@mirko_anonim: przez takie historie mam ochotę pluć w ryj, jak ktoś peroruje, że wielodzietność jest super i w ogóle "żeby nie był/była sama/sam na świecie, dorobimy jej/jemu braciszka/siostrzyczkę". Prawda jest taka, że większość ludzi nie potrafi nie skrzywdzić własnego dziecka mająć ich dwójkę. A nawet na antenie Radia Maryja padło kiedyś, że nie da się uniknąć faworyzowania ulubionego dziecka, bo po prostu taka jest ludzka natura - podobają nam się
  • Odpowiedz
@Anesthesia: Nie do końca. Antynatalista może mieć dziecko adoptowane, a childfree może nie podzielać antynatalistycznych poglądów. Ale fakt te dwie "idee" się zacierają.
  • Odpowiedz
@Zerero: Oczywiście masz rację, ten wpis z mojej strony jest na poziomie "Kali chcieć pić", nie mam nic na swoje usprawiedliwienie prócz tego, że pisałam go mocno niewyspana i pod silnym wrażeniem podlinkowanego przypadku (bo wiesz, everybody gangsta, dopóki nie przyjdzie syn i nie z--------i rodziców młotkiem,bo nie dali imprezki zrobić). Chodziło mi o to, że antynatalizm oraz childfree mogą współistnieć ze sobą i jedno nie wypiera drugiego, bo gdzieś
A.....a - @Zerero: Oczywiście masz rację, ten wpis z mojej strony jest na poziomie "K...

źródło: image-1

Pobierz
  • Odpowiedz
@Kotouak: jak ja to czytam, że ludzi tam trzeba namawiać na to, żeby mieli dzieci, to sobie uświadamiam, że chyba nie jest nic fajnego, bo jakby takie było, to chyba nie trzeba by było żadnych kampanii do tego robić
  • Odpowiedz
  • 10
@ciemnienie faktem jest też to że jak wypchniesz kogoś z okna na 4 piętrze to albo się zabije albo zostanie kaleką...

fakt że każdego dotknie cierpienie ma być usprawiedliwieniem dla tworzenia nowego cierpienia.... ?
  • Odpowiedz
  • 9
@ciemnienie to jest zbyt głupie żeby to nawet skomentować ale postaram Ci się wyjaśnić ciemna..

że śmiercią wiąże się w wielu wypadkach cierpienie i lęk.

To tak jakby komuś połamać celowo nogi i powiedzieć, złamanie to złamanie zależy jak.sie do tego nastawisz. Wiem że bardzo łatwo mówić o śmierci z pozycji dystansu i traktować ją jak coś odległego.

To tak jak oglądanie filmu o wojnie versus siedzenie samemu w okopie.
  • Odpowiedz
@Ber3n: No oczywiście wiadomo co musi czuć. Musi czuć ogromny dysonans poznawczy, że jej wielki projekt natalistycznego ego legł w gruzach i bajeczka o posiadaniu dziecka dziękującego matce za dar życia okazała się nieprawdą. Ale wstyd się przyznać, że jest się architektem tej tragedii, więc trzeba zgrywać z siebie poszkodowaną :((
  • Odpowiedz
Antynataliści, jakie macie podejście do przychodzenia na świat zwierząt? No bo w zasadzie skoro świat to tylko ból i cierpienie to zwierzęta takie jak psy też nie powinny żyć
Kaszojadów nie lubicie ale psy to już pewnie chętnie niech się rodzą na potęgę xD
Hipokryzja pełną gębą, jeszcze jak taki antynatalista ma psy to najczęściej nazywa ich swoimi dziećmi i traktuje jak człowieka
Przyznajcie po prostu że nienawidzicie ludzi po prostu i
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 21
@delfin000987: możesz przejrzeć tag #efilizm ale generalnie tak, idealny plan zakładałby też wymarcie innych gatunków
i gwoli ścisłości, adopcja narodzonego już zwierzęcia nie przeczy antynatalizmowi
  • Odpowiedz
@delfin000987:

chodzi mi bardziej o hipokryzje dotycząca niechęci do kaszojadów przy jednoczesnym uwielbieniu zwierząt domowych np psów i uczłowieczenie je do postaci dziecka


Nie wiem skąd się wziął u niektórych ten mit o niechęci do dzieci. Antynatalizm nie wynika z awersji do kaszojadów, tylko do prokreacji, która prowadzi do przedłużenia cierpienia i marności. Jeśli już jakieś dziecko się pojawi na tym świecie, to nie zwalnia nas to z obowiązku zachowania
  • Odpowiedz
Kiedy nareszcie nadeszły czasy gdy otwarcie się zaczyna mówić jak ciężkie jest macierzyństwo zamiast kłamstw, że to sama radość i tak znajdą się ludzie, którzy będą powtarzać wpojone nam przed laty brednie wpędzające kobiety w poczucie winy, że coś z nimi nie tak.

#przemyslenia #takaprawda #niepopularnaopinia #antynatalizm #childfree #macierzynstwo #madki #tatacontent
WielkiNos - Kiedy nareszcie nadeszły czasy gdy otwarcie się zaczyna mówić jak ciężkie...

źródło: temp_file467807960556973731

Pobierz
  • 96
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak ciężkie jest macierzyństwo


@WielkiNos: wszystko, co przynosi wartość jest ciężkie. Spróbuj zrobić remont małej kawalerki i nie nabrać obrzydzenia do wysiłku na kilka tygodni.
  • Odpowiedz
drodzy antynataliści niestety nie mamy szans przekonać na tagu #antynatalizm do naszego zapatrywania na kwestie cierpienia w życiu.

na naszym tagu wśród natalistow zebrała się elita społeczeństwa, ludzie którzy kochali poranne wstawanie do szkoły I naukę nowych jak bardzo potrzebnych rzeczy.

Praca to ich pasja, pracują lekko i dostają za to pieniądze, gardzą podludźmi na magazynach i w wymagających pracach biurowych.

wyjeżdżają
galek - drodzy antynataliści niestety nie mamy szans przekonać na tagu #antynatalizm ...

źródło: temp_file8795474744392406016

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

widzę po dzisiejszej "dyskusji", że nataliści operują dwoma fałszywymi przeświadczeniami które w ich mniemaniu dyskredytują #antynatalizm:

1 "Życie jest wartością samo w sobie" - wyniesione chyba z religii przeswiadcznie że każde życie to dar, nieważne czy będzie ono przepełnione cierpieniem czy nie. Idąc tym tokiem rozumowania nawet życie które byłoby jednym wielkim pasmem cierpienia ma sens zaistnienia - bo to łaska boża czy coś tam....

2. "Cierpienie niekoniecznie jest
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po niczym. Sam ci o tym powie.


@RoobRoys: No to po niczym czy po tym, że sam ci o tym powie? Typowa jakość rozumowania, którą trzeba się męczyć na tagu.

No i wisienka na torcie. Cały profil zawalony antynatalizmem, wałkując non stop jeden i ten sam temat
  • Odpowiedz