Jesteście #antynatalizm czyli ból, cierpienie na świecie, którego nie unikniesz, tworzenie nowego życia które też będzie cierpieć, katastrofa klimatyczna.
Czy bardziej #childfree mniej obowiazków, pieniądze, odpoczynek po powrocie z pracy, chillera utopia, więcej czasu

antynatalizn czy childfree

  • #antynatalizm 35.2% (64)
  • #childfree 64.8% (118)

Oddanych głosów: 182

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zadziwia mnie, że w Polsce nadal tak mocno obowiązuje kult pracy. Idziesz na studia - sam się utrzymuj bo inaczej jesteś banan. Pracujesz przy biurku i klikasz w kąkuter a nie zapieprzasz fizycznie - Panie, przecież to żadna praca. Nie bierzesz nadgodzin albo nie pracujesz w sobotę za wyższą stawkę - z dobroci się w główce poprzewracało.
I ciągle pieprzenie i chwalenie się ile to ktoś pracuje. Jeden po 10h, drugi po
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nobody32: Też nie rozumiem i nigdy nie rozumiałem tego kultu ciągłego za****dolu, w który było, nie było, również wlicza się zajmowanie dzieciakiem. Chyba na łeb bym musiał upaść, i to tak kilkukrotnie mocno, żeby po 8h pracy jeszcze sobie zapewniać kolejną w postaci zajmowania się dzieckiem ¯\_(ツ)_/¯
Po pracy to ja chcę sobie odpocząć i porobić fajne rzeczy, nadgodziny biorę tylko jak potrzebuję jakiś temat w robocie dokończyć, albo mam
  • Odpowiedz
@Werdandi: Dobra wiadomośc, aczkolwiek mam wrażenie, że tego typu książki są typowym "preaching to the choir", to znaczy czytają je tylko ludzie, którzy już i tak się zgadzają z ogólnym przesłaniem.
  • Odpowiedz
@BarkaMleczna: Zgodzę się, ale był nawet problem żeby mirkom którzy chcieli zapoznać się z tematem (trafiali się tacy na tagu) polecić coś z polskim przekładem. Także taka inicjatywa cieszy nawet jeśli nie stanie się wielkim czynnikiem popularyzującym antynatalizm to będzie to kolejna dołożona cegiełka w celu poszerzania horyzontów rodaków. Nie liczę na przełom choć to, że coś zaczyna się ruszać w temacie i to już druga książka antynatalistyczna od Towarzystwa
  • Odpowiedz
#antynatalizm Hmmm... To nie jest tak, że mam coś przeciwko posiadaniu dzieci. Nie uważam też, że można temu przypisać atrybut: dobre, złe. Pomijając kontekst naszych czasów (globalne ocieplenie itp.), po prostu nie chciałabym, aby moje potomstwo przechodziło przez to samo, co ja. Niestety, nie mam powodów, aby sądzić, że byłoby dużo inaczej. W końcu sama ze sobą nie najlepiej daję sobie radę... Cóż, może to tylko narzekanie słabego człowieka. Tak
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HuncwotJeden: Jak ktoś miał dobre doświadczenia i potrafi zapewnić swoim dzieciom podobne życie to może łatwiej podejmie decyzję, a może nie. Jak ktoś miał złe doświadczenia to może chcieć mieć dzieci i zrobić to wszystko lepiej by one miał to czego on nie miał. Sama decyzja o posiadaniu dzieci jest kwestią każdego z nas i nie ma tu reguły. Jak ktoś się boi, że popełni te same błędy to niech
  • Odpowiedz
wydaje mi się, że łatwiej tę decyzję podjąć osobom, które miały szczęśliwe dzieciństwo. Wtedy można by pomyśleć: ale było super! Fajnie, jakby ktoś przeżył to samo, co ja!


@HuncwotJeden: ja miałam doskonałe dzieciństwo, ale wcale tak nie myślę, bo dzieciństwo to jest tylko ułamek życia, z czego większości nie pamiętasz. Szczęśliwe dzieciństwo nie uchroni cię przed byciem nieszczęśliwym/znudzonym/wtłoczonym w prozę życia dorosłym przez kolejne 60 lat. Nie warto.
  • Odpowiedz
@HuncwotJeden:

ale co to właściwie znaczy "racjonalny"?


Racjonalna postawa to taka, która nie przeczy rzeczywistości. Udawanie, że jest ona w porządku i na tej podstawie bezwiedne, tymczasowe "życie sobie wygodnie" i "cieszenie się różnorodnością" racjonalnym oczywiście nie
  • Odpowiedz
twierdził, że ateistyczni humaniści to "idioci, którzy zastąpili głupią wiarę w Boga, głupią wiarą w naukowy postęp ludzkości". Sam nie wiem co o tym do końca sądzić.


@Stooleyqa: Całkiem trafnie opisał postępaków. Jedyną (aczkolwiek wciąż niekonieczną i odwiecznie zbędną) zaletą tzw. postępu jest możliwość łatwiejszego dojścia do poprawnych wniosków na temat egzystencji, zaś głupia, ślepa wiara w jego nieustanność i rzekomo wynikającą z niej prawidłowość powinna być traktowana jako odklejenie
  • Odpowiedz
Definicja małżeństwa przeciętnego Polaka:
- Kredyt na 30 lat
- Spłodzenie bachorków
- Z-------l w januszeksie
- Chodzenie co tydzień do kościoła
- Głosowanie na pis lub po
#antynatalizm
  • 90
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jim78: Definicja życia przeciętnego wykopka- 1. p-------------e się do życia innych (mimo, ze tej osobie może w zupełności takie życie wystarczać i może nie chce od życia nic więcej. Naprawdę wuj komukolwiek do tego). Brak punktu drugiego
  • Odpowiedz
Klub Jagielloński bohatersko zwalcza #antynatalizm : https://klubjagiellonski.pl/2021/09/01/nie-chce-miec-dzieci-bo-walcze-z-przeludnieniem-i-zmianami-klimatu-antynatalizm-staje-sie-coraz-bardziej-popularny/?fbclid=IwAR25TuucHVNlMS41cJNKod3dKoqCQaZ_w7iGbnMHXaXj4eMzDlrRwK_K78U

Szczególnie podoba mi się ten fragment:
Wiele na temat zalet posiadania dzieci powie nam bowiem nauka. Człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, ma instynkt, który pcha go w kierunku podtrzymania gatunku. Gdy dziecko już się urodzi, natura ma kilka sposobów, aby pomóc jego matce w odnalezieniu się w nowej roli. Przykładowo zapach niemowlęcia powoduje u niej rozładowanie stresu. Pozytywny wpływ na dobrostan psychiczny matki ma także
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: cały ten wywód brzmi jak czytany przez Krystynę Czubównę; ''dwunożne ssaki trzepią bachory bo to je stymuluje''. Szkoda tylko, że nie ma nic o dwunożnych ssakach w miocie potomstwa alkomanów, debili albo gówniarzy.
  • Odpowiedz
Przykładowo zapach niemowlęcia powoduje u niej rozładowanie stresu. Pozytywny wpływ na dobrostan psychiczny matki ma także karmienie piersią.


@BRTM: ten tekst to samozaoranie natalistów. Natura w procesie ewolucji musiała wymyślać określone mechanizmy by ludzie w ogóle chcieli rodzić dzieci. Czyli urodź dziecko, mózg da ci nagrodę w postaci hormonów. Brzmi to jak zwykłe ćpuństwo z wieloma krokami.
  • Odpowiedz
wczoraj na posiadówce koleżanka lekarka (pediatra) sprzedała przykrą historię

jednym z jej pacjentów jest 8-miesięczne dziecko z już zdiagnozowaną lekooporną padaczką

w sumie nie byłoby nic w tym dziwnego, bo takie sytuacje się oczywiście zdarzają i są to smutne historie no chyba, że

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jprdl. Jak ja zazdroszcze mojemu gówniarzowi ehhh.. 15 lat ,wychowywać się w 4 gospodarce świata, druga juz niemiecka d------a która jutro przyjezdza do nas nocować na weekend. Zajebisty stary ktory go wspiera na każdym kroku, do realnej szkoły se tera chodzi i kilka dni w miesiacu na praktyki jakieś, ausbildungi wymysla ze niby piniondz z tego jakiś jes a ja mu muwie na magazynie czy szparagi bez szkoły biero albo po polskich
f.....k - Jprdl. Jak ja zazdroszcze mojemu gówniarzowi ehhh.. 15 lat ,wychowywać się ...

źródło: comment_1633626390xNU560NTgbOfuwn0DTmq4D.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od dziesięciu lat w związku małżeńskim, znamy się od liceum. Zawsze byliśmy zgodni, że będziemy mieć dzieci i od ślubu się o to staraliśmy. Mąż jednak oświadczył mi kilka dni temu, że jest antynatalistą tak na prawdę to on nie chce mieć dzieci, że tak mu jest dobrze bo może grać na konsoli i ma czas na wypady na miasto z kolegami. Moje życie się załamało, jestem kłębkiem nerwów,
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
Ehh, dzisiaj mi znajoma mówi, co pracuje jako opiekunka, że dostała do opieki 80 letnią babcię z demencją. Jak dziecko, zapomina co chwila, trzeba jej po kilka razy powtarzać co i jak, organizować rozrywkę. Koleżanka mówi, że to jak kontakt z 4latkiem. Kolorowanki, książeczki, tłumaczenie jak dziecku co można a co nie. Najgorsze w tym jest to, że ta babka zwiedziła prawie cały świat, wspinała się po jakichś górach, ma pełno zdjęć
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to co osiągasz za życia warto przekazać dalej, by twoje pokolenie miało łatwiej w życiu. Ja od swoich dzieciaków niczego nie oczekuję, chcę tylko by miały lepszy start ode mnie i by mogły osiągnąć więcej.


@spacja_enter: jak nie zrobisz kolejnego pokolenia, to nie będzie mu potrzebne żadne ułatwianie życia za pomocą Twojego majątku.

Rozwiązywanie problemów, które samemu się stworzyło.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czasami trafiam na wpisy mówiące o tym jak pojawienie się dziecka potrafi zmienić życie o 180 stopni.
Jesteśmy 10 lat po ślubie, od 5 staramy się o dziecko. Wiedziemy spokojne życie. Pieniądze, które przeznaczalibyśmy na bachorka, pchamy w siebie i swoje zainteresowania. Żyje nam się dobrze.
Z jednej strony, nie chciałbym aby ta sytuacja się zmieniła. Cenię sobie spokój, dobry sen i względną niezależność. Z drugiej mamy już swoje lata i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ZakochanyKangur: Po pojawieniu dziecka na pewno będziecie mieć kryzys (niemowlak wykańcza psychicznie,a wręcz wypala związek), ale jeśli mieliście takie plany to lepiej nie odkładać tego o 10 lat bo im starsi tym bardziej zmęczeni będziecie rodzicielstwem. Jeśli mielibyście się rozstać przez to że jedna osoba chce dziecka druga to każdy rok zwłoki to tragedia dla tej pierwszej...

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
Zawsze mnie śmieszy jak ktoś mówi: "założysz rodzinę to zobaczysz" albo "jak będziesz mieć dzieci to wtedy będziesz mieć wydatki".

Nie jestem #antynatalizm, nie obchodzi mnie czy ktoś planuje dzieci czy nie. Czy jak później je zrobi to w domu będzie patologia czy nie. Dzieci nie chce mieć, bo po pierwsze kosztują. Zarabiam średnio. Jako singiel wydaje o wiele mniej niż zarabiam, jakbym miał rodzinę to już byłoby gorzej. Wiadomo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@derton778:

W pracy kobiety po 30 wyzywają mnie od "Piotrusia Pana", ciągle gadają o dzieciach. Samotne matki jeszcze gorzej, jakby to los je poszkodowal, a nie one same swoimi decyzjami.

Klasyka, ludzi piecze że ktoś ma lepiej, i są świadomi, że podjęli złe decyzje to robią wszystko by innym życie obrzydzić i ściągnąć ich na swoją drogę porażki. Jak w tym kawale o Polakach gotujących się w kotle w piekle.
  • Odpowiedz
Wkurza mnie narracja narzucana przez społeczeństwo że trzeba szanować i być wdzięcznym rodzicom za sam fakt że powołali nas na ten świat. Daliście się ponieść zwierzęcym instynktom czy tam ulegliscie presji społecznej o dzięki wielkie wam za to!
Muszę się męczyć w życiu i mam kochać rodziców, bo dali mi mieszkanie, jedzenie i wątpliwej jakości wychowanie?
Z tego co zauważyłem krytyka wobec ojców jeszcze przechodzi, ale tknąć instytucję świętej matki polki? Kto
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niski_Manlet:
Generalnie w tej kwestii już są postępy i mit świętego rodzicielstwa upada, coraz więcej pojawia się krytyki dla nieodpowiedzialnej patoli, może jeszcze nie w mainstreamie, ale widać to mocno choćby w necie. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod filmikami na YT z tych programów gdzie remontuje się patologii domy, czy "sprawy dla reportera" - jak jeszcze nie dawno dominowały tam ściekowe komentarze chwalące rzekomą miłość takich "rodziców" do dzieci, tak
Zgrywajactwardziela - @NiskiManlet: 
Generalnie w tej kwestii już są postępy i mit ś...

źródło: comment_1633503205QajiNLP3UEyuOjKkmOVh4K.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Na wykopie kiedyś często wrzucano znaleziska z Jordanem Petersonem jako prawdy objawione. Tutaj dwa cytaty z niego:

"Wielką przygodą kobiety, przynajmniej w dużej części jest macierzyństwo. Przynieść dziecko na świat wiedząc, że konsekwencją jest ukrzyżowanie (…) I jest to oznaka wiary – brać udział w czymś takim i nie uciekać” – podkreślił Peterson. Jego zdaniem, dla kobiety mającej wiarę w życie i przekonanie o przyniesieniu na świat kogoś kto dołączy do wielkiej „sieci
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@flyingmonsterspaghetti: Oczekiwania można mieć tylko wobec kogoś z kim zawarło się jakaś obustronną umowę, świadomie akceptując jej warunki, wcześniej się z nimi zapoznając. i jakkolwiek w przypadku partnera/partnerki sytuacja taka jest możliwa, tak rodzic nie ma moralnego prawa oczekiwać czegokolwiek od dziecka.
  • Odpowiedz
Tak naprawdę każdy na co dzień żyje zgodnie z #antynatalizm ale chyba nawet nie zdaje sobie z tego do końca sprawy. Przecież każda para mogłaby mieć jedno dziecko więcej niż ma. Ktoś ma dwójkę? Przecież spokojnie mógłby mieć trójkę tak jak niektórzy. Ale nie myśli o tym w ten sposób, że ten ktoś coś traci bo akurat jemu wypadłoby być czyimś trzecim dzieckiem a nie drugim. Ci co mają trójkę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Mineciarz69: ja myślę, że w tym wszystkim chodzi o świadome zrezygnowanie z prokreacji. Jak już, to większość ludzi prawdopodobnie popiera antynatalizm lokalny - czyli posiadanie dziecka jest ok, ale tylko wtedy kiedy ma się do tego odpowiednie zasoby.
  • Odpowiedz
@Mineciarz69: @UnderThePressure: To wygląda mniej więcej tak:

Nataliści: Chcecie odmawiać komuś daru życia tylko dlatego, że może go kiedyś spotkać jakieś cierpienie??
Też nataliści: Moje trzecie dziecko nie mogłoby nosić markowych ciuchów i chodzić na zajęcia dodatkowe, więc pozostanę przy dwójce.
  • Odpowiedz
#antynatalizm
Część II (https://www.wykop.pl/wpis/60844087/antynatalizm-polemika-z-krytyka-antynatalizmu-prof/)

Na koniec wypiszmy jawnie fałszywe tezy antynatalizmu i dokonajmy kilka innych krytycznych ocen:

1. Ilość cierpienia zawsze przewyższa ilość radości w życiu (ból i przyjemność są asymetryczne). Jest to teza fałszywa. Czas goi rany i bardzo szybko przyzwyczajamy się do trudności, z którymi się po prostu oswajamy. Cierpienie jest stanem krótkotrwałym, a nie permanentnym (pomijam chorych na depresję, którymi wydają się być właśnie antynataliści). Gdybyśmy w nieskończoność rozpamiętywali
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kalamok_blanko:

Czas goi rany i bardzo szybko przyzwyczajamy się do trudności, z którymi się po prostu oswajamy. Cierpienie jest stanem krótkotrwałym, a nie permanentnym (pomijam chorych na depresję, którymi wydają się być właśnie antynataliści).


Przecież przyjemności też są krótkotrwałe i się do nich przyzwyczajamy, jak zjem obiad w restauracji to nie jest tak że nie będę już nigdy chciał pójść xD Drogi autorze ćpaj mniej.
  • Odpowiedz