#gorzkiezale #999 #pomoc #zdrowie Mirki i Mirabele pomocy.. Poparzyłam sobie dziś przełyk gorącym pomidorem z sosu. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłam nie dalam rady go wykaszleć i poleciał gorący przez przełyk. Do tej pory boli i zastanawiam się czy da się ten obrzęk i ból jakoś zniwelować. Miał ktos podobne doświadczenie?
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 67
Na zdjęciu nie widać dramatu, który rozegrał się w Insygnii. Kierowca wiózł kilka zgrzewek Perły Export... Cała podłoga pływała w piwie...
  • Odpowiedz
  • 10
@Korba112:
@controll:
Ale proszę was, to się pisze "Insignia", bo insygnia, to są orderu.
To tak jakby pisać Wektra, Oktawia, czy Sportydż. Wiem, że się czepiam, ale trochę cebulowo to brzmi...
  • Odpowiedz
Jakiś debil zablokował jedyny wolny pas ruchu bo na sąsiednim pasie stał #ambulans na sygnale który zablokował mu wjazd do bramy... http://m.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150327/SZCZECIN/150329766

czasami nie ogarniam co ludzie mają w głowach...wystarczyło stanąć za lub przed karetką - czas oczekiwania taki sam a nie wku*wil by reszty uczestników ruchu.

#logikaniebieskichpaskow #999
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życiowych dylematów dyżur kolejny.


Transporty sanitarne karetką S jako rat-med to niby spokojna, opanowana i momentami wręcz nudna praca, w której teoretycznie za dużo niespodziewanych rzeczy pojawić się nie może, bo pacjent jest wstępnie zaopatrzony, po wstępnej diagnostyce, leczeniu i ustabilizowaniu funkcji życiowych. Taki też był dzisiejszy transport, wydolnego oddechowo i krążeniowo pacjenta z zawałem NSTEMI, który miał być przewieziony na koronarografię ze szpitala powiatowego do wojewódzkiego. Dystans około 35-40km, jedziemy
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vuze: na chwile obecną nie, mam nadzieje, że przy najbliższej okazji będąc w dziecięcym, dowiem się czegoś więcej. Mocno kibicuje, żeby przeżył całą sytuacje, jednak kiepsko to dzisiaj wyglądało.
  • Odpowiedz
@user_Adrian: przepisy zabraniają to raz, a dwa, w tym wypadku nie widziałem opcji wsadzenia dwóch poszkodowanych do jednego ambulansu, bo po pierwsze naruszyłbym ich godność i prawo do intymności, dwa - naraziłbym pacjenta przytomnego na nieprzyjemny widok, ewentualny kontakt z wydzielinami lub krwią, a to mogłoby być podstawą do roszczenia prawa do odszkodowania i ciągania nas po sądach ;)
  • Odpowiedz
@Eustachiusz: Defibrylacja ma za zadanie zdepolaryzować komórki serca, tak aby układ bodźcowo-przewodzący mógł podjąć normalną pracę. Defibrylacja to nie jest jakieś pobudzanie prądem - jej celem jest po prostu restart :)
  • Odpowiedz
@Korba112: Z tamtych czasów pamiętam jak dyspozytorka i pielęgniarka w jednej osobie była w ambulatorium i telefon odebrał kierowca... Zamarł w bezruchu, zrobił wielkie oczy i:
- Zadzwoń jak będziesz już trzeźwy!

a po chwili znowu telefon, odebrała dyspozytorka:
-Taak tak rozumiem, ma pan wadę wymowy...
  • Odpowiedz
  • 19
@polancky: No widzisz - a moja żona z 15 min dopraszała się dyspozytora aby wysłał karetke do 13 miesięcznego dziecka bo wyskoczyła mu gula na czole i był strasznie senny i marudny co mu się nie zdarza.
Zespół w koncu przyjechał, zabrali go do szpitala i od razu przyjęcie na chirurgię dziecięca.
Pytanie zatem jak dyspozytor robi wywiad, że do pijaków karetka jedzie bez problemu a do takiego przypaku trzeba
  • Odpowiedz