Chciałbym zostać zaakceptowany taki jakim jestem mimo temu iż przez ostatnie lata byłem wycofany społecznie ze swojej klasy, ostatnio zrobiłem wiele aby pokazać że chociaż jestem inny to trzymam poziom i nie jestem konfidentem oraz nie mam charakteru wrednego kuca.
Chcę po prostu nauczyć się być w porządku i nie być odpędzany na bok, chociaż wiem że trochę ciężko jest mi czasem nad manierami panować.

majsterV2 - Chciałbym zostać zaakceptowany taki jakim jestem mimo temu iż przez ostat...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@majsterV2: zgadzam się z @lavinka tak naprawdę to przeżywasz to co b. duży procent nastolatków, a myślisz, że to Ty taki wyjątkowy, nienormicki ;)

W dorosłym życiu jest całkiem inaczej. (już po szkole średniej) hormony się uspokoją itd. A teraz? Jak ktoś tu wyżej napisał, nic na siłę, bo to bez sensu, wszystko to kwestia Twojego postrzegania, a czytając konfidentach i kucach już widać, jakie masz postrzeganie świata (dość
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@LowcaG: Ja to też rozumiem z drugiej strony,nietypowe jednostki są odrzucane przez typowców. Super odnajduję się w kręgach turystycznych, bikepackingowych, urbexowych i ogólnie dzikiego podróżowania, spania po lasach i łąkach, natomiast statystyczny Polak to dla mnie takie samo ufo jak ja dla niego. W liceum miałam takie ufo, to nie byli źli ludzie, ale światopogląd tak różny od mojego, że nie było o czym rozmawiać. Za to na studiach byłam
  • Odpowiedz
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Przede wszystkim to co ma sens to regularna współpraca ze stosownym specjalistą od zaburzeń z pogranicza autyzmu i depresji i to czym prędzej zważywszy na myśli samobójcze. Jeżeli odnajdujesz szczęście w oglądaniu anime, gamingu oraz męczeniu kapucyna to zostaje ci się tym zająć, aczkolwiek nie do końca zgodziłbym się z tym, że są to czynności które długoterminowo przyczyniają się do poprawy stanu psychicznego. Jeżeli masz umiarkowany stopień niepełnosprawności, to
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: usuń konto ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie zaśmiecaj tagu #asperger ani AMW bo nikomu nie chce się czytać twoich ciągłych wysrywów. Sorry za bycie niemiłym ale inaczej się z tobą nie da. Ciągle tylko "zaruchałem, ale dalej jestem nieszczęśliwy i chcę się zabić" to weź kurde zadzwoń na Telefon Zaufania 116 111 i się wyżal że chcesz sobie samobója strzelić, albo na
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam pewną hipotezę odnośnie przegrywu i ogólnych problemów w kontaktach międzyludzkich. Chodzi o to, przegrywy, czy i jak częsty kontakt mieliście z rówieśnikami w dzieciństwie i kiedy zaczął się regularny, intensywny kontakt. Przez regularny, intensywny kontakt rozumiem kontakty z rówieśnikami zarówno z rodziny jaki i spoza niej (np. sąsiedzi), mające charakter nieoficjalny, czyli socjalizacja w innych warunkach niż narzucone przez system w rejonowej szkole.


W związku z tym -

Kiedy, mój przegrywie, zaczęła się twoja socjalizacja z rówieśnikami?

  • do 2 roku życia 5.3% (6)
  • 2-3 lata 9.6% (11)
  • 3-4 lata 12.3% (14)
  • 4-5 lat (w tym przedszkole) 16.7% (19)
  • 6 lat (w tym zerówka) 24.6% (28)
  • 7 lat (w tym szkoła podstawowa) 10.5% (12)
  • nie jestem przegrywem 21.1% (24)

Oddanych głosów: 114

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

Przez regularny, intensywny kontakt rozumiem kontakty z rówieśnikami zarówno z rodziny jaki i spoza niej (np. sąsiedzi), mające charakter nieoficjalny, czyli socjalizacja w innych warunkach niż narzucone przez system w rejonowej szkole.


Wg tej definicji nigdy się nie socjalizowałem
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: Mogę tylko mówić za siebie, łagodne spektrum wysokofunkcjonujące (lubię grupę, ale wpadam w konflikty mając własne zdanie i będąc odporna na presję). Najlepiej pracuje mi się freelance ze sprawdzonymi ludźmi, kulturalnymi i uczciwymi. Praca typu etatowego (9-17, nigdy nie pracowałam na etacie tylko na godziny na zleceniach, ale to było jak etat, tylko urlopu nie miałam) mnie wykańczała psychicznie. Ale pracy luźnej też się musiałam nauczyć, by nie popaść
  • Odpowiedz