę)
b) dzików (nie znają żadnego sposobu oprócz zabicia takiego dzika, bo nic nie działa)
Co robią? Zabijają inne
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jazmojegopokoju: pomijając stan mnisi, to wszystko jest drogą środka. Dobra muzyka może zabrzmieć tylko na właściwie napiętej strunie. W buddyzmie dlatego nie ma jako takiego pojęcia zła, jest głupota, niewiedza, ułuda, ale nie zło.
W przypadkach o których piszesz mądry buddysta zrobi co należy. Tyle.
  • Odpowiedz
@wyindywidualizowanyentuzjasta: Widzę, że na większości ulic brak dedykowanego pasa dla skuterów? Ogólnie dosyć ciasno te pasy pomalowane i widze, że ciężej się przeciskać w korku. Na Tajwanie proszę Pana to mamy bogactwo, jak namalują pas dla skuterów, to jest szerszy niż 90% dróg krajowych w Polsce ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@fuji: Ja tych dedykowanych pasów dla skuterów nie lubię, tu ktoś wyjeżdża z parkingu, a to ktoś się zatrzymał na chwilę, a to autobus wysadza pasażerów i trzeba się zatrzymywać co 100 metrów albo zjeżdżać na pas dla samochodów żeby to wyminąć.
  • Odpowiedz