Zadziwia mnie, że w Polsce nadal tak mocno obowiązuje kult pracy. Idziesz na studia - sam się utrzymuj bo inaczej jesteś banan. Pracujesz przy biurku i klikasz w kąkuter a nie zapieprzasz fizycznie - Panie, przecież to żadna praca. Nie bierzesz nadgodzin albo nie pracujesz w sobotę za wyższą stawkę - z dobroci się w główce poprzewracało.
I ciągle pieprzenie i chwalenie się ile to ktoś pracuje. Jeden po 10h, drugi po
I ciągle pieprzenie i chwalenie się ile to ktoś pracuje. Jeden po 10h, drugi po





























Czy bardziej #childfree mniej obowiazków, pieniądze, odpoczynek po powrocie z pracy, chillera utopia, więcej czasu
antynatalizn czy childfree
źródło: comment_1634121556u5kD265wjtyY44mcYeNcC9.jpg
PobierzCo jest złego w hedoniźmie, i w jaki sposób nieposiadanie dzieci jest niemoralne? Chętnie posłucham xD