Przychodzi Pani listonosz o 12.12 ma dla mnie list ale że jestem na callu i akurat gadam to żona otwiera, ale jej wydać nie może bo do rąk własnych to zostawia awizo.
O 12.14 kończę rozmawiać to wsiadam na rower bo myślę sobie że nie odeszła daleko i pewnie gdzieś jest to sobie odbiorę odrazu. Faktycznie łapie






















Matura, żeby się wstrzelić w klucz była kwintesencją tworzenia masy bezmyślnych ludzi, którzy wykonują bezwględnie linię władzy, gdy oni sami lawirują ponad prawem.