Kolejna odsłona zwiedzania województwa z poziomu roweru. Dziś padło na miasteczko Wąbrzeźno, o którym niewiele mi było wiadomo, prócz tego że jako dziecko przejeżdżałem tam pociągiem regularnie 30 lat temu.
Wąbrzeźno okazało się całkiem fajne, ze zrewitalizowanym rynkiem, ładnym wzgórzem zamkowym z kupą kamieni, szumnie nazywaną ruinami zamku krzyżackiego, zagospodarowanym terenem nad jeziorem, łądniutkim neogotyckim ratuszem. Po takich miasteczkach chyba jeszcze bardziej widać niż po dużych



















Szosowe kilometry z ostatniego dnia sierpnia, z Pan @MordimerMadderdin. (。◕‿‿◕。) Miało być czysta do Poznania... Wyszło dwieście ze Szczecina. Jazda w deszczu przez pierwsze 100 km mijałaby się z celem, więc pojechaliśmy później, krócej, ale za to pod wiatr.
A była to trasa złożona głównie z długich, prostych i płaskich odcinków dróg, monotonnych i wykańczających psychicznie.
źródło: pixlr_20240831
Pobierz