Życiowych dylematów dyżur kolejny.


Transporty sanitarne karetką S jako rat-med to niby spokojna, opanowana i momentami wręcz nudna praca, w której teoretycznie za dużo niespodziewanych rzeczy pojawić się nie może, bo pacjent jest wstępnie zaopatrzony, po wstępnej diagnostyce, leczeniu i ustabilizowaniu funkcji życiowych. Taki też był dzisiejszy transport, wydolnego oddechowo i krążeniowo pacjenta z zawałem NSTEMI, który miał być przewieziony na koronarografię ze szpitala powiatowego do wojewódzkiego. Dystans około 35-40km, jedziemy
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vuze: na chwile obecną nie, mam nadzieje, że przy najbliższej okazji będąc w dziecięcym, dowiem się czegoś więcej. Mocno kibicuje, żeby przeżył całą sytuacje, jednak kiepsko to dzisiaj wyglądało.
  • Odpowiedz
@user_Adrian: przepisy zabraniają to raz, a dwa, w tym wypadku nie widziałem opcji wsadzenia dwóch poszkodowanych do jednego ambulansu, bo po pierwsze naruszyłbym ich godność i prawo do intymności, dwa - naraziłbym pacjenta przytomnego na nieprzyjemny widok, ewentualny kontakt z wydzielinami lub krwią, a to mogłoby być podstawą do roszczenia prawa do odszkodowania i ciągania nas po sądach ;)
  • Odpowiedz
@Eustachiusz: Defibrylacja ma za zadanie zdepolaryzować komórki serca, tak aby układ bodźcowo-przewodzący mógł podjąć normalną pracę. Defibrylacja to nie jest jakieś pobudzanie prądem - jej celem jest po prostu restart :)
  • Odpowiedz
@Korba112: Z tamtych czasów pamiętam jak dyspozytorka i pielęgniarka w jednej osobie była w ambulatorium i telefon odebrał kierowca... Zamarł w bezruchu, zrobił wielkie oczy i:
- Zadzwoń jak będziesz już trzeźwy!

a po chwili znowu telefon, odebrała dyspozytorka:
-Taak tak rozumiem, ma pan wadę wymowy...
  • Odpowiedz
  • 19
@polancky: No widzisz - a moja żona z 15 min dopraszała się dyspozytora aby wysłał karetke do 13 miesięcznego dziecka bo wyskoczyła mu gula na czole i był strasznie senny i marudny co mu się nie zdarza.
Zespół w koncu przyjechał, zabrali go do szpitala i od razu przyjęcie na chirurgię dziecięca.
Pytanie zatem jak dyspozytor robi wywiad, że do pijaków karetka jedzie bez problemu a do takiego przypaku trzeba
  • Odpowiedz
Cytat z FB koleżanki lekarki:

Lekarskie ręce dyżurnego na prowincji opadają juz od rana.

Dzień dobry, dzwonię w sprawie taty. Tata od rana mnie nie rozumie. I nic nie mówi. Ma 85 lat, ciśnienie 64/43, puls prawie 150, nie kontaktuje, BIJE GO trochę z liścia po twarzy ale i tak nie kontaktuje, możecie przyjechać?


#999
reddin - Cytat z FB koleżanki lekarki:

 Lekarskie ręce dyżurnego na prowincji opada...

źródło: comment_87cIIZmaNh3y3ON8QHCcEdDgcWC8Ximm.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pawel_niki: "lekarskie ręce opadają od rana"
"tata nie kontaktuje od rana"
Z wpisu nie wynika, że długo czekał. Raczej, że rano stwierdził, że tata nie kontaktuje, sprawdził liściem przytomność, ogarnął puls i ciśnienie, i zaraz po tym zadzwonił po karetkę.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach