Obejrzałem nowy film Fjałkowksiego i muszę przyznać, że jest całkiem ciekawy, szczególnie, że bardzo lubię takie metatematy. Całkiem ładnie wytłumaczone są problemy metodologiczne, z którymi musi męczyć się historyk. Przede wszystkim historia jest chaotyczna i złożona, więc dosyć trudno wskazać, czy na pewno zdarzenie X było skutkiem. Możemy także przeceniać wagę danego danego faktu i łatwo zignorować inne. Także łatwiej przyjmujemy interpretacje, do których bliżej nam światopoglądowo. Niestety nie są od tego
BRTM - Obejrzałem nowy film Fjałkowksiego i muszę przyznać, że jest całkiem ciekawy, ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MglawicaKraba: Ten, kto nie zdołał wyrobić w sobie wrażliwości własnej, musi uciekać się do przymusu. Zabawne w tym wszystkim jest to, że ci najgłośniej pouczający, wciąż odnoszący się do autorytetów, w istocie okazują się niedojrzali, puści w środku. To widać, jak na dłoni, kiedy projektują poczucie niezbędności marchewki i bata na innych. Tym samym jakże dobitnie tę swą pustkę ukazują.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 30
@biliard: tak. Jeżeli Twoja "moralność" wynika ze strachu przed Bogiem, tym co ksiundz powie czy oczekiwanej nagrody w niebie, to jest za przeproszeniem g.wno a nie moralność. Wtedy jesteś moralnym zerem, i w sumie może to i dobrze, że znalazłeś sobie ograniczający cię kaganiec na własną mordę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: Tekst dobry zarówno merytorycznie jak i językowo. Jeśli coś zmienić, to dodałbym nieco o ewolucji obrazu czarownicy (skąd np. wzięła się koncepcja lotu czarownic - to bardzo ciekawe i złożone zagadnienie!), a także o roli soboru w Bazylei w dyfuzji wierzeń dotyczących czarownic z regionów nadalpejskich po całej Europie. Ciekawie to zagadnienie opisuje Goodare w "The European Witch-Hunt" (btw, jednej z najlepszych syntez zagadnienia wczesnonowożytnych procesów o czary, jaką
  • Odpowiedz
@Agathokles: Dzięki. Tekst, jak najbardziej zamierzam rozwijać. Problem w tym, że czym człowiek więcej czyta o temacie czarów, tym więcej nowych informacji chce zawrzeć. Kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość. Zastanawiałem się jeszcze nad wzmianką o Konradzie z Madburga czy Bernardzie z Sieny, ale zostawię to sobie na następne wersje tekstu. Sięgnę też po bardziej ambitną bibliografię.
  • Odpowiedz
Jak bardzo musisz mieć przerąbane że prosisz byłego papieża o interwencje w kraju ;) Serio mogli wydrukować instrukcje CPR albo pare sposobów na oszczędzanie wody/prądu i zysk społeczny z takiej akcji byłby dużo większy niż cytat „Wielkiego Polaka” upchany w każdym możliwym miejscu, zdj w komentarzach #wroclaw #papiez #ateizm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kawazmlekiem96: A co dała akcja z płodami?

Generalnie mówili o tym w mediach jak porąbani.

W tym wypadku pewnie dla niektórych wygląda to tak, że jak zobaczy to ich babcia to ma temat do pogadania przy rodzinnym obiadku i tłuczenie rodzinie do łbów, żeby szli do kościoła w końcu wstyd przed najważniejszym papieżem. W jednych rodzinach odniesie to sukces w innych jeszcze bardziej pogłębi niechęć do kościoła.

Nie każdy w
  • Odpowiedz
@PanBulibu:
Generalnie - w nauczaniu początkowym religia dominuje wszystkie inne treści nauczania do tego stopnia, że jest jej podporządkowany cały rytm życia w domu.

Już się nie dziwię, że te dzieciaki nie chodzą na żadne zajęcia pozalekcyjne - bo nie da się regularnie czegokolwiek trenować ani się uczyć, jeżeli w październiku trzeba chodzić codziennie na różaniec, w listopadzie na roraty, w kwietniu na drogę krzyżową, a w maju na majówki. A
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Kiedyś (jak jeszcze byłem powiedzmy wierzący) ksiądz opowiadał jakąś historię o zamożnym i biednym człowieku. Oboje licytowali coś przed Bogiem (nie pamiętam co, ale to nie istotne)

Biedak dał jednego centa, bo tylko tyle miał, a bogacz dał 1000 razy tyle jak nie lepiej. Werdykt? Biedak wygrywa, bo dał WSZYSTKO co ma, a bogacz tylko część.

Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo można takimi historiami skrzywić światopogląd człowieka i wprowadzić go w błąd.

A
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, krótka piłka. Czy #kosciol posiada centralną bazę danych osób, które podpisały akt apostazji?

Załóżmy, że taka osoba pójdzie po jakiekolwiek zaświadczenie z parafii. Czy proboszcz danej parafii jest w stanie to zweryfikować?

#apostazja #ateizm
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu Žižek czyta ewangelie jako argument za ateizmem. Žižek posuwa się nawet do stwierdzenia, że jedyną drogą rozwoju ateizmu było chrześcijaństwo. Jego zdaniem chrześcijaństwo zasiało pierwsze ziarna ateistycznego światopoglądu. Chrystus został porzucony na krzyżu. Kiedy Chrystus zwrócił się do Boga, zdał sobie sprawę, że Boga nie ma.

#religia #ateizm #bog #wiara #jezuschytrus
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arctic_Slav: I wcale nie oznacza to, że nagle (czy w ogóle) wierzą w boga :)
Po prostu tonący brzytwy się chwyta, i ludzie w stresowych sytuacjach łapią się choćby irracjonalnej nadziei, więc powtarzają - najczęściej wgrane w dzieciństwie - formułki czy wzorce myślenia. Trochę podobne zjawisko jak wołanie matki przez dorosłych w skrajnych sytuacjach, choć wiadomo że tej matki w pobliżu nie ma :)

Tym bardziej, że modlenie się nic nie kosztuje
  • Odpowiedz
Dodatkowo smaczku dodaje fakt, że zwykle te modlitwy mają charakter "handlowy", w rodzaju: panie boże, jak zdam ten egzamin to już zawszę będę chodzić do kościoła


@kubako: to prawda. Sporo osób też po prostu powtarza pewne wyuczone formułki. Jezus powiedział: "A modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z innych narodów, bo oni sądzą, że zostaną wysłuchani dzięki wypowiadaniu wielu słów. Nie bądźcie tacy jak oni, bo wasz
  • Odpowiedz
Kurde Mirki. Boję się, że pójdę do piekła i będzie tam mega źle. Wiem, że wielu z was nie wierzy, ale ja mam mieszane uczucia i nie mam pewności. 80 procent, że nie istnieje, ale 20, że jednak tak.

Boję się, że Bóg postawi mnie na sądzie ostatecznym i powie "dobry chłopak byłeś, ale generalnie to nie do końca o to mi chodziło" kij wie jakie są kryteria, bo tyle wierzeń ile
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach