Jestem ciekawa jak ci trochę bardziej inteligentni (Bo domyślam się, że większość wypiera tę myśl. Na pewno jest to temat taboo wśród dzieciorobów.) nataliści racjonalizują sobie kwestię potencjalnego obarczenia swojego potomstwa np. nieuleczalnymi chorobami czy wadami genetycznymi uniemożliwiającymi normalne, samodzielne funkcjonowanie. Jak mając tego świadomość można nadal zdecydować się na dziecko? Zapraszam do dyskusji.

#antynatalizm
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
@tamagotchi do ludzi naprawdę nie dociera że tworzą nowy byt, mowia o hipotetycznym dziecku jakby już istniało.

Zrobię je bo chce mu coś dać, chce żeby kimś było itp...

Ludzie traktują zrobienie dziecka jako etap w związku taki sam jak hipoteka kupno samochodu lub lodówki..
  • Odpowiedz
  • 8
Nataliści na tym tagu bardzo często podpierają się tym że większość ludzi jest szczęśliwa. Z tym że bardzo ciężko określić co tak naprawdę rozumiemy pod pojęciem szczęścia. Dla jednego człowieka będą to pieniądze dla drugiego możliwość zapewnienia dzieciom jedzenia a jeszcze dla innych przeżycie kolejnego dnia.

W mojej ocenie o szczęściu możemy mówić wtedy kiedy nasze pragnienia zostają zaspokojone więc

Kiedy zamarzysz sobie o podróży w egzotyczne kraje to o szczęściu możesz mówić w
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 3
@kidi1 z biologicznego punktu widzenia masz racje

Chodzi mi o taką wewnętrzna analizę pytania:

Czy jestem szczęśliwy?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Neko-chan51: to mój mikroblog. Nie mam zamiaru dbać o PR antynatalistów, bo nie uważam się za członka żadnej subkultury ani w stowarzyszenia z nimi związanego. Poza tym kultura bądź jej brak nie mają tutaj żadnego wpływu na wartość argumentacji, a ja jestem zwolennikiem stygmatyzacji natalizmu tak jak jestem zwolennikiem stygmatyzacji religii - neutralne, tolerancyjne podejście sprawia, że te nurty się panoszą, co jest zjawiskiem szkodliwym.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Sensu życia nie ma, ale można chociaż swoje przeżyć jako tako pod warunkiem że się nie zacznie brać udziału w wyścigu szczurów bo there is always a bigger fish/ syn koleżanki twojej starej - nigdy nie spełnisz cudzych oczekiwań i pakowanie w to gnoja to jakiś absurd totalny.

Można żyć tak jak ja np - 40lvl here - pracuje ok pół roku od jesieni do wiosny a pozostały czas
  • Odpowiedz
Skoro niemoralnym jest płodzenie dzieci ze względu na to, że istnieje szansa że będą cierpieć to czy jeszcze bardziej niemoralnym nie jest nieplodzenie dzieci, ktore mogą być potencjalnie szczęśliwe?
#antynatalizm
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Antynataliści w swojej pogardzie dla życia, moralności i zwykłej ludzkiej przyzwoitości nie znają żadnych granic. Jest sobie chłopak obciążony chorobą genetyczną, więc edukuje się w zakresie przekazywania chorób dziedzicznych i konsultuje to z genetykiem, od którego dowiaduje się, że ich dzieci na 100% będą zdrowe, co najwyżej córki będą nosicielkami, ale będą zdrowe fizycznie. Swoją drogą, żeby to wiedzieć, trzeba było uważać w gimnazjum, bo genetyka i proste krzyżówki genetyczne, także te,
azen2 - Antynataliści w swojej pogardzie dla życia, moralności i zwykłej ludzkiej prz...

źródło: comment_1661877707YftTYStAmJEAZ54h1yeH3n.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azen2: Było już wytłumaczone w tamtym wątku, że skazywanie potencjalnej córki na brak potomstwa jest s------------m, 2/10 bo odpisałem.
  • Odpowiedz
Mam ostatnio takie rozważania w temacie wpisów pod tagiem #antynatalizm skierowane do osób #niepelnosprawni aby się nie rozmnażali przekazując jakieś ciężkie choroby genetyczne.
Patrząc od strony utylitarnej w tym społeczno-ekonomicznej można mieć rację. Patrząc od strony osoby niepełnosprawnej, która nie chciałaby być wykluczona społecznie już nie koniecznie. Każdy pragnie szczęścia w życiu, a często tym szczęściem jest posiadanie własnego dziecka, więc może w takiej sytuacji powstać konflikt czyje
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chorujesz na dystrofię mięśniową, która sprawia, że jesteś przykuty do łóżka/wózka i praktycznie w 100% zależny od swoich opiekunów? Zaplanuj se zrobić dwójkę dzieci; w końcu jakie są szanse, że przekażesz im wadliwe geny, zapewnisz ojca półwarzywo, którym w przyszłości same będą musiały się opiekować a przy okazji dodatkowo obciążysz tych, którzy się Tobą zajmują? Twój egoizm jest przecież najważniejszy.
#antynatalizm #dzieci
splinter96 - Chorujesz na dystrofię mięśniową, która sprawia, że jesteś przykuty do ł...

źródło: comment_1661837812ppmYn1y4jj843OWPgJsLj7.jpg

Pobierz
  • 121
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@splinter96: @miauczar : Ja się uczyłam o tej chorobie, jest straszna... Jest to choroba, że tak napiszę typowo męska i jest duża szansa na chorego syna, natomiast kobiety bardzo rzadko chorują, a pewnie będzie nosicielką i jeśli ona będzie zdrowa, to jej dzieci niestety już zdrowe nie będą. I z pewnością on ostatnim chorym na tą chorobę w rodzinie nie będzie.
  • Odpowiedz
@splinter96: Sam fakt, ze on sam siebie nie jest w stanie ogarnac, tylko wymaga opieki 24/7, a co dopiero dzieciaka. No i nawet jeśli dziecko będzie zdrowie, to od małego będzie mieć chorego ojca, którym się będzie trzeba zajmować prędzej, czy później.
  • Odpowiedz
@Creamfields: Dużo w tym wpisie "ja", "moje" itp. a problem jest w tym, że nie robisz siebie, tylko indywidualny byt ze swoimi własnymi nabytymi preferencjami. Co jeśli dziecko nie będzie chciało żyć tak jak mu to chcesz pokazać, urodzenie się w twojej rodzinie będzie dla niego najgorszym dniem w jego życiu, będzie żałować, że ma takich a nie innych rodziców, że żyje itp.? Nie masz kontroli nad tym jak się
  • Odpowiedz
Jednym z argumentów przeciwko osobom homoseksualnym, który mnie bawi chyba najbardziej, jest to, że takie osoby nie będą się rozmnażać. Jakby to faktycznie była najważniejsza rzecz w życiu, nie miłość, nie szczęście innych osób, nie, co to to nie, najważniejsze jest rozmnażanie się. Ciężko mi uwierzyć, że są osoby które poważnie tak myślą i nieironicznie używają takich argumentów

#antynatalizm #childfree #lgbt #homoseksualizm
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bananek2: Tak samo to widzę - ludzie na tagu się spuszczają nad tym jak ktoś ma rodzinę i dzieci, ale w rzeczywistości wiemy że nie jest tak kolorowo i jak się ma dzieci to już it's over dla chłopa
  • Odpowiedz
@galek: przecież w europie nic złego się bombelkom nie może stać, co prawda zaraz będą kupowały chleb po 30 złotych ale to mała cena za przedłużenie gatunku ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz