Miałem dzisiaj wątpliwą przyjemność przelecieć się helikopterem LPR. Gość #agresjadrogowa w białym suv'ie trzykrotnie prawie (nie tylko) mnie zabił wyprzedzając na gazetę, zajeżdżając drogę, hamując itd. Nawet próbował mnie wepchnąć na ciężarówkę która jechała na przeciwko. U mnie "na szczęście" tylko połamane zęby, szyta warga i zwichnięta ręka. Rower wiadomo cały, trochę tylko podrapany i chyba koło skrzywione.
Jazda na #szosa #rowery to jest jednak sport
Ex3_ - Miałem dzisiaj wątpliwą przyjemność przelecieć się helikopterem LPR. Gość #agr...

źródło: 1692219867993

Pobierz
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ex3_: myślę, że możesz przez przypadek odsłonić numery rejestracje aby zamieścić odpowiednie komentarze ( ͡° ͜ʖ ͡°) swoją drogą bardzo mnie fascynuje podejście niektórych kierowców do rowerzystów i przez zmarnowane max 20 sekund na wyprzedzenie rowerzysty potrafią k----ć pół dnia
  • Odpowiedz
@Ex3_: Ja kompletnie nie rozumiem co kierowcy myślą jak wyprzedzają kogoś na gazetę. Nie zdają sobie sprawy, że to oni ponoszą odpowiedzialność za spowodowanie kolizji/wypadku?

Na tym etapie (przed konsultacją z prawnikiem) wolę więcej nie pisać.


Wyciśnij z typa najwięcej jak się da, żeby na długo popamiętał swój wybryk
  • Odpowiedz
tl:dr Jak to jest, że mimo, że się kogoś nie boimy to wyglądamy jakbyśmy mieli zaraz zrobić w gacie.

Tak zastanowiłem się nad tym jak to jest, ze będąc dorosłym dalej mam dziwne uczucie jak mam się z kimś kłócić? Nie umiem tego opanować, a przecież nie jestem jeszcze aż taka pierdołą.

Chodzi o to, że wystarczy, że jakiś chłop z podniesionym głosem zwróci mi uwagę, że zrobiłem coś źle a sytuacja wymaga
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach